W czwartek w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie projektu ustawy przygotowanego przez klub Polska 2050. Projekt zakłada wprowadzenie obowiązkowych badań lekarskich i psychologicznych dla myśliwych. Zgodnie z propozycją, osoby poniżej 70. roku życia miałyby przechodzić takie badania co pięć lat, natomiast myśliwi powyżej tego wieku – co dwa lata.
Projekt ustawy wprowadzającej obowiązkowe badania dla myśliwych, cieszy się dużym poparciem społecznym. Aż 86% respondentów w badaniach opinii publicznej wyraziło swoje poparcie, w tym 68% zdecydowanie opowiada się za takim rozwiązaniem, a kolejne 18% „raczej się zgadza”.
Obecnie przepisy wymagają okresowych badań jedynie od osób posiadających broń do ochrony osobistej lub mienia. Myśliwi, mimo że stanowią blisko 70% wszystkich posiadaczy broni w Polsce, muszą przejść badania jedynie przy ubieganiu się o pozwolenie na broń. Wprowadzenie obowiązkowych badań okresowych, miałoby na celu zwiększenie bezpieczeństwa zarówno samych myśliwych, jak i całego społeczeństwa.
Eksperci zdecydowanie popierają obowiązkowe badania dla myśliwych, wskazując na kwestie bezpieczeństwa. Posłanka Ewa Szymanowska z Polski 2050 podkreśla, że obecne przepisy są niewystarczające.
- Obecnie myśliwi przechodzą badania jedynie w momencie uzyskania pozwolenia na broń. Nasz projekt zrównuje obowiązki myśliwych z pozostałymi grupami posiadaczy broni, co jest krokiem w stronę podniesienia standardów - twierdzi posłanka Ewa Szymanowska.
W uzasadnieniu ustawy przypomniano o licznych incydentach z bronią podczas polowań, w tym o tragicznych przypadkach śmiertelnych postrzeleń w województwach podlaskim i lubelskim. Projekt zakłada, że myśliwi, którzy od ponad pięciu lat nie mieli badań, będą musieli dostarczyć ich wyniki w ciągu roku od wejścia ustawy w życie.
Konieczność wprowadzenia takich badań, podkreślił również wiceminister klimatu i środowiska, Mikołaj Dorożała.
- Kierowcy, policjanci, żołnierze – wszyscy przechodzą regularne badania lekarskie. Myśliwi również powinni podlegać takim samym standardom. To nie tylko największa grupa społeczna posiadająca broń, ale przede wszystkim otwierająca ogień w otwartej przestrzeni - twierdzi wiceminister Mikołaj Dorożała.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.