Reklama

NIL odpowiada na zarzuty MZ z konferencji ws eRecept

Naczelna Izba Lekarska zorganizowała briefing prasowy, podczas którego odniosła się do słów Ministra Zdrowia Adama Niedzielskiego, które padły w stronę NIL podczas porannej konferencji w sprawie eRecept.

W piątek podczas konferencji prasowej Minister Zdrowia Adam Niedzielski poinformował, iż zwrócił się do Naczelnej Izby Lekarskiej w sprawie 29 lekarzy, którzy nagminnie łamią prawo. Chodzi o wystawianie recept bez konsultacji z pacjentem. Jak poinformował Minister Zdrowia:

Nie spotkało się to z żadną reakcją, choć samorząd może zawieszać takich lekarzy w wykonywaniu zawodu.

Ponadto Minister Zdrowia podkreślił, iż "nieustannie apeluje o interwencję do NIL"

Drastyczne działania są konieczne – stąd zawiadomienie do prokuratury i wprowadzane ograniczenia. Nieustannie apeluję do Naczelnej Izby Lekarskiej o podjęcie działań wobec lekarzy, którzy zachowują się w sposób nieetyczny i narażają zdrowie i życie pacjentów.

Reklama

Minister Zdrowia podał również, iż planowane są ograniczenia w zakresie wydawania eRecept:

Wprowadzamy ograniczenia w systemie wystawiania #erecept. Lekarz na 10 h będzie mógł wystawić recepty 80 pacjentom - łącznie max 300 recept. Finalizujemy też prace nad rozporządzeniem, które ograniczy przepisywanie leków psychotropowych na #erecepta.

W odpowiedzi na słowa Ministra Zdrowia NIL zorganizował briefing prasowy. Na wstępie prezes NIL Łukasz Jankowski odniósł się do powodu zorganizowania konferencji:

Reklama

Na tej konferencji chcemy odpowiedzieć na zarzuty, które pojawiły się w wypowiedzi Ministerstwa Zdrowia, jakoby samorząd lekarski nie prowadził postępowań dyscyplinarnych i nie radził sobie z sytuacją dot. zarzutów, które ministerstwo stawia pod adresem lekarzy. Przede wszystkim chcemy przypomnieć, że samorząd lekarski działa w granicach obowiązującego prawa i tego prawa będziemy go przestrzegać.

Tytuł konferencji to „W trosce o przestrzeganie prawa", który prezes NIL doprecyzował mówiąc:

Reklama

Z jednej strony chodzi o przestrzeganie prawa przez lekarzy, dlatego wszczynamy postępowania dyscyplinarne w każdym czasie i wtedy, kiedy jest zawiadomienie i jeżeli doszło do deliktu zawodowego, kierujemy sprawę do sądu i kończą się one wyrokiem. Z drugiej strony w trosce o przestrzeganie prawa, o którym chcemy przypomnieć ministrowi Niedzielskiemu.  W Polsce to niezależne sądy wydają wyroki, a nie pan Minister Niedzielski swoimi pismami, czy swoimi występami naprędce zwołanych konferencjach prasowych. Dziś chcemy pokazać fakty i jak działał samorząd lekarski jednocześnie odnosząc się do wypowiedzi Ministra Zdrowia.

Łukasz Janowski podsumował, że do Naczelnej Izby Lekarskiej wpłynęło 10 zawiadomień z MZ. Pierwsze z nich wpłynęło 13 kwietnia 2023 r., a wszystkie zawiadomienia trafiły do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, a następnie kierowane do Okręgowych Rzeczników Odpowiedzialności Zawodowej w izbach okręgowych. Następnie ci rzecznicy, którzy działają tak jak prokuratorzy w sądownictwie powszechnym zaczęli prowadzić sprawy i w ramach tego wzywać lekarzy do złożenia wyjaśnień, przesłuchiwać świadków oraz prowadzić całe postępowania. 

Reklama

 Jeżeli pan minister na konferencji prasowej mówi, że lekarze których dotyczyły te zawiadomienia popełnili według niego przestępstwa i kieruje zawiadomienia do prokuratury, to co robił przez ostatnie dwa i pół miesiąca? Dlaczego zawiadomienie do Naczelnej Izby Lekarskiej nie wiązało się w Ministerstwie z zawiadomieniem do organów ścigania?

- pytał podczas konferencji prezes NIL i dodał:

My od razu po wpływie tych zawiadomień do nas, jeżeli chodzi o odpowiedzialność dyscyplinarną, wszczynaliśmy postępowania i w okresie od 20 kwietnia do 29 czerwca Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej skierował osiem zawiadomień w sprawie 30 lekarzy i  lekarzy dentystów. Przypominamy panu Ministrowi, że każda sprawa o której się dowiadujemy wymaga wnikliwego wyjaśnienia.

Reklama

Łukasz Jankowski przytoczył jedną ze spraw:

Mamy wśród spraw, o których nam doniesiono na przykład sprawę lekarza, który był podejrzany o wystawianie recept bez kontaktu z pacjentem. Tymczasem, jak nie tylko zeznał, ale jak powiadomił potem organy ścigania, dostęp do systemów informatycznych został mu ukradziony. Idąc tokiem pana Ministra Niedzielskiego i omijając prowadzenie postępowania, powinniśmy takiemu lekarzowi zabrać prawo wykonywania zawodu, tym samym bez procesu i bez sądu narazić tego lekarza na straty. Czy tego rzeczywiście chce Minister Zdrowia?

Reklama

Następnie wyraził swoje oburzenie słowami:

Jesteśmy oburzeni, że pan Minister w sposób arogancki i happeningowy, próbuje ukrywać brak swoich działań. Brak wieloletnich działań zrzucając odpowiedzialność na lekarzy i samorząd lekarski.

Jak poinformował Jankowski postępowania wszczęto w Warszawie, Lublinie, Łodzi, Poznaniu, Gdańsku,  Koszalinie,  Katowicach, Wrocławiu,  Olsztynie i Toruniu. Zaznaczył również, że te postępowania, o których dowiedzieli się z Ministerstwa przez ostatnie dwa i pół miesiąca wszystkie te postępowania zostały objęte nadzorem Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Przez te dwa i pół miesiąca w niektórych sprawach rzecznik skierował już sprawy do sądu i sąd będzie rozpatrywał czy ukarać danego lekarza. 

Reklama

Następnie głos zabrał Grzegorz Wrona, który przez dwie kadencje pełnił rolę Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, który opowiedział o procedurze, o tym jakie czynności są podejmowane.

We wszystkich ośmiu sprawach, o których powiedział pan prezes Rzecznicy Odpowiedzialności Zawodowej niezwłocznie wydali postanowienie o wszczęciu postepowania. (...) Ustawa daje rzecznikowi czas trzech miesięcy na podjęcie takiej czynności, we wszystkich tych sprawach decyzje zapadły wcześniej niż mówi o tym ustawa o Izbach Lekarskich. Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej na przeprowadzenie postępowania do momentu podjęcia kluczowej decyzji ma sześć miesięcy.

Reklama

Z kolei Klaudiusz Komor, wiceprezes NIL podsumował:

 Zarzucanie samorządowi lekarskiemu, że nic nie zrobił w sprawie receptomatów, jest dziwne, bo jako pierwsi informowaliśmy o tym problemie. Wielokrotnie staraliśmy się wymóc na Ministerstwie Zdrowia jakieś zmiany  prawne, które by ograniczyły ten proceder. Zgadzamy się z tym, że  po pandemii teleporada stała się jednym z elementów leczenia, natomiast niestety znalazły się firmy, które działają w ten sposób, żeby to nadużywać.

Reklama

i dodał:

Naszym zdaniem rozwiązanie wprowadzające ograniczenie ilości wystawianych recept przez lekarza nie rozwiązuje problemy. Należy to rozwiązać w taki sposób , aby prowadzenie takiego biznesu, nie mającego nic wspólnego z leczeniem stało się po prostu nie opłacalne. Wystarczy wprowadzić taki przepis i pilnować tego, żeby wszystkie podmioty działające w ochronie zdrowia posiadały również gabinet  stacjonarny. Część receptomatów działa wirtualnie, nie ma swojej siedziby. „Nie” dla firm niemających swojego gabinetu. (...) Apelujemy o systemowe rozwiązanie problemu .

Reklama

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości