- Zakończyliśmy "wymazywanie" blisko 14 tys. górników - poinformował w piątek rano minister zdrowia Łukasz Szumowski. Dodał, że w weekend służby chcą ponownie przebadać wszystkie osoby, które otrzymały ujemny wynik.
- W tej chwili spływają te wyniki i będziemy mieli w granicach ok. 200 dodatnich wyników pewnie jeszcze dzisiaj-jutro - mówił na briefingu szef MZ.
"Jutro i w niedzielę chcemy powtórnie przebadać wszystkich tych, którzy mieli ujemne wyniki". Poinformował, że w sobotę i niedzielę powtórnie będą przebadani wszyscy ci górnicy, którzy mieli negatywne wyniki. Dzisiaj będzie to 3,5 tys. badań, jutro i w niedzielę - po 5 tys., co ma zakończyć podwójny cykl badania tego ogniska.
- Od poniedziałku ruszamy z kolejną akcją. Sprawdziliśmy losowo próbki w innych kopalniach, mamy pojedyncze - dosłownie - tam wyniki, ale tutaj musimy być bardzo ostrożni, pewnie będziemy prowadzili dalej tę akcję w pozostałych kopalniach. Te kopalnie, mam nadzieję, już zostaną opanowane - zapowiedział.
Wyraził nadzieję, że "jak wyeliminujemy ogniska w kopalniach na Śląsku, to w całej Polsce wyniki nowych zachorowań będą znacznie niższe. Podkreślał, że Śląsk jako województwo, obszar nie ma większych zachorowań niż inne, poza ogniskami w kopalniach.
- Praca w kopalni jest tak trudnym obszarem, że tam trudno o trzymanie się wszelkich reguł dystansowania się. Tutaj przez testy musimy opanować to ognisko - wskazał.
- Testów wykonujemy w całej Polsce na poziomie 20 tys. i więcej na dobę. Myślę, że to pozwoli nam na kontrolę tej epidemii i pokazanie, że już jest spadek krzywej zachorowań - zaznaczył Ł.Szumowski.
Pytany o zraportowany przypadek śmierci 18-latki w Radomiu, minister podkreślił, że była to osoba w stanie poważnym przed zakażeniem się covidem, która miała wiele chorób współistniejących.
Odmrażanie szpitali
Minister pytany o odmrażanie "ochrony zdrowia" stwierdził: "My ze swojej strony nie zalecaliśmy ograniczania działalności szpitali poza nielicznymi zabiegami planowymi, które zużywają wiele krwi. Natomiast w tej chwili namawiamy szpitale do powrotu do takiego normalnego tryby, oprócz tego, że powinny badać personel swój i pacjentów oczywiście". - Każdy szpital może swój personel wymazać - dodał.
Widząc Śląsk musimy mieć pewną dozę ostrożności jeżeli chodzi o likwidację szpitali jednoimiennych. Szpiale jednoimienne będą dezynfekowane, aby wrócić do normalności.
Natomiast jeżeli chodzi o szpitale jednoimienne, to zastrzegał, że widząc ogniska na Śląsku, trzeba zachować dozę ostrożności przy ograniczaniu działalności tych szpitali. - W województwach gdzie są dwa szpitale jednoimienne, planujemy żeby jeden wracał już zupełnie do normy - zapowiedział i zapewniał, że wszystkie pomieszczenia i sprzęty będą w takich placówkach dezynfekowane.
BPO
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!