Najnowsze badania z Uniwersytetu Pensylwanii pokazują, że terapia komórkami CAR T skierowana na dwa cele może skutecznie zmniejszać guzy u pacjentów z agresywnym glejakiem wielopostaciowym (GBM). U większości pacjentów zaobserwowano tymczasowe zmniejszenie nowotworu, a kilku z nich żyje ponad rok po terapii. Wyniki prezentowano podczas konferencji ASCO 2025 i w prestiżowym czasopiśmie "Nature Medicine".
Terapia komórkami CAR T to innowacyjna forma immunoterapii, która wykorzystuje komórki odpornościowe pacjenta do walki z nowotworem. Choć skuteczna w leczeniu niektórych nowotworów krwi, do tej pory nie przynosiła dużych efektów w leczeniu raka mózgu. Badanie przeprowadzone w Abramson Cancer Center na Uniwersytecie Pensylwanii wykorzystuje nowy produkt, który celuje jednocześnie w dwa białka obecne w glejaku: receptor naskórkowego czynnika wzrostu (EGFR) oraz receptor interleukiny-13 alfa 2 (IL13Rα2). Komórki CAR T podaje się bezpośrednio do płynu mózgowo-rdzeniowego, co zwiększa ich skuteczność.
W badaniu udział wzięło 18 pacjentów z nawracającym GBM, którzy po operacji usunięcia guza otrzymali terapię CAR T. U 62% pacjentów, u których pozostała część guza, nowotwory zmniejszyły się. Choć guzy u większości odrosły w ciągu 1–3 miesięcy, terapia spowodowała stabilizację choroby u kilku pacjentów.
- Dwóch pacjentów nadal żyje, a stabilizacja choroby trwa dłużej niż sześć miesięcy – mówi dr Stephen Bagley, główny badacz.
Spośród tych, którzy byli obserwowani co najmniej rok, 43% pacjentów nadal żyło po 12 miesiącach. U jednego pacjenta guz nie powiększał się ponad 16 miesięcy mimo zaawansowanego stadium choroby.
Naukowcy zauważyli, że terapia nie tylko zmniejsza guzy, ale również stymuluje układ odpornościowy do dalszej walki z rakiem. W tkankach pobranych od pacjenta po wznowie guza wykryto obecność komórek T i makrofagów, które uczestniczyły w niszczeniu nowotworu. Komórki CAR T były wykrywalne w płynie mózgowo-rdzeniowym nawet rok po terapii, co świadczy o ich długotrwałym działaniu.
Neurotoksyczność stopnia 3 pojawiła się u 56% pacjentów, ale była pod kontrolą i terapia została oceniona jako bezpieczna. Naukowcy ustalili maksymalną tolerowaną dawkę, która zostanie wykorzystana w kolejnych badaniach klinicznych, planowanych także u pacjentów ze świeżo zdiagnozowanym glejakiem.
- Mamy nadzieję, że szybkie zastosowanie terapii CAR T u nowo zdiagnozowanych pacjentów zwiększy skuteczność leczenia i poprawi ich rokowania – podsumowuje dr Bagley.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze