Zwiększenie liczby poboru rogówki i nerek poprzez zmiany systemowe, zmiany w systemie kwalifikacji, zmiany wycenie procedur i analizę kosztów leczenia nerkozastępczego w porównaniu z przeszczepami - to priorytetowe działania w celu poprawy sytuacji w transplantologii, które planuje resort na ten rok.
- Nie mówmy, że Polska transplantologia jest w zapaści. Potencjalny dawca słysząc taką sentencje może zrezygnować z donacji narządu – apelował wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski podczas przekazywania informacji o stanie transplantologii za lata 2014-2019 sejmowej komisji zdrowia.
- Wskaźniki są niższe od liczby przeszczepów przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych czy Niemczech. Jest to spowodowane natomiast stosunkowo krótką kolejką pacjentów oczekujących. Jeśli mówimy o kolejce 10 miesięcy, gdzie w Stanach i Europie średnia wynosi ok. 5 lat to determinacja rodziny w pozyskaniu organu jest znacznie większa – mówił wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski.
- Odnotowaliśmy w okresie 2014-2018 spadek liczby potencjalnych dawców, za to utrzymuje się liczba dawców rzeczywistych. Narządy, które pobieramy w ostatnich latach są znacznie efektywniej wykorzystywane. Porównując 2018 r. do roku 2019, gdzie liczba potencjalnych dawców praktycznie się nie zmieniła, to liczba przeszczepów dość istotnie wzrosła – mówił Sławomir Gadomski.
Liczba oczekujących przeszczepu stale rośnie. W roku 2014 na liście oczekujących było ok 1,5 tys. pacjentów. Na dzień dzisiejszy jest to 1950 osób. Jak podał wiceminister zdrowia, największy wzrost odnotowano wśród oczekujących na przeszczep: serca, wątroby, płuc, nerki i trzustki.
- Wzrost liczby przeszczepów nie nadąża za kwalifikacją nowych osób do przeszczepów – stwierdził wiceminister Sławomir Gadomski.
Resort podkreśla, że szczególny wzrost liczby przeszczepów odnotowano w dziedzinach najbardziej specjalistycznych, takich jak przeszczepy serca, gdzie z 86 przeszczepów w 2014, w roku 2019 odnotowano wzrost i wykonano ich już 145.
Wzrost w tym okresie z 19 do 57 zabiegów odnotowano także w przypadku transplantacji płuc.
Spadła z kolei liczba wykonanych przeszczepów nerki. Z 1100 w 2014 r. do 960 w 2019. Nieznaczny spadek odnotowano także w przeszczepach trzustki – z 37 do 34.
Duże nadzieje ministerstwo pokłada w przeszczepach rogówki i komórek krwiotwórczych. W tych zakresach w latach 2014-2019 odnotowano wzrost kolejno z: 884 do 1264 oraz z 873 do 1200.
Największa nadzieja w koordynatorach przeszczepów i szpitalach
Wiceminister Sławomir Gadomski podkreślił, że najwięcej w liczbie wykonywanych transplantacji zależy od samych szpitali i koordynatorów przeszczepów
Resort już przeprowadził analizy potencjału donacyjnego w dużych, wieloprofilowych placówkach klinicznych z dobrze prosperującymi oddziałami intensywnej terapii i anestezjologii. Głos każdej placówki zostanie wysłuchany przez resort w celu usprawnienia i znalezienia najsłabszych punktów polityki transplantacyjnej publicznej ochrony zdrowia - zapewnił wiceminister.
-Istotną barierą rozwoju potencjału dawstwa jest postawa szpitali ,które nie wykazują potencjału donacyjnego, mimo dużych możliwości. Jako ministerstwo wysłaliśmy zapytania do kierownictw szpitali, które ich nie wykorzystują – mówił Sławomir Gadomski. Jak powiedział, już trzech dyrektorów wojewódzkich szpitali ma zaplanowaną rozmowę z przedstawicielami POLTRANSPLANT, w tej sprawie.
- Istotną funkcję pełnią koordynatorzy transplantacyjni, którzy mają pracować nad zwiększeniem liczby przeprowadzonych przeszczepów. Jest to ponad 350 pracowników - mówił wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski. Jak podkreślił, także w tym zakresie widoczne są duże dysproporcje w ich aktywności. - Ze wszystkich, 100-120 osób to grupa najbardziej aktywnych pracowników – mówił i podkreślił, że w ostatnich latach, w celu zmotywowania pracy koordynatorów, zwiększono ich wynagrodzenia blisko dwukrotnie. - Zwiększyliśmy wynagrodzenie za pobrany narząd z 500 do 1000 zł oraz z 300 do 600 zł za pobranie tkanki – mówił wiceminister..
Jak podkreślił Sławomir Gadomski, regulacje prawne stanowią, że każda osoba, która nie wyrazi sprzeciwu donacji, jest potencjalnym dawcą. - Z drugiej strony, praktyka lekarzy i koordynatorów to duża praca nad przekonaniem rodziny zmarłego do wyrażenia zgody na pobranie organu – mówił Sławomir Gadomski. Zapewnił, że „ministerstwo podejmuje szczególnie duże wysiłki w promocji przeszczepów organów wśród pacjentów żywych.” Działalność ta była głównie nastawiona na wydźwięk w mediach tradycyjnych.
Może Cię zainteresować:
Zgoda na przeszczep organów to mit. Dlaczego brakuje narządów do transplantacji?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!