Reklama

Ministerstwo Zdrowia zmienia plany wobec porodówek. Będą nowe zasady łączenia lub likwidacji tych oddziałów

PAP
07/11/2024 17:33

Minister Zdrowia Izabela Leszcyna wycofuje się z pomysłu zamykania porodówek, które przyjmują mniej niż 400 porodów rocznie. Według nowych planów resortu o połączeniu lub likwidacji oddziału położniczego będzie decydować zespół ekspertów przy wojewodzie.

Leszczyna: o przyszłości porodówek decydować będzie zespół przy wojewodzie, a nie liczba porodów

- Mam nadzieję, że to uspokoi obawy społeczne. Nie ma nic gorszego niż kobiety, które boją się zachodzić w ciążę - powiedziała szefowa MZ, prezentując w czwartek dziennikarzom zmienione zasady przygotowywanej reformy szpitalnictwa.

Izabela Leszczyna zaprezentowała zmienione zasady przygotowanej reformy szpitalnictwa, a jedną z jej części jest kwestia szpitali i oddziałów położniczych. Do tej pory resort zakładał, że do sieci PSZ wchodziłyby tylko te placówki, w których rocznie odbierana jest pewna minimalna liczba porodów - w ocenie skutków regulacji projektu ustawy wpisano 400 liczbę porodów, choć ostateczną liczbę tę miał wskazywać minister zdrowia. Chodziło o gwarancję, że matką i dzieckiem zajmuje się odpowiednio wykwalifikowany, mający doświadczenie personel. Następnie doszło kolejne kryterium - odległość do najbliższego oddziału położniczego - by kobiety nie zostały bez porodówki w promieniu kilkudziesięciu km od domu.

Reklama

Szefowa resortu zdrowia przyznaje, że zdecydowano się na zmianę w przepisach z uwagi zaniepokojenie społeczne tą propozycją. Jak powiedziała, opozycja wykorzystała projekt reformy do straszenia pacjentów.

- Uważam, że nasi adwersarze polityczni w sposób absolutnie niegodny wykorzystali tę sytuację, strasząc kobiety, strasząc pacjentów. Minister zdrowia nie może pozwolić na to, żeby ludzie żyli w lęku, że im zabiorą szpital, albo zabiorą porodówkę i kobiety nie będą miały gdzie rodzić. (...) Dlatego postanowiłam zmienić ten twardo brzmiący przepis w ustawie, że minister zdrowia określi liczbę porodów - powiedziała Izabela Leszczyna.

Reklama

Dlatego też o tym, ile i gdzie będzie funkcjonować porodówek, decydować będą zespoły powołane przy wojewodach. Będą je tworzyć:

  • wojewoda
  • organy tworzące szpitale (starostowie, marszałkowie, prezydenci miast),
  • konsultant wojewódzki ds. ginekologii i położnictwa.

- Mają ustalić zasady dla swojego województwa. Dla jednego to może być jakaś odległość, dla drugiego to może być liczba porodów, ale nie muszą to być w ogóle takie twarde dane. Zespół może ustalić pewne zasady i porozumieć się, że porodówka będzie np. nie w pięciu miejscach, ale w trzech. I takie wskazanie dla ministra zdrowia będzie wiążące - przekazała Ministra Zdrowia.

Reklama

Dodała, że łączenie oddziałów i szpitali będzie dobrowolne. "Minister zdrowia nie ma prawa zamknąć żadnej porodówki, może to zrobić tylko organ tworzący" - powiedziała. Miejscowości, gdzie likwidowane będą oddziały położnicze mają być zabezpieczane dodatkowymi zespołami ratownictwa medycznego. Te w razie potrzeby mają dowieźć rodzącą do najbliższej porodówki. 

Autorka: Anita Karwowska

Opracowała: ZŚ

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 13/11/2024 11:04
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości