Opracowanie „Cyfryzacja zdrowia w interesie społecznym” opublikowane przez Okręgową Izbę Lekarską w Warszawie stanowi zbiór najważniejszych wyzwań w w cyfryzacji ochrony zdrowia w Polsce. Maria Libura, szefowa zespołu ekspertów, którzy przygotowali nowy dokument, wyjaśniła, że jest on próbą skłonienia społeczeństwa, w tym decydentów, do myślenia w kategoriach technorealizmu.
- W Polsce w dziedzinie rozwoju techniki ścierają się dwie sprzeczne tendencje. Z jednej strony są ci, dla których nowe technologie, m.in. cyfrowe, stanowią rozwiązanie praktycznie wszystkich problemów ochrony zdrowia. Mają być cudowną pigułką na zbyt długi czas oczekiwania w kolejce do lekarza, ułatwić pracę medyków, wspomóc komunikację między przedstawicielami zawodów medycznych. Z drugiej strony znajduje się ta część społeczeństwa, w której myśleniu dominuje strach przed konsekwencjami udostępniania danych pacjentów i obawa, że cyfryzacja zdehumanizuje medycynę – wskazuje Maria Libura. Czy da się odnaleźć złoty środek?
Autorzy raportu nie kryją, że to duże wyzwanie i nie ma gwarancji sukcesu. Kluczowe jest bowiem założenie, że cyfryzacja ma służyć interesowi społecznemu, uzyskiwaniu lepszych warunków leczenia, zwiększania bezpieczeństwa przeprowadzania procedur medycznych i lepszej organizacji pracy medyków.
Najpierw należy zapewnić dostęp do łączy szerokopasmowych oraz fizyczną i finansową dostępność urządzeń pozwalających na swobodne korzystanie z narzędzi cyfrowych – wskazują autorzy raportu. Należy uznać taki dostęp za prawo pacjenta i obywatela, gdyż cyfrowe uwarunkowania zdrowia nabierają coraz większego znaczenia.
W dużych miastach z dostępem do internetu coraz rzadziej jest problem, ale na terenach słabiej zaludnionych to wciąż poważna bariera. Przykład? Sytuacja, w której lekarz nie może wystawić e-recepty bo… nie ma zasięgu i o szybkim dostępie do sieci można zapomnieć - czytamy.
Drugą niezwykle ważną kwestią jest konieczność uregulowania zasad wykorzystywania zasobów danych i wybierania dostawców chmurowych oraz oprogramowania, w tym przez zakupy grupowe. Obecnie dokonywanie wyborów infrastruktury i oprogramowania cyfrowego odbywa się często w sposób chaotyczny, a wydatki na cyfryzację ponoszone są na trzech różnych płaszczyznach: centralnej, regionalnej i lokalnej.
Gromadzenie danych nie może być celem samym w sobie. Kluczowe jest, by w oparciu o zgromadzone dane politycy, organizatorzy ochrony zdrowia i sami medycy podejmowali decyzje zmieniające codzienną praktykę funkcjonowania opieki medycznej – podsumowują twórcy raportu.
Coraz więcej danych o zdrowiu jest wytwarzanych i gromadzonych poza systemem ochrony zdrowia. Zarazem pojawia się pytanie o to, dla kogo i na jakich zasadach te informacje powinny być dostępne. Prywatność w czasach cyfryzacji nabiera nowego znaczenia, a jej ochrona wymaga nowych rozwiązań wypracowanych w ramach dialogu społecznego – zaznaczają autorzy raportu. Chodzi przede wszystkim o dostęp do najbardziej wrażliwych informacji np. o przebytych chorobach, zakażeniach, zażywanych lekach.
Twórcy „Cyfryzacji zdrowia w interesie społecznym” dokładnie wskazują, że potrzebne jest wypracowanie standardów technicznego rozwoju sztucznej inteligencji (AI) z równoczesnym dostosowaniem ram prawnych do nowych „nieludzkich” wzorców dyskryminacji generowanych przez algorytmy. Należy jednoznacznie podkreślić konieczność pozostawienia zawsze ostatecznej decyzji – poprzez wykonywany nadzór – w rękach człowieka. Zdaniem autorów opracowania, jest to swoista gwarancja bezpieczeństwa i nierozerwalnie wiąże się z kolejnym założeniem czyli wdrażaniem zmian na zasadach projektowania zorientowanego na użytkownika.
Podsumowując, cyfryzacja i rozwój jak najbardziej tak i to sprawie, szybko oraz bezpiecznie. Zgodnie z ideą raportu, e-zdrowie musi mieć jednak ludzką twarz i być nadzorowane przez konkretne osoby odpowiedzialne za kompleksowe wdrażanie zmian technologicznych.
Raport można w całości przeczytać tutaj
Opr.: Anna Ginał
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze