Trzykrotny wzrost zakażeń z dnia na dzień i blokady fabryk - tak wygląda obecnie sytuacja pandemiczna w Chinach. Państwo, które od marca 2020 roku odnotowywało niewielkie wzrosty zakażeń, zmaga się teraz z jedną z największych od początku pandemii falą COVID-19.
Duże wzrosty zakażeń
W niedzielę chińska administracja rządowa poinformowała o prawie 2 tysiącach nowo wykrytych przypadkach zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Jest to najwyższa liczba osób z aktywną infekcją od prawie dwóch lat w tym kraju. Od marca 2020 roku w Chinach dziennie przybywało maksymalnie 200 nowych zakażeń, zazwyczaj jednak poniżej 100. Natomiast 6 marca Narodowa Komisja Zdrowia poinformowała o ponad 300 odnotowanych przypadkach zachorowania na COVID-19. Pomimo dosyć sporych wzrostów liczby zakażeń, porównując z dotychczasową sytuacją, Chiny nie są pod tym względem światowym liderem.
O wiele więcej aktywnych infekcji raportują Stany Zjednoczone - niecałe 56 tysięcy zgłoszonych 14 marca czy Francja - niecałe 19 tysięcy odnotowanych również 14 marca. W Niemczech z kolei rozpoczęła się 6 fala koronawirusa. Niemiecki rząd informuje o przyrostach zakażeń rzędu ok. 200 tysięcy z dnia na dzień.
Niezależnie jednak od sytuacji w innych krajach, trzykrotny wzrost liczby chorych na COVID-19 w Chinach jest sprzeczny z polityką “zero COVID-19”, którą władze tego kraju wprowadziły krótko po rozpoczęciu pandemii. Państwo Środka wprowadza podobne co w 2020 roku metody, aby ograniczyć dalszą transmisję wirusa. W kilku miastach chińskich wprowadzony został twardy lockdown.
Zamknięcie kilku miast
Chiny wprowadziły blokady w miastach Shenzhen i Changchun, leżących w północno-wschodniej prowincji Jilin. To właśnie stamtąd pochodzi 78 proc. nowo wykrytych zakażeń.
W Shenzhen wstrzymany został cały transport publiczny. Mieszkańcy mają zakaz opuszczania miasta. Zamknięte zostały restauracje oraz fabryki, m.in. firmy Foxconnu, która jest jednym z największych na świecie producentów elektroniki. W Chinach składa ona urządzenia wielu marek, np. Apple. Dwie fabryki, które zajmowały się składaniem najnowszego iPhone’a 13, nie pracują, tak samo jak wiele innych, produkujących podzespoły elektroniczne. Ekonomiści z całego świata ostrzegają, że wstrzymanie produkcji może spotęgować zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw, które przyczyniły się do wzrostu inflacji w USA i Europie.
Wszystkie firmy, oprócz tych, które zapewniają podstawowe usługi, będą zamknięte w Shenzhen do 20 marca. Blokada miasta ma potrwać 6-7 dni.
W mieście Changchun mieszczą się z kolei fabryki produkujące części m.in. do Volkswagena czy Toyoty. Ich prace również zostały wstrzymane z uwagi na obowiązujący lockdown.
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!