Według wiceprezesa stowarzyszenia kas chorych, Johanna-Magnusa von Stackelberg, lekarze powinni oferować dodatkowe godziny konsultacji w sobotę i wieczorem. Mógłby on sobie także wyobrazić, że zapłaci dodatkową opłatę za wydłużone godziny otwarcia. Odrzuca jednak pomysł ogólnego wzrostu wynagrodzenia.
Już obecnie weekendowe godziny pracy, do godziny 14 są lepiej opłacane, a kasy płacą dodatkowe 11 euro za kontakt z pacjentem w weekend. Ubezpieczyciele chcą, aby praktyki były czynne nawet do godziny 19. - Jeśli zapewniamy ubezpieczenie 90 procentom ludzi, możemy domagać się że lekarze zapewnią odpowiednią ilość czasu na przyjęcia pacjentów- twierdzi von Stackelberg. Kasy chorych chcą też szybszego dostępu do specjalistów.
Nierealne wymagania
Kasy chorych chcą, aby zapisy do lekarzy były dostępne pod ogólnokrajowym numerem telefonu, a lekarze prowadziliby dla pacjentów elektroniczny kalendarz. Poza tym ubezpieczyciele chcą lepszej segregacji pacjentów, między tymi którzy muszą być leczeni w szpitalu, a tymi którzy będą leczeni ambulatoryjnie. Tymczasem pomysły ubezpieczycieli zostały skrytykowane przez lekarzy. Andreas Gassen, przedstawiciel stowarzyszenia lekarzy, jest przeciwny propozycji dodatkowych godzin pracy wieczorem lub w weekendy. - Wszelkie opłaty dodatkową opiekę medyczną w weekendy są absurdalne, o ile 10 do 20 procent świadczonych usług nie jest obecnie opłaconych. Ponadto równowaga między pracą a życiem prywatnym odgrywa coraz większą rolę wśród młodych lekarzy, podobnie jak w całym naszym społeczeństwie - powiedział.
Źródło: aerzteblatt.de
MM
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!