Niemiecka kanclerz Angela Merkel na początku tego tygodnia zapowiedziała zaostrzenie obostrzeń i wezwała obywateli do pozostania w domu przez pięć dni w okresie Wielkanocy. Dwa dni później, rząd Niemiec rezygnuje z tego pomysłu.
Wstępny plan rządu został przyjęty z zadowoleniem przez lekarzy i szpitale, które obawiają się, że rosnąca liczba zakażeń wypełni oddziały intensywnej opieki medycznej. Z pomysłu nie byli zadowoleni przedsiębiorcy wyczekujący poluzowania obostrzeń od listopada. (
W środę odbyło się, w formule wideokonferencji, kolejne spotkanie przywódców landów z kanclerz Angelą Merkel. Po jego zakończeniu uczestnicy poinformowali media, że kanclerz wycofała się z praktycznego zamknięcia ludzi w domach na czas Wielkanocy. Nie zdradzają jednak, co zostało ustalone.
- Pomysł zamknięcia na Wielkanoc został nakreślony w najlepszych intencjach. Musimy pilnie zatrzymać i odwrócić trzecią falę - powiedziała Merkel na konferencji prasowej w środę.
Kanclerz Niemiec dodała jednak, że "nie było możliwe tak szybkie wdrożenie tych środków".
- Ten błąd jest tylko mój (...) Proszę wszystkich obywateli o przebaczenie - mówiła.
Kanclerz przekonywała w parlamencie, że pomysł zyskał poparcie rządowej większości, jednak opinia publiczna - media, środowiska biznesowe i polityczne odbierają ruch Kanclerz jako "utratę kontroli nad zarządzaniem kryzysowym w kraju". Opozycja domagała się w środę wotum nieufności wobec rządu Kanclerz Angeli Merkel. Wniosek został odrzucony.
źródło: Reuters
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!