W Sejmie odbyło się posiedzenie Komisji Zdrowia poświęcone prezentacji wyników kontroli Najwyższej Izby Kontroli dotyczącej funkcjonowania systemu powiadamiania ratunkowego w zakresie numeru 112. Szczegółowy raport przedstawił pełniący obowiązki wicedyrektora Departamentu Administracji Publicznej - Dariusz Łubian. Jak podkreślił, mimo wielu prawidłowo działających elementów, system wciąż boryka się z poważnymi brakami, które wpływają na bezpieczeństwo obywateli.
Dariusz Łubian przypomniał, że celem kontroli NIK było „dokonanie oceny, czy system powiadamiania ratunkowego funkcjonuje prawidłowo i rzetelnie w zakresie numeru alarmowego 112”. Badaniem objęto lata 2019–2024, a wyniki przekazano w czerwcu 2025 r. Kontrola objęła MSWiA, Urząd Komunikacji Elektronicznej oraz od 10 do 17 Centrów Powiadamiania Ratunkowego.
Łubian podkreślił, że fundamentem obecnego systemu jest ustawa o systemie powiadamiania ratunkowego z 2013 roku — zakładająca stworzenie jednolitego mechanizmu obsługującego zgłoszenia kierowane na 112, 997, 998 i 999.
Jak zaznaczył Łubian, w marcu 2025 r. wprowadzono istotną zmianę prawną:
Zrezygnowano z obowiązku wdrożenia obsługi zgłoszeń kierowanych na numer 999 przez Centra Powiadamiania Ratunkowego numeru 112.
Oznacza to, że dziś CPR obsługuje wyłącznie zgłoszenia na 112, 997 i 998, natomiast połączenia bezpośrednio na 999 nie trafiają już do CPR. Jeżeli jednak ktoś zgłasza nagłe zdarzenie medyczne pod numerem 112, operatorzy CPR – po zebraniu wywiadu – przekazują informacje do dyspozytorów Państwowego Ratownictwa Medycznego.
Według NIK funkcjonowanie CPR w zakresie odbierania połączeń jest w większości prawidłowe.
Polska na tle innych państw Unii Europejskiej znajdowała się w środku stawki względem średniego czasu oczekiwania na połączenie z numerem 112 – poinformował Łubian.
Średni czas oczekiwania wynosił około 9 sekund.
W większości CPR poprawiła się również sytuacja kadrowa: zwiększono zatrudnienie, spadła fluktuacja, a wynagrodzenia wzrosły.
NIK wskazała jednak szereg poważnych problemów.
Brak SMS-ów na 112
Jednym z najistotniejszych jest brak możliwości wysyłania SMS-ów na numer alarmowy bez użycia aplikacji Alarm112.
Łubian zwrócił uwagę:
Trudno sobie wyobrazić, że jeżeli ktoś nie miał takiej aplikacji, to w sytuacji nagłej będzie z niej korzystał.
System oraz operatorzy byli gotowi na obsługę SMS-ów, ale MSWiA – jak podkreśla NIK – nie zapewniło odpowiednich rozwiązań.
Kolejny kluczowy problem to brak wdrożenia systemu Advanced Mobile Location (AML), który automatycznie przekazuje służbom dokładną lokalizację osoby dzwoniącej.
Opóźnienie we wdrożeniu tego systemu wynosi 4 lata – podkreślił Łubian, dodając, że AML ma startować dopiero w 2027 r., co oznacza 7 lat opóźnienia względem wymogów UE.
Reklama
Obecnie wykorzystywana lokalizacja z nadajników GSM pozwala jedynie na wskazanie obszaru od kilkuset metrów do nawet kilku kilometrów.
NIK wskazała także na:
NIK zwróciła również uwagę, że minister spraw wewnętrznych nie wybrał jednego przedsiębiorcy telekomunikacyjnego odpowiedzialnego za zapewnienie połączenia CPR z publiczną siecią telekomunikacyjną.
Zbyt długie przechowywanie danych
Stwierdzono też, że system CPR przechowywał dane o zgłoszeniach dłużej niż dozwolone 3 lata, choć – jak zaznaczył Łubian – „nieprawidłowość ta została usunięta od razu w trakcie kontroli”.
Kolejny problem to brak kierowania zawiadomień do organów ścigania w przypadkach nadużywania numeru 112.
Fałszywych zgłoszeń jest „bardzo dużo”, co – jak podkreślono – poważnie obciąża system.
Według danych za 2023 rok, aż 92% zgłoszeń w Polsce było kierowanych już bezpośrednio na numer alarmowy 112.
NIK podkreśliła także, że mimo gotowości technologicznej operatorów i systemu PLiCbD, MSWiA nie stworzyło rozwiązań pozwalających na wysyłanie wiadomości SMS na 112 bez pośrednictwa aplikacji.
AML – kluczowy dla bezpieczeństwa – pozostaje w Polsce niewdrożony już cztery lata po terminie, a jego wejście w życie przesunięto na 2027 r.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze