Dokładnie 986 pacjentek i pacjentów onkologicznych poważnie podeszło do kwestii posiadania dzieci po wyleczeniu. Taki jest wynik działania programu w jego pierwszym roku działania.
W czerwcu 2024 roku zaczął działać rządowy program dofinansowania procedury in vitro. Dzięki niemu na świat przyszło już ponad 6 tysięcy dzieci. Kilka dni temu premier Donald Tusk w mediach społecznościowych ogłosił, że ma „kolejną” wnuczkę. Nie chodziło jednak o wnuczkę biologiczną, lecz o małą Olę – dziewczynkę, która przyszła na świat dzięki państwowemu programowi.
To nie jedyna zmiana, jaka zaszła w czerwcu 2024 roku. Uruchomiono również inny komponent programu – onkopłodność.
„W przypadku leczenia onkologicznego możliwe jest uszkodzenie zdolności prokreacyjnych – zarówno na skutek zniszczenia narządów płciowych przez chorobę, jak i w efekcie zastosowanego leczenia. Chemioterapia i radioterapia wpływają niekorzystnie na funkcjonowanie całego układu rozrodczego i hormonalnego, prowadząc do znacznego lub całkowitego upośledzenia płodności” – wyjaśnia Ministerstwo Zdrowia.
Reklama
Resort wylicza, że po radioterapii u kobiet może wystąpić:
utrata zainteresowania seksem – stan ten zwykle ustępuje po zakończeniu leczenia,
usztywnienie i zwężenie pochwy – warto zapytać swojego ginekologa o poradę,
suchość pochwy – pomocne mogą być lubrykanty, środki nawilżające i kremy lecznicze,
wczesna menopauza – może powodować objawy takie jak uderzenia gorąca i nocne poty, jednak hormonalna terapia zastępcza (HTZ) może przynieść ulgę,
niepłodność (zatrzymanie pracy jajników) – jeśli istnieje takie ryzyko, możliwe jest pobranie i zamrożenie komórek jajowych przed rozpoczęciem leczenia.
Z kolei u mężczyzn mogą pojawić się:
utrata zainteresowania seksem – stan ten zwykle ustępuje po zakończeniu leczenia,
trudności z uzyskaniem erekcji (zaburzenia erekcji) – problem ten często mija z czasem; istnieje kilka metod leczenia,
ból przy wytrysku – zwykle ustępuje kilka tygodni po zakończeniu kuracji,
niepłodność – w takim przypadku możliwe jest zamrożenie próbki nasienia przed rozpoczęciem leczenia.
Dlatego z pomocą państwa można zamrozić nasienie lub tkankę jądra. To szansa dla par, które zmagają się z chorobą nowotworową, a chcą w przyszłości mieć dzieci.
„Według danych pozyskanych z Ministerstwa Zdrowia, między 1 czerwca a końcem 2024 roku do programu zgłosiło się 590 osób, a 518 z nich zdecydowało się zamrozić swoje plemniki lub komórki jajowe. W pierwszym półroczu 2025 roku odnotowano kolejne 500 zgłoszeń i 468 zamrożeń. Łącznie z programu skorzystało 986 osób w ciągu 12 miesięcy” – podaje Fundacja Alivia.
Fundacja przypomina również, że z programu mogą skorzystać kobiety od okresu dojrzewania do 40. roku życia oraz mężczyźni od okresu dojrzewania do 45. roku życia.
W ocenie fundacji świadomość, że takie działania są możliwe, rośnie – choć wciąż nie wszyscy pacjenci zdają sobie z tego sprawę.
„Tylko 3 na 10 Podopiecznych Onkofundacji Alivia miało jakąkolwiek wiedzę o możliwości zabezpieczenia materiału rozrodczego przed rozpoczęciem leczenia” – podaje organizacja.
Onkofundacja Alivia przeprowadziła badania wśród pacjentów onkologicznych. Ankietę wypełniło 103 respondentów. Zebrane dane wskazują, że:
tylko 3 na 10 ankietowanych posiadało przed rozpoczęciem leczenia wiedzę na temat możliwości zachowania materiału rozrodczego,
wśród osób zdiagnozowanych od 2022 roku odnotowano wzrost świadomości w tym zakresie, jednak w połowie 2025 roku wciąż prawie 7 na 10 pacjentów nie wiedziało o programie onkopłodności,
najczęstszym źródłem informacji był lekarz prowadzący – co potwierdza, że personel medyczny odgrywa kluczową rolę w informowaniu pacjentów,
z zabiegów zabezpieczenia płodności skorzystał około co dziesiąty ankietowany (11 ze 103 osób); większość z nich to kobiety w wieku 21–34 lata, które nie miały jeszcze dzieci,
połowa tej grupy to osoby zdiagnozowane po 1 czerwca 2024 roku.
Aż 82 proc. badanych uznało zachowanie płodności za ważny element procesu leczenia. W tej grupie przeważały kobiety, osoby młodsze oraz z wyższym wykształceniem. Wysokie znaczenie przypisywane temu zagadnieniu sugeruje, że pacjenci oczekują, by temat onkopłodności był integralną częścią planowania terapii – z jasno określoną ścieżką informacyjną.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze