Reklama

NFZ działa bez Rady. Jak długo jeszcze?

Polityka Zdrowotna
22/06/2020 17:34

W marcu wygasła kadencja Rady Narodowego Funduszu Zdrowia i od tamtej pory minister zdrowia nie powołał nowej rady. Jako organ opiniodawczo-doradczy prezesa Funduszu a także organ kontrolny, Rada zatwierdza m.in. sprawozdania z działalności Funduszu za poprzedni rok oraz projekty planu finansowego na kolejne lata. Brak Rady opóźni przyjęcie planu na 2021 rok?

W myśl ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, Radę, w której skład wchodzi 10 członków, powołuje minister zdrowia na 5 letnią kadencję. Minister powołuje jednego członka spośród kandydatów wskazanych przez Rzecznika Praw Obywatelskich; dwóch członków - spośród kandydatów wskazanych przez Radę Dialogu Społecznego;  jednego członka spośród kandydatów wskazanych przez stronę samorządową Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego;  jednego członka - spośród kandydatów wskazanych przez organizacje pacjentów działających na rzecz praw pacjenta, zgłoszonych w terminie 14 dni od dnia publikacji na stronach Biuletynu Informacji Publicznej urzędu obsługującego ministra właściwego do spraw zdrowia ogłoszenia o zamiarze powołania członka Rady Funduszu; jednego członka - spośród kandydatów wskazanych wspólnie przez Ministra Obrony Narodowej, Ministra Sprawiedliwości i ministra właściwego do spraw wewnętrznych; jednego członka - spośród kandydatów wskazanych przez ministra finansów publicznych;  jednego członka wskazuje Prezes Rady Ministrów; dwóch członków wskazuje minister zdrowia.

Rada Funduszu działa na podstawie uchwalonego przez siebie regulaminu, a przewodniczącego wybiera ze swojego grona.

Reklama

Kadencja poprzedniej Rady wygasła pod koniec marca br. a minister nie powołał dotychczas nowej. Czy wymówką może być zaangażowanie w walkę z epidemią? Trzeba pamiętać, że NFZ to instytucja z ponad 100-miliardowym budżetem, więc jej prace nie powinny być paraliżowane przez opóźnienia w powołaniu nowej Rady.

Małgorzata Gałązka-Sobotka, wiceprzewodnicząca Rady NFZ zakończonej kadencji w rozmowie z Polityką Zdrowotną przyznała, że ustawa nie reguluje w jakim czasie minister ma powołać kolejną radę, jednak sytuacja w jej ocenie zaczyna być już nagląca. Jednak wyraża przekonanie, że uzasadnieniem opóźnienia w powołaniu nowej Rady przez ministra zdrowia może być sytuacja epidemiologiczna. 

Reklama

 

Czas już nagli. Chodzi o finanse 

 

"Kadencja Rady zakończyła się 23 marca br., gdy byliśmy w szczycie lockdownu" - dodaje.

- Teraz dochodzimy do sprawozdania z działalności płatnika za ubiegły rok, sprawozdania z planu finansowego, przyjęcia planu finansowego i projektu kosztów i przychodów. To moment opiniowania strategicznych dokumentów, dlatego wszyscy z niecierpliwością oczekują na powołanie nowej Rady i to na pewno nastąpi w ciągu najbliższych dni" - podkreśliła M. Gałązka-Sobotka.

Według niej, ponieważ ogłosiliśmy pewne odmrażanie systemu ochrony zdrowia, więc powinniśmy wracać we wszystkich sferach do porządku określonego w regulacjach prawnych.

Reklama

Ze względu na terminy opiniowania sprawozdania za ubiegły rok oraz planu finansowego na kolejny rok - jak podkreśla M. Gałązka-Sobotka - powołanie nowej Rady byłoby już teraz konieczne, potrzebne i zasadne, aby można było te ważne dokumenty procedować i w żaden sposób nie opóźniać terminów. - Projekt planu powinien być opublikowany i zatwierdzony przez Radę Funduszu, a do połowy sierpnia - zatwierdzony przez sejmową Komisję Zdrowia. - dodaje

 

Plan finansowy NFZ

Jednocześnie według M.Gałązki-Sobotki, plan finansowy funduszu na przyszły rok, mimo ewentualnych problemów wynikających z mniejszego spływu składki w efekcie epidemii koronawirusa, musi być zrównoważony po stronie wydatków i przychodów. Jak przypomina, poziom finansowania jest określony i zagwarantowany w ustawie o 6 proc. PKB, więc problemem może być tylko to, skąd zostaną przesunięte środki na dotację z budżetu, aby osiągnąć wymagany ustawą poziom nakładów.

Reklama

Przypomina, że zaplanowana w ustawie na przyszły rok dotacja to ok. 7 mld zł, ale ze względu na prognozowany spadek wpływu ze składki, dotacja ta może wynieść nawet ok. 10 mld zł.

BPO

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości