Ministerstwo Zdrowia pracuje nad własną propozycją zmian na rynku aptecznym – wynika z informacji Polityki Zdrowotnej. Wiemy już jakich zapisów w projekcie na pewno nie będzie. Czy MZ będzie korzystało z poselskich propozycji zmian?
Apteki sieciowe kontra samorząd aptekarski – o co w tym chodzi?
W ostatnich tygodniach mocno nasiliła się debata na temat zmian na rynku aptecznym. Ścierają się w niej dwa środowiska – tzw. aptekarzy indywidualnych (reprezentowanych przez samorząd aptekarski) oraz przedstawicieli sieci aptecznych. Te dwie grupy mają dwa zupełnie skrajne poglądy na to, jak ma wyglądać rynek aptek w Polsce. Jednej stronie bliżej jest do wizji ryku mocno regulowanego przez państwo i/lub samorząd branżowy. Druga wizja to rozwiązania wolnorynkowe i bardziej liberalne, w których to konsument niejako decyduje o ostatecznym kształcie rynku. Obie strony tego sporu deklarują jednocześnie, że ich propozycje przede wszystkim mają wspierać „pacjenta”.
Burza wokół projektu, którego nie ma
Temperatura dyskusji wzrosła po tym, jak posłowie PiS zapowiedzieli złożenie projektu ustawy regulującej rynek aptek w Polsce. Projekt w wersji roboczej został przekazany organizacjom, które mogą nim być zainteresowane. Na rynku zawrzało. Mimo, że projekt do dziś nie został formalnie złożony w Sejmie. Nie ma nadanego druku i biegu. W Sejmie odbyło się kilka posiedzeń Parlamentarnego Zespołu ds. Regulacji Rynku Farmaceutycznego. Spotkał się też Parlamentarny Zespół na Rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Gospodarczego. W mediach pojawiła się seria artykułów i debat na ten temat. Ministerstwo Zdrowia do tej pory skutecznie unikało odpowiedzi, jakie jest stanowisko resortu i rządu do poselskich propozycji.
Co jest w poselskim projekcie ustawy dot. aptek?
Przygotowany przez posłów PIS projekt zawiera propozycje rozwiązań, które od lat promuje samorząd aptekarski:
ograniczenie do czterech liczby aptek, które może prowadzić jeden podmiot; wprowadzenie zasady apteka dla aptekarza – tylko farmaceuta będzie mógł być właścicielem apteki; wprowadzenie tzw. kryterium geograficzno-demograficznego dla aptek (określenie liczby mieszkańców na jaką może przypadać jedna apteka, ale też dopuszczalnych odległości między aptekami).Kto popiera rozwiązania przygotowane przez posłów?
Największym zwolennikiem i orędownikiem poselskiego projektu jest samorząd aptekarski. Zdaniem Naczelnej Izby Aptekarskiej rozwiązania te pomogą zahamować proces przejmowania rynku aptecznego przez duże sieci, który grozi monopolizacją i jest niebezpieczne dla pacjenta. Według samorządu trend ten jest także szkodliwy dla samych farmaceutów. - Celem tych regulacji jest ochrona ok. 4 tysięcy polskich drobnych przedsiębiorców prowadzących apteki, którzy już dziś balansują na granicy bankructwa oraz zabezpieczenie wielu tysięcy miejsc pracy – podkreśla samorząd aptekarski. W przeciwnym razie w ciągu najbliższych kilku lat apteki indywidualne znikną z rynku, wyparte przez duże sieci apteczne, które proponują pacjentom niższe ceny leków OTC. A to możliwe jest dzięki dużo silniejszej pozycji sieci w negocjacjach cenowych z hurtowniami farmaceutycznymi. Przy dużych zamówieniach, ceny w hurtowniach są niższe, niż jeśli leki zamawia raz na jakiś czas niewielka apteka indywidualna. Sieci stać również na obniżanie cen leków po to, aby przyciągnąć do siebie klientów.
Kto jest przeciwny poselskiemu projektowi?
Praktycznie wszystkie zaproponowane przez posłów zmiany uderzają w sieci apteczne – zarówno te duże jak i mniejsze (np. w indywidualnych farmaceutów posiadający kilka aptek). Poselskie propozycje krytykują też związki pracodawców: Konfederacja Lewiatan, BCC i Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. - Jeśli zapisy nowelizacji ustawy prawo farmaceutyczne, zaproponowane przez grupę posłów zostaną w obecnej formie wprowadzone, to polscy pacjenci odczują te zmiany jako pogorszenie dostępu do leków i stopniowy wzrost cen leków nierefundowanych – mówi w rozmowie z Polityką Zdrowotną prezes PharmaNET-u Marcin Piskorski. - Po pierwsze – stopniowo zmniejszać się będzie ilość placówek już istniejących. Po drugie - wzrosną ceny leków, bo pozbawione konkurencji rynkowej apteki nie będą już w ogóle musiały kierować się kryterium ceny. Pozbawiony pobliskich placówek pacjent będzie musiał wydać tyle, ile zażąda apteka. Osłabienie sieci aptecznych wpłynie także na zmniejszenie ich presji na producentów i dostawców, co pozwoli im podyktować wyższe ceny. Po trzecie - zmniejszy się dostępność pacjentów do leków, będą częściej odsyłani od okienek z kwitkiem.
Czego od rynku aptek oczekują pacjenci?
Do poselskich propozycji z rezerwą i obawą podchodzą też organizacje pacjenckie.
- Nie jest dla nas ważne kto jest właścicielem apteki - czy jest to farmaceuta, czy też apteka w której kupujemy leki należy do wielkiej sieci. Dla pacjenta liczy się to, żeby farmaceuta był fachowym, życzliwym doradcą z wiedzą i doświadczeniem. Popieram ideę wprowadzenia opieki farmaceutycznej, tak aby każdy pacjent, tak jak ma swojego lekarza pierwszego kontaktu, miałby swojego farmaceutę współpracującego i konsultującego się z tym lekarzem. Tak jest w wielu krajach – mówi w rozmowie z nami Szymon Chrostowski, prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych.
Fundacja 1 Czerwca nie ma natomiast wątpliwości, że zmiana prawa w proponowanym przez posłów PiS kształcie doprowadzi do zmniejszenia liczby aptek. Nie poprawi dostępności do leków i wzmocni korporację farmaceutyczną. Może też doprowadzić do roszczeń odszkodowawczych od skarbu państwa i w ten sposób „wyciąć” z rynku część działających dzisiaj aptek. Niestety projekt nie odnosi się do skutecznego egzekwowania zapisu antykoncentracyjnego – uważa Piotr Piotrowski, prezes Fundacji. - Projekt zmian praktycznie blokuje powstanie nowych aptek, na chociażby nowych osiedlach, za to z premedytacją dąży do likwidacji istniejących, a to oznacza również wzrost cen leków.
Posłowie PIS podzieleni, prezes Kaczyński po stronie samorządu
Poselski projekt wspierają oczywiście członkowie Parlamentarnego Zespołu ds. Regulacji Rynku Farmaceutycznego (parlamentarzyści PIS). Wśród posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy w zespole nie pracują zdania są jednak podzielone. Poseł Adam Abramowicz zwracał między innymi uwagę, że tego typu regulacje powinny być przedstawiane jako rządowy projekt ustawy, który zostanie poddany konsultacjom nie tylko społecznym, ale też międzyresortowym. Oficjalnego stanowiska całego klubu PIS jeszcze nie ma. Warto jednak pamiętać, że sam prezes Jarosław Kaczyński jeszcze w kampanii wyborczej w zeszłym roku otwarcie deklarował poparcie dla propozycji samorządu aptekarskiego i krytykował duże sieci aptek. Podczas jednego ze swoich wystąpień deklarował - Chcemy wprowadzić jasną zasadę: jedna apteka - jeden aptekarz. W sprawie działalności sieci aptek mówił - Te sieci mają różne szczególne cechy związane także z cenami leków, walką o refundację, różnego rodzaju mechanizmami nacisków – i podkreślał że ma świadomość trudności jakie mogą się pojawić przy wprowadzaniu tych rozwiązań - "warto się narazić różnym, nawet wpływowym, siłom, także poza Polską, bo pewnie tutaj będą różne protesty, żeby taki cel zrealizować".
Ministerstwo Zdrowia zapowiada własny projekt ustawy dot. rynku aptek
Ministerstwo Zdrowia do tej pory nie zabrało oficjalnie głosu w sprawie poselskiego projektu ustawy zmieniającego zasady funkcjonowania aptek. Ponieważ projekt nie został jeszcze formalnie złożony w Sejmie nie ma też stanowiska rządu do tych propozycji.
Resort zdrowia poinformował nas natomiast, że pracuje nad własnym projektem zmian, który będzie dotyczył funkcjonowania aptek. O szczegółowych rozwiązaniach przedstawiciele resortu jeszcze nie mówią. Ministerstwo deklaruje jednak, że nie zamierza wpisywać do swojego projektu kryteriów demograficznych i geograficznych. Zaznacza przy tym, że takie rozwiązania mogą się pojawić na dalszym etapie procedowania ustawy.
Będzie ustawa o zawodzie farmaceuty
Wśród projektów, nad którymi pracuje resort zdrowia jest też ustawa o zawodzie farmaceuty. Ministerialny zespół dedykowany temu projektowi został powołany w marcu br. Efekty jego prac powinniśmy poznać wkrótce.
Aleksandra Smolińska
Polecamy także:
O pracach zespołu nad projektem ustawy o zawodzie farmaceuty pisaliśmy
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!