- Dzisiaj na stronie Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia pojawi się lista szpitali węzłowych, gdzie szczepiony będzie personel medyczny, personel, który będzie deklarował te szczepienia i personel, który będzie się udawał właśnie do tych szpitali. To nie będą wizyty indywidualne, ale to każda poszczególna jednostka będzie umawiała się w szpitalu węzłowym na szczepienie - zapowiedział w poniedziałek rzecznik prasowy ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz.
Jak mówił, wszystkie instrukcje jak ma przebiegać proces szczepień, w ubiegłym tygodniu wyszły do szpitali. Przypomniał, że personel medyczny będzie szczepiony w ramach etapu "0", czyli etapu szczepień właśnie personelu medycznego.
Pytany o to, czy wiadomo, ile medyków się zaszczepi i ile dawek będzie potrzebnych, przypomniał, że 29 grudnia EMA ma wydać opinię ws. pierwszej szczepionki i jeżeli wszystko pójdzie dobrze, wówczas będzie można mówić o konkretach i wówczas ruszy z kopyta cała logistyka zdarzeń, a obecnie przygotowywane są scenariusze.
- Wiemy ilu mamy medyków w Polsce (...)liczę, że zechce się zaszczepić większość medyków - stwierdził. Zapewniał, że szczepionek nie zabraknie. - Mamy zakontraktowanych 60 mln dawek szczepionki więc to powinno starczyć na wyszczepienie całej dorosłej populacji Polaków - dodał.
Narodowy Program Szczepień - trwa analiza ofert
W. Andrusiewicz poinformował ponadto, że NFZ opracowuje listę złożonych ofert w zakresie zespołów szczepiennych. - Do programu złożono oferty ponad 8 tys. punktów, które będą prowadzić szczepienia w całym kraju. Analizowane są wszystkie te punkty, 6 tys. podmiotów, które zadeklarowały utworzenie ponad 8 tys. punktów. NFZ obdzwania wszystkie te podmioty, aby zweryfikować podane dane - wyjaśnił W. Andrusiewicz. - To jest 837 tys. Polaków, którzy mogą być zaszczepieni w ciągu każdego tygodnia, czyli w granicach 3,4 mln osób wyszczepionych w ciągu miesiąca - dodał.
Jak mówił, NFZ opracowuje obecnie tę dokładną mapę, analizując poszczególne zgłoszenia. - Na dziś nie widzimy, by powstały jakiekolwiek białe plamy. Spośród 8319 zgłoszonych zespołów, 83 proc. to zespoły POZ, które gwarantują sczepienie na poziomie 72 proc. - wyliczał.
Lista tych zespołów, mapa punktów szczepień po weryfikacji NFZ, ma zostać opublikowana w granicach 15,16, a najpóźniej 17 grudnia br.
Przypomniał, że jutro strategia dot. szczepień powinna stanąć na Radzie Ministrów.
Nowy lek?
Pytany o doniesienia na temat skuteczności amantadyny w leczeniu COVID-19, W. Andrusiewicz podkreślał, że MZ bazuje na opiniach ekspertów i badaniach klinicznych. Wskazał, że amantadyna była opiniowana przez AOTMiT i jedna jest opinia: Nie ma na dziś badań klinicznych na szeroką skalę, które potwierdziłyby skuteczność amantadyny w leczeniu COVID-19, a z drugiej strony bezpieczeństwo takiej terapii, więc my jako ministerstwo zdrowia nie możemy rekomendować terapii, które nie są przetestowane - zaznaczył. Jak dodał amantadyna jest używana w lecznictwie w Polsce, w medycynie, ale w zakresie innych chorób.
Dodał, że nie ma też rekomendacji ze strony Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych
Apel o odpowiedzialne zachowanie
W. Andrusiewicz mówił też o niepokojących sygnałach, że niektórzy pacjenci unikają zgłaszania się do lekarza z objawami i przeprowadzania testów w kierunku COVID-19 w obawie przed objęciem izolacją i kwarantanną całej rodziny, szczególnie w okresie przedświątecznym. Apelował o odpowiedzialne zachowanie, aby te święta nie były przyczynkiem do drastycznego wzrostu zakażeń i zakażenia naszych najbliższych, szczególnie osób starszych. - Zachowajmy się odpowiedzialnie, abyśmy po świętach wrócili do normalnej rzeczywistości, w której te liczby zakażeń może nie spadną, ale będą przynajmniej na tym obecnym poziomie - stwierdził.
Dodał, że widzimy jak rośnie skala zakażeń choćby u naszych zachodnich sąsiadów, u Niemców, gdzie wprowadzany jest tzw. twardy lockdown. - Jeżeli nie chcemy się szykować na taki twardy lockdown, czyli zamknięcie dużej sfery gospodarki, musimy zachować się odpowiedzialnie - podkreślił.
Pytany, czy przed świętami będą jakieś nowe rekomendacje, stwierdził, że MZ jest cały czas na linii z premierem i kancelarią Rady Ministrów ws. ustaleń tego jak ma wyglądać nasza rzeczywistość w związku z obostrzeniami po 27 grudnia br. Przypomniał, że okres obecnych obostrzeń obowiązuje nas do 27 grudnia. Jednocześnie uprzedził, abyśmy nie spodziewali się, że "sylwestra spędzimy w jakiś sposób wystrzałowy, a raczej będzie to w gronie najbliższej rodziny".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!