14 lat, zamiast 8-12 miesięcy zapowiedzianych przy zdiagnozowanym czerniaku w 2010 roku, żyje Pascal Pierre Conrad, Szwajcar z którym rozmawiała Polityka Zdrowotna. Trafił on do programu badań klinicznych MSD w 2012 r.
O procesie powstawania nowych leków oraz prowadzonych badań klinicznych opowiedzieli dziennikarzom w Zurychu przedstawiciele firmy MSD. Przedstawili dziennikarzom przykład pacjenta chorego na czerniaka, który jest z sukcesem leczony w ramach badań klinicznych nad tym wskazaniem. Szwajcaria ma najwyższą w Europie zapadalność na tę chorobę. W latach 2010 – 2014 zdiagnozowano 2622 nowych przypadków zachorowań. Natomiast w latach 2015 – 2019 ta liczba wzrosła do poziomu 3108.
Pierwsze badanie nad czerniakiem z udziałem nowej substancji prowadzono w Szwajcarii w roku 2012, w 4 szpitalach szwajcarskich, w badaniu wzięło udział 36 pacjentów. Pascal Pierre Conrad jest jednym z uczestników tych badań, zakwalifikowanym do programu w 2012 r. Kiedy usłyszał diagnozę, powiedział tylko, że chce żyć, bo ma małe dzieci.
Teraz moje dzieci są już dorosłe, a ja ciągle żyję. Leki, które dostałem powodowały pewne niezbyt dotkliwe skutki uboczne, na przykład jestem teraz mocno spocony. Ale co to znaczy w stosunku do pierwszej diagnozy. W 2010 roku usłyszałem, że przede mną 8 do 12 miesięcy życia – powiedział Pascal Pierre Conrad, żyjący z czerniakiem już 14 lat.
Egle Ramelyte, onkodermatolog ze szpitala Uniwersyteckiego w Zurychu opowiedziała, że przypadek Pana Conrada jest dla lekarzy i naukowców bardzo wartościowy.
Od 11 lat obserwujemy jak Pan Conrad reaguje na leki. Widzimy ich wieloletnią skuteczność– dodała Egle Ramelyte.
Leki do badań klinicznych MSD produkuje zaledwie w dwóch miejscach na świecie. Leki te są produkowane w małych ilościach, bez ulotek producenta. W 20 językach jest za to dołączona krótka informacja do fiolek, zawierających substancję leczniczą. Leki są pakowane ręcznie, ze względu ma ich ograniczoną ilość.
Wg Laury Luchini, szefowej działu badań klinicznych na Europę Azję i Afrykę MSD zanim lek z badań klinicznych zostanie zatwierdzony przez organy decyzyjne, mija nawet 5 – 10 lat.
Zaczynamy pracę nad wieloma cząsteczkami. Jednak do faz końcowych dochodzi jedynie ułamek tego od czego zaczynamy proces szukania skutecznego leku – powiedziała podczas spotkania z dziennikarzami w Zurychu, Laura Luchini.
Obecnie MSD prowadzi badania kliniczne na terenie 50 krajów. Z tego 218 jest prowadzonych w Europie. 155 badań z 218 to badania wyłącznie w zakresie leków onkologicznych. Zaangażowanych jest ponad 20 tys. pacjentów.
O procesie produkcji leków do badań klinicznych opowiedziała Corina Lenz, szefowa fabryki leków w Schachen (Szwajcaria). W fabryce, jednej z dwóch na świecie należących do MSD i zajmujących się produkcją leków do badań klinicznych pracuje 500 osób. Z fabryki na cały świat wyjeżdża 3,5 tysiąca wysyłek tirami albo samolotami.
Klaudia Georgi, dyrektorka MSD działu badań klinicznych na region Austria i Szwajcaria opowiedziała o wysokim dostępie mieszkańców tych krajów do badań klinicznych. Szwajcaria znajduje się na światowym topie w zakresie innowacji, jest w pierwszej dziesiątce krajów w dziedzinie działalności badawczej pod względem liczby publikacji naukowych. Do tego ma drugą na świecie najwyższą oczekiwaną długość życia mieszkańców, zaraz za Japonią. Liczba badań klinicznych prowadzonych przez MSD w samej tylko Szwajcarii zwiększyła na przestrzeni lat 2012 i 2022 z 9 do 46. Najwięcej, 37 badań prowadzonych jest w onkologii.
Chcemy w dalszym ciągu zwiększać liczbę prowadzonych badań klinicznych w Szwajcarii. Polityczna stabilizacja, 5 uniwersytetów, 7 szpitali kantonalnych, a także dostęp do najlepszych naukowców – 9 osób w Szwajcarii otrzymało nagrodę Nobla z medycyn, to wszystko jest dla nas zachętą do zwiększania aktywności w Szwajcarii – zapowiedziała Klaudia Georgii.
Reklama
Egle Ramelyte opowiedziała, jak postępuje z pacjentami chorymi na czerniaka.
Najpierw konsultujemy pacjenta. Również w kierunku innych chorób, żeby ewentualnie wiedzieć jakie leczenie można stosować, a jakie wykluczyć. Następnie uruchamiamy diagnostykę, powołujemy interdyscyplinarny zespół dla pacjenta. W wyniku dyskusji kilku lekarzy, m.in. radiologa, onkologa, dermatologa itd. podejmujemy decyzję, którą terapię pacjentowi zaproponować. I idziemy z taką propozycją do pacjenta, często też do jego rodziny – powiedziała E. Ramelyte.
Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze