Najwyższa Izba Kontroli chce zaostrzenia przepisów antykoncentracyjnych na rynku aptecznym. W we wnioskach z ostatniej kontroli rynku leków, zaleciła ministrowi zdrowia rozważenie nowelizacji ustawy Prawo Farmaceutyczne. Zdaniem NIK, w wyniku łączenia się podmiotów doszło do przekroczenia przez sieci limitu prowadzenia aptek ogólnodostępnych na terenie województwa, przez jednego przedsiębiorcę.
Jak czytamy w raporcie NIK: „część Wojewódzkich Inspektorów wskazywała, że nie istnieją podstawy do odmowy zmiany lub cofnięcia zezwolenia na prowadzenie apteki, jeśli liczba aptek prowadzonych przez dany podmiot przekroczy wyznaczony próg. Z kolei z uwagi na niejednoznaczność przepisów i dalsze możliwe naruszenia zakazów antykoncentracyjnych część Wojewódzkich Inspektorów wstrzymała się ze zmianą zezwoleń”.
W ocenie NIK, łączenie aptek ma na celu uzyskiwanie zezwoleń na prowadzenie działalności z ominięciem przepisów Prawa farmaceutycznego.
Konfederacja Lewiatan nie zgadza się ze stanowiskiem NIK. Wątpliwości Lewiatana wzbudza interpretacja przepisów antykoncentracyjnych. Zdaniem Pracodawców, 1 proc. próg dotyczy tylko nowo otwieranych aptek. Nie ma natomiast możliwości cofania i zmiany pozytywnej decyzji inspekcji w stosunku do już działających aptek.
Raport NIK – zdaniem Konfederacji Lewiatan – nie uwzględnia wszystkich istniejących dokumentów i interpretacji, w tym oficjalnego stanowiska ministra zdrowia z 2012 r. oraz treści ministerialnego projektu nowelizacji ustawy - Prawo farmaceutyczne z 2008 r.
Od początku obowiązywania przepisu, próg 1 proc. był stosowany w przypadku otwierania nowych aptek, natomiast przejęcia już istniejących, podlegały ogólnym regułom badania udziału rynkowego podmiotu przejmującego – uważa Lewiatan i powołuje się na oficjalna interpretację Ministerstwa Zdrowia z 2012 roku.
Właściciele sieci aptek mają prawo oczekiwać ochrony i popierania ich inwestycji, dokonanych zgodnie z obowiązującym prawem. Sugestie, iż przedsiębiorców tych można nagle pozbawić prawa prowadzenia działalności gospodarczej, są nieakceptowalne – uważa Konfederacja Lewiatan.
Zdaniem Lewiatana, zagrożenia dla konkurencji na rynku aptecznym nie mają związku z rozwojem sieci aptecznych. Największy podmiot prowadzący sieci apteczne skupia nie więcej niż 4 proc. liczby aptek w kraju. Udział kolejnych dwóch sieci oscyluje wokół 1-2 proc. Apteki sieciowe to ponad 330 przedsiębiorstw, skupiających łącznie ok. 4800 aptek (34 proc. aptek ogólnodostępnych w Polsce). Są to w ogromnej większości (ponad 95 proc.) firmy polskie należące do kategorii małych i średnich przedsiębiorstw.
Przedsiębiorcy ci, w dobrej wierze i w oparciu o obowiązujące od ponad 12 lat przepisy budowali rynek a dzięki przejmowaniu upadających placówek nie tylko wypełniali powstającą lukę, ale też nie zwiększali ich ogólnej liczby - mówi Marcin Piskorski, prezes ZPA PharmaNET. - Nagła zmiana interpretacji przepisów związanych z 1 proc. nie służy nikomu: ani pacjentom ani przedsiębiorcom ani budżetowi państwa, który stanie w obliczu ponoszenia ogromnych kosztów związanych z wywłaszczeniami aptekarzy.
Źródło: Konfederacja Lewiatan
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!