We wtorek, 15 lipca, odbyło się ostatnie posiedzenie dotychczasowej Rady Narodowego Funduszu Zdrowia. Tym samym zakończyła się jej pięcioletnia kadencja. Ostatnim aktem Rady było zaopiniowanie planu finansowego NFZ na 2026 rok, a także prognozy przychodów i kosztów na lata 2026–2028. Dzień później w gmachu Ministerstwa Zdrowia odbyła się oficjalna uroczystość powołania nowej Rady NFZ, która ma rozpocząć pracę od 28 lipca 2025 roku. O tym, jakie czekają ją wyzwania, opowiada Anna Gołębicka z Centrum im. Adama Smitha w komentarzu dla politykazdrowotna.com.
Projekt planu finansowego NFZ został już zaopiniowany nie tylko przez Radę, ale i przez sejmowe komisje. Komisja Finansów Publicznych wydała opinię pozytywną, z kolei Komisja Zdrowia – negatywną. Warto jednak zaznaczyć, że te opinie mają jedynie charakter doradczy i nie są wiążące dla ministrów zdrowia i finansów.
Zgodnie z procedurą, podpisanie planu powinno nastąpić do końca lipca. Jednak, jak pokazał przypadek budżetu na 2025 rok, może się to nie wydarzyć. Obecna minister zdrowia Izabela Leszczyna jeszcze zimą zapewniała, że prowadzi w tej sprawie „dobre rozmowy” z ministrem finansów. Teraz określa temat planu jako „fetysz”, sugerując brak priorytetu dla finalizacji dokumentu.
Eksperci oraz członkowie odchodzącej Rady NFZ zwracają uwagę, że projekt budżetu na 2026 rok powiela błędy z tegorocznego planu. Główne zarzuty dotyczą nierównowagi pomiędzy rosnącymi kosztami a zbyt optymistycznymi założeniami przychodów.
Dużym problemem jest również niedoszacowanie dotacji podmiotowej – zaplanowano ją na poziomie 26 mld zł, czyli tylko o 8 mld więcej niż na 2025 rok. A wszystko wskazuje na to, że dotacja na ten rok i tak zostanie znacznie przekroczona.
Podczas posiedzenia Komisji Zdrowia wielokrotnie poruszano kwestię niewystarczających środków. Świadomość problemu była także wśród członków ustępującej Rady – tylko Maria Ochman, przedstawicielka związków zawodowych w Radzie Dialogu Społecznego, wstrzymała się od głosu.
Minister zdrowia Izabela Leszczyna ogłosiła skład nowej Rady Narodowego Funduszu Zdrowia. Wśród powołanych znaleźli się zarówno przedstawiciele strony społecznej, jak i administracji rządowej:
Łukasz Kozłowski – główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, reprezentujący organizacje pracodawców.
Marta Bednarek – z ramienia organizacji pacjentów, Fundacja Rak’n’Roll.
Paweł Dzikowski – wiceprzewodniczący Forum Związków Zawodowych, reprezentujący stronę związkową.
Anna Gołębicka – ekonomistka i ekspertka Centrum im. Adama Smitha, powołana jako przedstawicielka Ministerstwa Finansów. Znana również ze współpracy z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Lekarzy (OZZL).
Choć nowa Rada oficjalnie obejmie obowiązki 28 lipca, już teraz wiadomo, że wyzwań nie zabraknie. Przyszłość planu finansowego NFZ – zarówno na 2025, jak i 2026 rok – pozostaje niepewna. Brak równowagi budżetowej, narastające potrzeby systemu ochrony zdrowia i napięcia polityczne między resortami zdrowia i finansów sprawiają, że praca nowej Rady zaczyna się w wyjątkowo trudnym momencie.
- Rada NFZ to przede wszystkim duża odpowiedzialność. Ma ona nieco inną rolę i uprawnienia w kontekście rady nadzorczej w spółce - choć często jest z nią utożsamiana. Rada NFZ jest organem opiniodawczo-doradczym. Jej decyzje mają charakter rekomendacyjny dla Prezesa NFZ. Jej dużym atutem jest fakt, że składa się z przedstawicieli różnych środowisk, co daje szansę na szeroką perspektywę - skomentowała Anna Gołębicka, ekonomistka i ekspertka Centrum im. Adama Smitha, powołana do nowej rady NFZ jako przedstawicielka Ministerstwa Finansów.
Reklama
Anna Gołębicka twierdzi, że mówienie o NFZ tylko w kontekście pieniędzy nie jest zasadne, przez złożoność systemu i systemowych problemów.
- I tu musimy pamiętać, że nie samym NFZ-em nasz system stoi. Doszedł już on na skraj skomplikowania. Mamy systemem naczyń połączonych i systemem podziałów, które pojawiały się jak kolejne warstwy w archeologii. Sprzyja to budowaniu, grup i podgrup, z których każda ciągnie w swoją stronę. I teraz sztuką będzie, aby potrafić spojrzeć na problemy z szerszej perspektywy i rekomendować rozwiązania sięgające do źródeł problemów. Mówienie tylko o pieniądzach albo o ich dosypywaniu w oderwaniu od generalnie nowej strategii na nowe czasy, nową demografię i nowe wyzwania technologiczne, przyniesie nam poprawę tylko na chwilę, ale w szerszej perspektywie może pogłębić kryzys ale to już temat szerszy niż sam NFZ - dodała.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze