Amerykańscy naukowcy opracowali eksperymentalny preparat, który może zrewolucjonizować leczenie pacjentów po zawale serca. Nowatorska substancja testowana na szczurach została podana dożylnie i znacząco przyspieszyła proces gojenia się mięśnia sercowego. Badania opisano na łamach prestiżowego czasopisma „Advanced Materials”. Co ciekawe, metoda ta może zostać zaadaptowana do leczenia także innych chorób o podłożu zapalnym.
Zespół bioinżynierów z University of California w San Diego oraz chemików z Northwestern University stworzył terapię, która wspiera regenerację tkanek po zawale, aktywując układ odpornościowy i chroniąc komórki mięśnia sercowego przed dalszym uszkodzeniem. Leczenie okazało się skuteczne nawet wtedy, gdy zastosowano je do pięciu tygodni po incydencie sercowym.
Kluczowym elementem terapii jest zablokowanie interakcji między dwoma białkami: KEAP1 i Nrf2. Podczas stanu zapalnego KEAP1 degraduje Nrf2, osłabiając zdolność komórek do regeneracji. Wprowadzony polimer PLP imituje działanie Nrf2, wiąże KEAP1 i tym samym umożliwia naturalnemu Nrf2 ochronę komórek przed zapaleniem.
W testach laboratoryjnych szczury po zawale serca otrzymały dożylnie PLP lub placebo w postaci soli fizjologicznej. Naukowcy nie wiedzieli, które zwierzęta należały do której grupy, co pozwoliło na obiektywną ocenę wyników. Po pięciu tygodniach badania rezonansem magnetycznym wykazały wyraźną poprawę pracy serca u gryzoni, którym podano PLP. Dodatkowe analizy potwierdziły zwiększoną aktywność genów odpowiedzialnych za naprawę tkanek.
Eksperci podkreślają, że metoda ta może zostać zaadaptowana do leczenia także innych chorób o podłożu zapalnym i degeneracyjnym, takich jak stwardnienie rozsiane, choroby nerek czy zwyrodnienie plamki żółtej.
Zawał serca pozostaje jednym z głównych zagrożeń zdrowotnych zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych. W Polsce co roku dochodzi do około 100 tys. zawałów serca, z czego około 25 proc. pacjentów umiera w ciągu roku od incydentu. Niewydolność serca dotyka nawet 500 tys. Polaków.
Więcej nt. przeczytasz w tym artykule
W USA zawał serca dotyka rocznie ponad 800 tys. osób, a około 1 na 5 pacjentów umiera w ciągu roku. Niewydolność serca stanowi ogromne obciążenie dla systemu ochrony zdrowia, a jej leczenie kosztuje miliardy dolarów rocznie.
Jak podkreśliła prof. Karen Christman z UC San Diego, jednym z największych wyzwań medycyny pozostaje zapobieganie niewydolności serca po zawale. Nowa terapia ma potencjał, by odpowiedzieć na tę niezaspokojoną potrzebę.
Źródło: PAP/naukawpolsce.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze