Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Sprawiedliwości pracują nad nowelizacją ustawy regulującej działalność Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Zmiany mają dotyczyć m.in. praw pacjentów, zasad pobytu, procedur przyjęcia i kontroli. Prace trwają w cieniu strajku głodowego, który pacjenci prowadzą w proteście przeciwko – jak twierdzą – nielegalnym regulacjom i złym warunkom w ośrodku.
Krajowy Ośrodek Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie funkcjonuje od 2014 roku i trafiają tam sprawcy najpoważniejszych przestępstw, którzy zakończyli karę więzienia, ale – w ocenie dyrektorów zakładów karnych – nadal powinni być izolowani. O umieszczeniu w ośrodku decyduje sąd na podstawie opinii biegłych, a organem prowadzącym placówkę jest Ministerstwo Zdrowia.
Resorty zdrowia i sprawiedliwości prowadzą obecnie prace nad nowelizacją ustawy z 22 listopada 2013 r., regulującej zasady funkcjonowania KOZZD i jego oddziału w Czersku. Zmiany mają objąć m.in. prawa i obowiązki osób umieszczonych w ośrodku, warunki pobytu oraz procedury przyjęcia i kontroli.
Od kilku dni pacjenci KOZZD w Gostyninie i jego filii w Czersku prowadzą strajk głodowy. To trzeci taki protest w historii ośrodka. Sprzeciwiają się obowiązującym zasadom, które określają jako nielegalne i sprzeczne z konstytucją oraz ustawą o ochronie zdrowia psychicznego.
Domagają się m.in. zaniechania represji oraz stałego nadzoru Rzecznika Praw Obywatelskich nad placówką. W oświadczeniu napisali:
Nie jesteśmy bestiami ani zagrożeniem. Jesteśmy ludźmi, obywatelami, pacjentami.
Zastępca RPO Wojciech Brzozowski zwrócił się do ministerstw o informacje dotyczące zaawansowania prac nad nowelizacją. Jak podkreśla RPO, interwencje w sprawie warunków w KOZZD prowadzone są od lat. W jednym z komunikatów z 2018 r. napisano:
Cywilizowane społeczeństwo nie może nawet największych zbrodniarzy traktować w sposób niezgodny z prawem.
W maju 2024 r. wiceministra sprawiedliwości Maria Ejchart powołała międzyresortowy zespół roboczy, w którym zasiadają m.in. wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny, prof. Janusz Heitzman, dr Ewa Dawidziuk oraz eksperci z zakresu seksuologii i psychologii.
Projekt miał być gotowy wiosną 2025 r., jednak – jak przyznał resort sprawiedliwości – potrzebny jest dodatkowy czas. Wiceministra Ejchart wyjaśniła, że proponowane rozwiązania są analizowane przez biegłych specjalistów, co „dobitnie świadczy o złożoności problematyki”.
Wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny podkreślił w piśmie z lipca 2025 r., że celem nowelizacji jest uzupełnienie i rozszerzenie regulacji, szczególnie w zakresie praw i obowiązków pacjentów, zasad pobytu, procedur przyjęcia i kontroli.
Priorytetem pozostaje doprecyzowanie innych kluczowych obszarów, takich jak zapewnienie odpowiedniego dostępu do badań, specjalistów oraz opieki zdrowotnej osobom przebywającym w Ośrodku” – zaznaczył.
Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało kontrolę w ośrodku, obejmującą lata 2024–2025. Z wnioskiem o interwencję wystąpiła prof. Monika Płatek, która jest społeczną przedstawicielką protestujących.
Na biurku minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy znajduje się też wniosek pacjentów o odwołanie dyrektorki Agnieszki Jędrzejczak, jej zastępczyni i kilku innych osób z kadry kierowniczej. Resort zdrowia nie odpowiedział dotąd na pytanie, czy planowane są zmiany personalne.
Źródło: PAP/MH
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak się pisze artykuł to się powinno pisać go rzetelnie a nie tylko dlatego żeby opinię publiczną zdezorientować wprowadzić w negatywne myślenie.. nawet pani może tam trafić każdy z nas a nie wszyscy tam to bestie.. są też osoby które po wyjściu pracowały i nie popełniały przestępstw a trafiły tam bo podpadli wcześniej kierowniczce działu terapeutycznego bądź dyrektorowi trzeba o tym pomyśleć ale do niektórych widać myślenie to za dużo
Jak się pisze artykuł to się powinno pisać go rzetelnie a nie tylko dlatego żeby opinię publiczną zdezorientować wprowadzić w negatywne myślenie.. nawet pani może tam trafić każdy z nas a nie wszyscy tam to bestie.. są też osoby które po wyjściu pracowały i nie popełniały przestępstw a trafiły tam bo podpadli wcześniej kierowniczce działu terapeutycznego bądź dyrektorowi trzeba o tym pomyśleć ale do niektórych widać myślenie to za dużo