RPO zainterweniował w sprawie czasu pracy lekarzy zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych (tzw. śmieciowych). Przez to, że nie dotyczą ich przepisy ustawy o działalności leczniczej dotyczące wymaganych okresów odpoczynku i zasad pełnienia dyżurów, niektórzy medycy pracują po nawet 2 doby. Resort zdrowia nie zamierza się jak na razie zająć tym problemem.
W 2023 roku Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła wyniki kontroli funkcjonowania szpitali powiatowych. NIK przeprowadził inspekcje w 22 z 313 placówek. W 3 z nich (Nowodworskim Centrum Medycznym w Nowym Dworze Mazowieckim, Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Wieluniu, Szpitalu Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Wołominie) dopuszczono do pełnienia przez lekarzy zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych kilkudniowych, nieprzerwanych dyżurów.
W szpitalu w Wołominie 4 lekarzy świadczyło pracę przez ponad dwie doby bez przerw na odpoczynek (3 lekarzy pełniło dyżur przez 52 godziny, a 1 przez 66 godzin). Z kolei w Wieluniu 1 lekarz pracował bez przerwy 73 godziny - od godz. 8:00 16 kwietnia 2022 roku do godz. 9:00 19 kwietnia. Pełnił w tym czasie obowiązki Kierownika Oddziału Noworodkowego z Pododdziałem Patologii Noworodka.
Przepisy ustawy o działalności leczniczej określają wymagane okresy odpoczynku i zasady pełnienia dyżurów przez lekarzy. Dotyczą one jednak tylko osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę. Obecnie funkcjonuje jedynie rekomendacja, żeby kierownicy planując dyżury personelu, niezależnie od formy zatrudnienia pracowników, uwzględniali odpowiedni czas na odpoczynek. Kierownicy podmiotów leczniczych, niebędących przedsiębiorcami, są odpowiedzialni jednak wyłącznie przed ich podmiotami tworzącymi.
Dlatego też Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła wniosek dotyczący podjęcia działań legislacyjnych w zakresie określenia maksymalnego czasu pracy medyków zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych. Popiera go Rzecznik Praw Obywatelskich, który zwrócił się do Ministra Zdrowia o przedstawienie stanowiska w kwestii możliwości wprowadzenia zmian prawnych w tym zakresie.
W odpowiedzi na pismo RPO, podsekretarz stanu Marek Kos wskazał, że w Ministerstwie Zdrowia nie są prowadzone prace nad wprowadzeniem przepisów regulujących czas pracy lekarzy zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych. Wskazał, że to do kierownika podmiotu leczniczego należy odpowiedzialność za kształtowanie stosunków prawnych łączących szpital z lekarzami i innymi osobami wykonującymi zawód medyczny.
- Umowa cywilnoprawna zawarta przez dyrektora szpitala z lekarzem lub inną osobą wykonującą zawód medyczny, której przedmiotem jest udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, powinna zapewniać nie tylko prawidłowe funkcjonowanie podmiotu leczniczego, ale przede wszystkim gwarantować bezpieczeństwo zarówno pacjentom jak i zatrudnionemu personelowi. Przepracowany lekarz bez wątpienia nie daje rękojmi zapewnienia należytej opieki nad pacjentami. Jednakże również lekarz, pielęgniarka, położna, fizjoterapeuta (wykonujący tzw. wolny zawód zaliczany dogrupy zawodów zaufania publicznego), których oświadczenie woli jest tak samo ważne przy zawieraniu umowy cywilnoprawnej jak oświadczenie woli kierownika szpitala, powinien mieć na względzie późniejszą możliwość faktycznej realizacji postanowień umowy zgodnie z przewidzianymi prawem zasadami wykonywania zawoduoraz deontologii zawodowej. Obowiązujący każdego lekarza Kodeks Etyki Lekarskiej wskazuje dobro chorego jako nadrzędną zasadę wykonywania zawodu i stanowi, że z przestrzegania tej zasadynie zwalniają lekarza wymagania administracyjne,naciski społeczne czy też mechanizmy rynkowe - czytamy w piśmie Ministerstwa Zdrowia do RPO.
Marek Kos dodał także, że problem ten wynika z deficytu kadr medycznych, nad którym resort zdrowia nieustannie pracuje.
Z informacji o wynikach kontroli NIK - "Zlecanie usług medycznych przez szpitale publiczne" wynika, że zmęczony lekarz, spędzający na dyżurze wiele godzin bez przerwy, nie świadczy dobrych dla pacjenta usług, a czasami może być wręcz zagrożeniem.
Zdaniem NIK zamiana zatrudnienia na podstawie umowy o pracę na umowę cywilnoprawną pozwalała na ominięcie narzuconych przez prawo pracy ograniczeń dotyczących czasu pracy i wypełnienie w ten sposób braków kadrowych.
Opracowała: Zuzanna Świerczek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze