W piątek Naczelna Rada Lekarska zaapelowała do lekarzy o ograniczenie czasu pracy i nie pracowanie ponad siły "dla bezpieczeństwa pacjentów". Minister zdrowia ocenił ten apel, jako "skrajnie nieodpowiedzialny". Tymczasem lekarze mówią o braku odpowiedzialności ministra za system ochrony zdrowia, który się załamuje.
Samorząd lekarski w piątek ie zaapelował o to, by lekarze przestali pracować ponad siły. Nie apelował o odejście od łóżek pacjentów, ani o składanie wypowiedzeń.
Jednak minister zdrowia Adam Niedzielski ocenił ten apel jako "skrajnie nieodpowiedzialny".
Samorząd zawodowy lekarzy nie pozostawił tego komentarza bez odpowiedzi.
Prezes NRL Andrzej Matyja na Twitterze podkreślił, że za ograniczony dostęp do leczenia, wydłużające się kolejki do specjalistów i w konsekwencji nadmiarowe liczby zgonów - odpowiada Minister Zdrowia, a nie personel medyczny czy niemedyczny ochrony zdrowia.
" Lekarze, tak jak i pozostały personel medyczny i niemedyczny w ochronie zdrowia, ma prawo m.in. do bezpiecznych i godnych warunków pracy z zachowaniem czasu na życie rodzinne i niezbędną regenerację sił" - dodał.
Jak podkreśla A. Matyja, "Polska ochrona zdrowia to nie słupki w Excelu. To ludzie – pacjenci i medycy".
"C zas na zainteresowanie się na czym polega praca całego personelu w ochronie zdrowia na pierwszej linii frontu – ministrze Niedzielski" - pisze A. Matyja.
"Nieodpowiedzialna jest postawa ministra A. Niedzielskiego, który zrzuca odpowiedzialność za niewydolny system opieki zdrowotnej na lekarzy i lekarzy dentystów. Alarmujemy o tym od dawna, że system ochrony zdrowia opiera się już tylko na przemęczonym pracą personelu. Czas na reformę, a nie na obrażanie lekarzy i lekarzy dentystów" - stwierdził stanowczo A. Matyja.
Komitet protestacyjny czeka na rozmowy
Prezes NRL odniosł się także do braku dialogu z Komitetem Protestacyjno-strajkowym Pracowników Ochrony Zdrowia.
Minister zdrowia A. Niedzielski pytany o brak dialogu z Komitetem podkreślał, że " na stole była bardzo dobra oferta", ale wiceprezes NRL, który poniekąd przewodniczył protestowi medyków " nie potrafił właściwie jej ocenić pod kątem interesu protestujących, więc drugiej szansy na rozmowę nie będzie".
A. Matyja podkreśla, że organizacja systemu bez konsultacji ze środowiskiem, które w nim pracuje jest niemożliwa. "Panie ministrze A. Niedzielski! Proszę nie upadać na duchu! Proszę się nie bać dialogu! Będą kolejne rozmowy! Jeśli nie z Panem, to z kimś kto zajmie Pana miejsce" - wskazał.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!