Reklama

Opozycja przespała ostatnie pół roku w zdrowiu

Polityka Zdrowotna
17/05/2016 16:04

Dziś dzień podsumowań – Rada Ministrów na otwartym dla mediów posiedzeniu podsumowuje pół roku swoich prac, a Platforma Obywatelska przedstawia raport „Bilans 6 miesięcy rządu Prawa i Sprawiedliwości”. Postanowiliśmy też przyjrzeć się działaniom opozycji w zakresie zdrowia. Jeśli wyznacznikiem sytuacji w służbie zdrowia miałaby być aktywności partii opozycyjnych w tym obszarze można by powiedzieć, że jest dobrze, a nawet bardzo dobrze.

Tradycyjnie już szefem sejmowej Komisji Zdrowia jest przedstawiciel partii opozycyjnej. W tej kadencji został nim były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Przez pierwsze pół roku Komisja zebrała się zaledwie 18 razy. Uwzględniając fakt, że w tym czasie było 17 posiedzeń Sejmu, statystycznie posłowie z sejmowej komisji zdrowia zbierali się raz podczas każdego posiedzenia.

Dla porównania, w poprzedniej kadencji, gdy przewodniczącym komisji zdrowia był poseł Bolesław Piecha (PIS), w pierwszym półroczu rządów PO, komisja spotykała się  średnio dwukrotnie na każdym posiedzeniu Sejmu (21 posiedzeń komisji na 13 posiedzeń Sejmu).

Reklama

Biorąc pod uwagę zakres tematyczny posiedzeń Komisji Zdrowia, można stwierdzić, że w zasadzie realizuje ona plan pracy rządu. Posłowie zajmowali się bowiem dotychczas głównie ustawami przygotowanymi przez ministerstwo zdrowia lub projektami poselskimi składanymi prze posłów PIS. Przewodniczący B. Arłukowicz zwołał dotychczas tylko jedno posiedzenie komisji, które można nazwać odpowiedzią na bieżącą sytuację, a dotyczyło ono rozpatrzenia informacji na temat planów utworzenia sieci szpitali.

W tej kadencji temat służby zdrowia nie zaistniał też jeszcze ani w ramach informacji bieżących, ani też na specjalnie zwoływanych konferencjach prasowych, na których posłowie zwykle wzywają poszczególnych ministrów do wyjaśnień w konkretnych bieżących sprawach. Jedynym tematem, który na dłużej zagościł na Wiejskiej było zamieszanie związane z publikacją listy refundacyjnej na przełomie roku, kiedy wykreślonej z niej zostały leki dla chorych po przeszczepach. Ale nawet wówczas skończyło się na konferencji prasowej i zadaniu pytania w sprawach bieżących. Biorąc pod uwagę fakt, że w sejmowej komisji zdrowia zasiada trzech byłych ministrów zdrowia, była wiceminister zdrowia i pełnomocnik rządu ds. zdrowia publicznego oraz były minister pracy i polityki społecznej, oczekiwania wobec nich były znacznie większe.

Reklama

Dla porównania Bolesław Piecha w poprzedniej kadencji w pierwszym półroczu urzędowania Bartosza Arłukowicza zwoływał specjalne posiedzenia Komisji, w czasie których ówczesny minister musiał się mocno tłumaczyć m.in. z ustawy refundacyjnej i groźby strajku lekarzy, którzy odmawiali wypisywania recept na leki refundowane. W tym czasie w Sejmie pojawił się też pierwszy wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Arłukowicza.

W tej kadencji wyjątkowo aktywne stały się natomiast zespoły parlamentarne – jest ich już aż 17 (w całej poprzedniej kadencji powołano ich 12). Zespoły zajmują się m.in. podstawową opieką zdrowotną,  kwestiami organizacji opieki zdrowotnej, zdrowiem publicznym, onkologią, osobami niepełnosprawnymi, otyłością, czy szpitalami powiatowymi. Spotkania organizowane są niemal podczas każdego posiedzenia Sejmu.

Reklama

Aktywność w obszarze zdrowia posłów z partii .Nowoczesna, Polskiego Stronnictwa Ludowego czy Kukiz’15 jest praktycznie  żadna.

Gdybyśmy oceniali pracę Ministra Zdrowia na podstawie aktywności sejmowej opozycji to ta ocena powinna być niemal celująca. Pytanie czy to MZ tak świetnie sobie radzi czy to kwestia słabej opozycji?

 

AK

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości