Reklama

MZ: ograniczenia od 28 grudnia, aby nie doszło do 30-40 tys. zachorowań

Polityka Zdrowotna
18/12/2020 12:06

Mała dynamika spadków zakażeń i nowe zachorowania utrzymujące się na poziomie 10 tys. dziennie oraz obawa przed trzecią falą, która mogłaby przynieść zachorowania na poziomie 30-40 tys., to jak wyjaśniał w piątek podczas briefingu rzecznik ministerstwa zdrowia,  najważniejsze przesłanki do ogłoszenia nowych obostrzeń na czas Sylwestra i ferii obowiązujących od 28 grudnia.

Jak mówił Wojciech Andrusiewicz, dynamika spadków liczby nowych zachorowań zdecydowanie się obniżyła do 3-5 proc. w skali tygodniowej, co oznacza, że w najbliższych dniach będziemy cały czas na poziomie ponad 10 tys. Podkreślał, że jest to wynik nadal bardzo duży.  - Nie wróciliśmy do tego stanu, z którego zaczynaliśmy drugą falę, która skończyła się pikiem do blisko 28 tys. zakażeń. nie zeszliśmy z powrotem do poziomu 1 tys. zakażeń na dobę.

- Jeżeli teraz  rozpoczęlibyśmy marsz w kierunku trzeciej fali, a rozpoczęlibyśmy go nieodpowiedzialnym zachowaniem w Sylwestra i ferie, to mielibyśmy poważną szansę na przekroczenie granicy 30 tys. zakażeń na dobę, dojścia nawet do 40-50 tys. zakażeń na dobę, a tym samym otrzymalibyśmy efekt niewydolnej służba zdrowia. Do tego dopuścić nie możemy - argumentował.

Reklama

Zastrzegał, że inne kraje w podobnej sytuacji wprowadzają nawet ostrzejsze restrykcje, całkowite lockdowny, a u nas zapadła decyzja o ograniczeniu aktywności i kontaktów, stąd zakomunikowana wczoraj decyzja o zamknięciu hoteli, stoków narciarskich i galerii handlowych. Podkreślał, że to trudna decyzja, ale "zdrowie i życie ludzkie musi być na pierwszym planie". Dodał, że tarcza dla przedsiębiorców dotkniętych restrykcjami będzie kontynuowana.

Apelował o przestrzeganie obostrzeń. - To, co wprowadzamy restrykcjami od 28 grudnia, jest po to, abyśmy nie zakażali się masowo i nie umierali - mówił wskazując, że jeżeli będziemy zachowywać się nieodpowiedzialnie może to wpłynąć na wzrost liczby zgonów, która i tak jest wysoka.

Reklama

W. Andrusiewicz odnosząc się do pytania o zmiany w strategii, podkreślał, że trzeba na bieżąco przystosowywać się do sytuacji jaką stwarza nam koronawirus. Podał przykład Słowenii i Słowacji, które twierdziły niedawno, że wyeliminowały wirusa, a dziś mają bardzo duże wzrosty i co pokazuje, że trzeba dostosowywać się na bieżąco, bo decyduje dynamika zakażeń. 

Wyjaśniał, że minister użył sformułowania "narodowej kwarantanny" jako stanu, w którym będziemy musieli żyć, czyli izolacji społecznej,  ograniczenia kontaktów i bardzo odpowiedzialnego podejścia do obowiązujących zakazów. - Strategia musi być zmieniana i dostosowywana do rzeczywistości - podkreślał.

Reklama

Pytany o okres świąteczny, przypomniał, że jeżeli chodzi o Święta Bożego Narodzenia, to nadal obowiązują ograniczenia dotyczące przebywania do 5 osób z zewnątrz, poza domownikami w danym gospodarstwie domowym.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości