Reklama

Od przyszłego roku KOS-Zawał może być obligatoryjny

Głównym wyzwaniem systemu opieki zdrowotnej jest dalsza redukcja wysokiej śmiertelności wśród osób, które przeżyły zawał i umierają w ciągu kolejnych kilku lat – mówią jednym głosem kardiolodzy. Kluczem do zmniejszenia śmiertelności, groźnych powikłań i bardzo wysokich kosztów zawału serca w Polsce jest m.in. profilaktyka wtórna oraz koordynacja procesu leczenia.

W opracowaniu „Zawał serca w Polsce” zaprezentowanego podczas spotkania „Zawał serca i co dalej? Klucze do skutecznej profilaktyki, leczenia i organizacji”, autorzy zebrali niepokojące dane na temat liczby zawałów w kraju i tego, jak wyglądają rokowania i zagrożenia dla pacjentów po takim incydencie. Zwracają uwagę na wzrost długu zdrowotnego, który w dużym stopniu wpływa na populację pacjentów kardiologicznych. Bez wdrożenia konsekwentnej i interdyscyplinarnej promocji zdrowia nie wygramy z chorobami układu krążenia - konkludują autorzy.

 

Reklama

Konsultant Krajowy ds. Kardiologii prof. dr hab. n. med. Tomasz Hryniewiecki postuluje, by program KOS-Zawał, który się sprawdził i przynosi dobre efekty, stał się obligatoryjny dla ośrodków leczących zawały.

Ile zawałów każdego roku odnotowuje się w Polsce?

Miażdżyca miażdży Polaków

W Polsce co roku odnotowuje się 67 tysięcy zawałów i 66 tysięcy pacjentów, co oznacza, że u ok. 2,5 proc. zawał wystąpił co najmniej dwukrotnie w ciągu jednego roku. 2/3 zawałów występuje u mężczyzn. Śmiertelność wewnątrzszpitalna wynosi ok. 8%, 30-dniowa to kilkanaście procent, roczna - prawie 20 proc. – to dane z opracowania. Polska należy do państw o bardzo wysokim ryzyku wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych na podłożu miażdżycy.

Reklama

 

- Najgorsze jest to, że zawał nie stanowi końca problemów z miażdżycową chorobą układu sercowo-naczyniowego, a początek. W ciągu pięciu lat obserwacji hospitalizacje z powodów sercowo-naczyniowych dotyczą 60 proc. chorych. Choroba niedokrwienna to jest prawie 50 proc. Większość tych hospitalizacji odbywa się w ciągu pierwszych dwunastu miesięcy po zawale mięśnia sercowego. 1/10 pacjentów będzie miała wykonaną powtórną koronarografię, a ¼ będzie miała wykonaną angioplastykę wieńcową. Większość tych procedur jest wykonywanych w ciągu pierwszych dwunastu miesięcy – powiedział prof. dr hab. n. med. Przemysław Mitkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego podczas spotkania.

Reklama

 

Jak podaje IZWOZ (Instytut Zarządzania w Ochronie Zdrowia), na opiekę nad pacjentami z zawałem serca w roku 2021 Narodowy Fundusz Zdrowia wydał ok. 956 mln zł, co stanowiło ok. 50 proc. łącznych kosztów choroby niedokrwiennej serca.

 

Jak poprawić rokowania pacjentów po zawale

Aby nie doszło do ponownego incydentu sercowo-naczyniowego, zdaniem kardiologów, należy zmniejszyć lub usunąć czynniki ryzyka, za które uważa się m.in. palenie tytoniu, podwyższone stężenie cholesterolu i otyłość. Jeśli chodzi o modyfikację czynników ryzyka, jak twierdzą eksperci, najłatwiej rzucić palenie. Po przejściu zawału tylko 12 proc. pacjentów nadal pali. Najtrudniej idzie obniżanie zbyt wysokiego stężenia cholesterolu (60 proc. nie osiąga celów terapeutycznych) i pozbycie się otyłości (80 proc. wciąż nie osiąga właściwej wagi), uznawanych przez lekarzy są za najgroźniejsze.

Reklama

 

- W związku z tym wiele lat temu zaproponowaliśmy program KOS-Zawał, który polegał na planie leczenia chorych po zawale serca – mówi prof. Mitkowski. – Pacjent wiedział, gdzie się ma zgłosić i kiedy, więc nie ginął w meandrach systemu. Jeśli chodzi o odsetek pacjentów włączonych w program, jesteśmy jeszcze dalecy od oczekiwań. Chcielibyśmy, by przeważająca większość pacjentów mogła uczestniczyć w tym programie.

 

Potrzebne jest jednak większe zaangażowanie ośrodków kardiologicznych i włączenie się większej ich liczby w realizację programu KOS-Zawał. Spośród 140 ośrodków kardiologicznych, umowy uczestnictwa w programie KOS-Zawał podpisane ma ok. 100 szpitali. Nadal 40 jest poza koordynowaną opieką. 

Reklama

 

Obniżanie cholesterolu to podstawa

Ośrodków niosących pomoc powinno być więcej, tu lekarze się zgadzają, ale ich zdaniem ważne jest także przeciwdziałanie wystąpieniu ponownego zawału. W tym pomaga redukcja czynników ryzyka, w tym stężenia cholesterolu. Tylko 20 proc. pacjentów po roku od zawału osiąga cel terapeutyczny w zakresie cholesterolu LDL, jakim jest obecnie 55 mg/dl. Pomagają w tym statyny.

 

Jednak według prof. Mitkowskiego, sama statyna w dużej dawce zapewnia dopiero 50-procentowe obniżenie cholesterolu. To zbyt mało, gdyż większość pacjentów w momencie zawału ma cholesterol powyżej 130 mg/dl. Statyna w połączeniu z ezetinibem daje poprawę ok. 65 proc., czyli wciąż zbyt mało. Dlatego kardiolodzy postulują, by do leczenia włączyć nowe leki.

Reklama

- Gdybyśmy mogli zastosować nowe leczenie w oparciu o inhibitory białka PCSK9 albo inclisiran, to osiągamy 85 proc. redukcji LDL, co pozwala osiągnąć praktycznie u każdego chorego po zawale cel terapeutyczny – mówi prof. Mitkowski.

 

Liberalizacja programu lekowego

Kardiolodzy doceniają liberalizację programu B.101, która zakłada m.in. włączenie leków do 24 miesięcy po zawale, a nie jak do niedawna do 12. Bardzo dobrze oceniają obniżenie wieku chorego kwalifikującego się do leczenia hipercholesterolemii. Podczas spotkania przedstawiono także pomysły, jak poprawić rokowania pacjentów po zawale serca. Przede wszystkim postulowano zwiększenie liczby ośrodków, które prowadzą program KOS-Zawał.

Reklama

 

- Mamy jeszcze pomysły na poprawienie tego programu. Pierwsza rzecz, to jest wpis do karty wypisowej celów terapeutycznych oraz krótkiej informacji, jak je osiągnąć. Przygotowaliśmy też propozycję pilotażu programu, w którym byśmy włączali nowoczesne leki hipolipemizujące, czyli inhibitory białka PCSK9 albo inclisiran pomiędzy 6 a 12 tygodniem po zawale. Ten pilotaż trwałby ok 1-1,5 roku – powiedział prof. Mitkowski.

- Jeśli chodzi o KOS Zawał, to ten program jest sukcesem, chwalimy się tym. Po pięciu latach działania programu, czas by był on obligatoryjny - powiedział prof. dr hab. n. med. Tomasz Hryniewiecki, Krajowy Konsultant w dziedzinie kardiologii oraz Przewodniczący Krajowej Rady ds. Kardiologii.

Reklama

 

Musimy spowodować, by był to obowiązek wszystkich ośrodków, które leczą ostry zawał - zapewnić możliwość dołączenia do programu KOS-Zawał. Oczywiście, nie wszyscy pacjenci będą się kwalifikowali i nie wszyscy będą zainteresowani rehabilitacją kardiologiczną, ale taka propozycja musi być i wszystkie ośrodki muszą mieć taką opcję. Sygnalizuję, że chciałbym, by od początku przyszłego roku było to obligatoryjne dla wszystkich ośrodków w Polsce. Mam nadzieję, że wszyscy będą mieli czas, by się do tego przygotować – powiedział prof. Tomasz Hryniewiecki.

Reklama

 

Program ratowania serca

W styczniu premier Mateusz Morawiecki podpisał Uchwałę nr 247 Rady Ministrów z dnia 6 grudnia 2022 r. w sprawie ustanowienia programu wieloletniego pn. Narodowy Program Chorób Układu Krążenia na lata 2022-To 10-letni program reorganizacji wszystkich obszarów opieki kardiologicznej w Polsce, kładący większy nacisk na profilaktykę, prewencję, edukację i promocję zdrowego stylu życia. Od 2017 roku funkcjonuje program kompleksowej opieki po zawale mięśnia sercowego KOS-Zawał, który obejmuje leczenie ostrej fazy zawału, monitorowanie, rehabilitację kardiologiczną, opcjonalnie leczenie z wykorzystaniem elektroterapii, zakończenie leczenia lub wydanie zaświadczenia o zdolności pacjenta do pracy.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości