"To fundamentalna, kompleksowa reforma" – mówił w Sejmie minister zdrowia Adam Niedzielski, odpowiadając na pytania posłów dotyczące zmian w podstawowej opiece zdrowotnej (POZ). "To nie fundamentalna zmiana, ale pobożne życzenia" - odpowiadali posłowie.
Gratyfikacje dla lekarzy z dużą liczbą pacjentów objętych programami profilaktycznymi, dodatkowe badania w gestii lekarzy POZ, wprowadzenie instytucji koordynatora pacjenta – to niektóre zmiany w podstawowej opiece zdrowotnej.
- To nie jest reforma, którą przygotowali urzędnicy Ministerstwa Zdrowia, tylko to jest reforma, którą przygotowało środowisko - mówił minister Adam Niedzielski.
"Staramy się tą reformą odpowiedzieć na oczekiwania pacjentów (...) Po pierwsze: więcej diagnostyki. Pacjenci chcieli, żeby było więcej możliwości diagnozowania na poziomie POZ, by idąc do lekarza tzw. pierwszego kontaktu, można było w pełniejszy sposób ocenić swój stan zdrowia" – dodawał szef resortu zdrowia przedstawiając w Sejmie informację o reformie POZ.
- Stan polskiej opieki zdrowotnej jest w kompletnej zapaści, świadczy o tym ponad pół miliona ponadmiarowych zgonów i jeden z najgorszych wskaźników, jeżeli chodzi o umieralność w okresie pandemii Covid-19 - krytykował z kolei reformę poseł Rajmund Miller (KO).
Najważniejsza i najbardziej odczuwalna przez pacjenta zmiana to – jak zauważył szef MZ – wprowadzenie tzw. opieki koordynowanej, czyli możliwość prowadzenia pacjenta w różnych schorzeniach tak, by zapewnić mu kompleksowy dostęp do badań na poziomie podstawowym, ale też koordynować poruszanie się po systemie zdrowotnym. Inne spojrzenie na reformę w tym zakresie przedstawił poseł Jerzy Hardie-Douglas z Koalicji Obywatelskiej.
- Panie ministrze, mówi pan o rewolucji, o fundamentalnej zmianie, ale to nie jest żadna fundamentalna zmiana systemu, a drobne, punktowe, często nierealne korekty a nawet pobożne życzenia. Odnoszę wrażenie, że góra urodziła mysz - mówił poseł Jerzy Hardie-Douglas.
Krytykował między innymi założenia reformy dotyczące współpracy lekarza POZ ze specjalistami w ramach opieki koordynowanej. Pytał ministra, czy wie, ile czeka się obecnie na wizytę u kardiologa.
- W czterdziestotysięcznym mieście, w którym mieszkam, prywatnie czeka się dwa miesiące, na NFZ ponad dwa lata.
Reklama
Minister Niedzielski referował z sejmowej mównicy, że w ramach reformy POZ poszerzono zakres możliwych badań wykonywanych u lekarza rodzinnego. "Lista badań obejmuje siedem pozycji – ferrytynę, witaminę B12, kwas foliowy – to w ramach diagnostyki niedokrwistości, testy związane z RZS, diagnostykę chorób wątroby i diagnostykę zakażeń helicobacterem. (...) Co więcej, lekarz POZ będzie mógł kierować na tomografię komputerową klatki piersiowej – do tej pory było to badanie uzyskiwane tylko w ramach wizyty u specjalisty" – dodał minister.
"Na zdrowiu absolutnie nie oszczędzamy. Mamy do czynienia z fundamentalną, kompleksową zmianą – pierwszą, dużą zmianą po wprowadzeniu instytucji lekarza rodzinnego" – podsumował minister zdrowia.
Reklama
Na zakończenie wystąpienia minister Adam Niedzielski zaznaczył, że działania, które Ministerstwo Zdrowia realizuje w ramach rządu premiera Mateusza Morawieckiego, są "wypracowywane w trybie konsensusu". Dodał, że "projekt jest od początku do końca przemyślany i od początku do końca skonsultowany ze środowiskiem".
Źródło: PAP/własne
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze