Elon Musk, dyrektor generalny Neuralink, firmy opracowującej wszczepialny implant mózgowy miał zbagatelizować obawy inwestorów dotyczące wyników testów na zwierzętach swojego eksperymentalnego urządzenia medycznego - wskazują amerykańscy politycy w piśmie skierowanym do komisji nadzoru finansów.
Firma opracowująca najnowocześniejszą technologię medyczną od kilku lat przypomina o sobie wzbudzając wyobraźnie inwestorów i obserwatorów rynku wyrobów medycznych donosząc o kolejnych osiąganych kamieniach milowych w opracowywaniu nowoczesnego implantu mózgowego, który daje nadzieje, w pierwszej kolejności, pacjentom z paraliżem, a w przyszłości pacjentom z innymi chorobami uwarunkowanymi neurologicznie.
W maju 2023 roku firma poinformowała o zgodzie od amerykańskiej Agencji ds. Leków i Żywności (FDA) na pierwsze badania eksperymentalnego urządzenia na ludziach pomimo tego, że wobec firmy wszczęte zostało dochodzenie federalne. Chodzi o doniesienia pracowników Neuralink, którzy uważają, że w firmie naruszony miał zostać dobrostan zwierząt, na których testowany miał być implant. Pracownicy firmy technologicznej Elona Muska, anonimowo donieśli, że "przeprowadzanie testów na zwierzętach odbywać się miało w pośpiechu", co spowodowało "niepotrzebne cierpienie i śmierć" zwierząt- informował Reuters w grudniu 2022 r.
Przegląd dokumentów Neuralink i wywiadów z ponad 20 obecnymi i byłymi pracownikami, do których dotarła agencja Reutersa wskazywał, że "nieudane testy trzeba było powtarzać, co zwiększyło liczbę testowanych i zabijanych zwierząt". Dokumenty przekazane agencji i urzędnikom obejmować miały niezgłoszone wcześniej do odpowiedniego organu kontrolującego testy wykonywane na zwierzętach, wiadomości, nagrania audio, e-maile, prezentacje i raporty. Presja miała być spowodowana koniecznością złożenia wymaganych przez FDA dokumentacji, niezbędnej do otrzymania zgody do przeprowadzenia testów implantów na ludziach.
Pomimo wszczętego postępowania, dalsza zgoda na badania przez Neuralink została wydana, a niezależna komisja rewizyjna pod koniec września bieżącego roku dała zielone światło na rozpoczęcie rekrutacji do pierwszego badania na ludziach implantu mózgowego dedykowanego dla pacjentów z paraliżem spowodowanym urazem rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym lub stwardnieniem zanikowym bocznym. Nie ujawniono jednak szczegółów liczby uczestników, którzy zostaną włączeni do testów. Reuters ustalił, że firma Neuralink zmuszona była negocjować mniejszą liczbę uczestników badania, niż wcześniej deklarowano (10 pacjentów). Zakładany czas trwania testów urządzenia w tej grupie pacjentów to około sześć lat.
W badaniu wykorzystany zostanie robot, który chirurgicznie umieści implant interfejsu mózg-komputer w obszarze mózgu kontrolującym zamiar ruch. Jak informowała spółka, pierwotnym celem jest umożliwienie ludziom kontrolowania kursora komputerowego lub klawiatury używając wyłącznie swoich myśli.
Czterech amerykańskich prawodawców z ramienia Partii Demokratów, zwróciło się w tym tygodniu do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) z wnioskiem o zbadanie czy miliarder Elon Musk dopuścił się oszustw związanych z działalnością na giełdzie, rzekomo wprowadzając inwestorów w błąd co do bezpieczeństwa implantu mózgowego opracowywanego przez firmę Neuralink.
Wniosek o wszczęcie dochodzenia złożyli przedstawiciele Izby Demokratycznej: Earl Blumenauer z Oregonu, Jim McGovern z Massachusetts oraz Barbara Lee i Tony Cardenas z Kalifornii.
W piśmie, na które powołuje się Reuters, politycy przytoczyć mieli dokumentację weterynaryjną uzyskaną z eksperymentów Neuralink na małpach, która wskazuje, że implanty spowodowały u zwierząt „wyniszczające skutki zdrowotne”, w tym paraliż, drgawki i obrzęk mózgu.
Co najmniej 12 młodych i zdrowych małp zostało uśpionych „w bezpośrednim wyniku problemów z implantem firmy” – wskazano w piśmie.
Reklama
Elon Musk napisał 10 września w poście na swoim portalu społecznościowym X, że „żadna małpa nie umarła w wyniku wszczepienia Neuralink”. Dodał, że firma wybrała małpy „terminalne”, aby zminimalizować ryzyko dla zdrowych.
Sprawdzone przez polityków dowody wskazywać mają, że śmierć zwierząt w eksperymentach Neuralink „związuje się bezpośrednio z bezpieczeństwem i atrakcyjnością handlową interfejsu mózg-komputer Neuralink”. W rezultacie oświadczenie Muska „mogło naruszyć” zasady SEC.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze