Obecnie mamy w granicach 1 mln testów genowych - poinformował w środę rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Jak wyjaśniał, trwają też negocjacje z koreańską firmą dotyczące dostawy do Polski testów antygenowych.
Rzecznik MZ poinformował, że obecnie mamy w granicach miliona testów genowych, które jeszcze nie zostały użyte. Jednocześnie resort negocjuje obecnie kontrakt z koreańska firmą, która ma dostarczyć testy antygenowe. Jednak jak mówił, dla dobra tych rozmów, nie może ujawnić ich szczegółów. Zapewnił, że nie ma tu "żadnego skandalu" w odniesieniu do doniesień prasowych i kontroli poselskiej, jaką prowadzą w środę w resorcie posłowie Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba i Dariusz Joński.
Chodzi o doniesienia, że MZ wydało 125 mln zł na testy, które nie trafiły do Polski.
W. Andrusiewicz zapewnił, że" testy antygenowe były kupowane zgodnie z rekomendacją WHO, zgodnie z informacjami ekspertów, że testy antygenowe są na tym samym poziomie wynikowości, co testy genowe, czyli testy PCR. Zakontraktowaliśmy dużą partię tych testów i oczywiście przekazaliśmy je do sprawdzenia w kilku szpitalach i NIZP-PZH. W tej chwili dysponujemy opinią, że możemy stosować te testy. Ta skala ich wrażliwości nie jest jednak taka jak skala wrażliwości testów genowych,co nie znaczy jednak, ze tych testów nie będziemy wykorzystywać - mówił.
Zapewniał, że są to testy wysokiej jakości, zarówno testy PCR, jak i testów antygenowych. Jednocześnie wyjaśniał, że w związku z tym, że skuteczność testów antygenowych jest trochę niższa niż testów PCR, MZ prowadzi obecnie rozmowy z dostawcą co do zakontraktowania całej partii towaru. - Gwarantuję, że te testy antygenowe będą w Polsce dostępne i będą prowadzone testy właśnie tymi testami antygenowymi - zapewniał.
Sytuacja epidemiologiczna
W.Andrusiewicz informował ponadto, że na Śląsku zakończyła się druga tura testowania górników, a dzisiejsze dane dotyczące zakażeń na Śląsku wynikają z testowania rodzin górniczych. Jak zapewniał, osoby te przebywają w kwarantannie, wiec nie stanowią źródła zakażeń dla innych osób np. na ulicach. - Śląsk jest w tej chwili jednym z najbezpieczniejszych województw, jeżeli nie najbezpieczniejszym - stwierdził.
Jak wyliczał, na Śląsku przeprowadzono ponad 200 tys. testów, w tym ponad 100 tys. wśród samych górników w kopalniach, gdzie wykryto ogniska, wyzdrowiało ponad 3,3 tys. górników, czyli ponad połowa wszystkich zakażonych pracowników tej branży.
Podkreślał ponadto, że w środę odnotowano największą jak do tej pory dobowo liczbę osób, które wyzdrowiały, czyli 561 przypadków. - Blisko 58 proc. osób, które do tej pory zachorowały, są już osobami zdrowymi - stwierdził.
- W pozostałych województwach nie notujemy większych ognisk – zapewniał W. Andrusiewicz.
Apel ws. wakacji
W. Andrusiewicz apelował też w imieniu resortu zdrowia do wszystkich, którzy w najbliższych dniach wyjadą na wakacje, by zachowywali się rozsądnie, odpowiedzialnie i nie lekceważyli koronawirusa. - Apelujemy, żeby w wakacje przestrzegać procedur bezpieczeństwa i procedur sanitarnych (...). Należy zachowywać bezpieczny dystans między pozostałymi osobami, które spędzają wakacje w tym samym miejscu co my – mówił rzecznik i przypomniał też o obowiązku noszenia maseczek tam, gdzie nie jest możliwe zachowanie dystansu.
Fundusz Medyczny i dodatkowe środki
Rzecznik MZ odniósł się też do pytania o dodatkowe środki wynikające z projektu ustawy o Funduszu Medycznym, który we wtorek trafił do Sejmu.
- Na pewno każde dodatkowe pieniądze, każdy zastrzyk gotówki dla polskiej służby zdrowia to jest coś wartego odnotowania i to jest coś, co podnosi stan polskiej służby zdrowia - mówił i dodał, że projekt przewiduje finansowanie terapii specjalistycznych, terapii chorób rzadkich, świadczeń dla dzieci, ale także w ramach tego funduszu mamy subfundusz inwestycyjny i subfundusz modernizacji polskiej służby zdrowia. Podkreślił, że dzięki funduszowi zwiększy się dostęp do terapii lekowych dla osób z chorobami rzadkimi.
BPO
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!