Minister Zdrowia Łukasz Szumowski, który był rano gościem audycji Sygnały dnia w Polskim Radiu, nakreślił niepokojący scenariusz wzrostu zakażeń koronawirusem w Polsce.
Obostrzenia w całej Polsce możliwe
Jak powiedział szef resortu zdrowia, "im więcej będziemy lekceważyć zasady sanitarne, tym jest większa szansa, że ta czerwień (powiaty oznaczone na czerwono z dużą liczbą zakażeń, gdzie obowiązują zaostrzone obostrzenia - przyp. red.) na mapie będzie się rozlewała coraz szerzej, aż w końcu obejmie cały kraj i będziemy mieli znowu obostrzenia dosyć istotne w całej Polsce".
- Oprócz ognisk, zwiększyła się również transmisja pozioma, jeszcze nie w sposób jakiś dramatyczny, ale się zwiększyła. Jednak mniejsze zdystansowanie, brak maseczek, beztroska i niestety wesela czy imprezy rodzinne i kluby, które nie powinny działać, to są ewidentnie te źródła, które rozsiewają wirusa" - dodał Minister Zdrowia.
Wakacyjne wyjazdy
Łukasz Szumowski zaznaczył, że w tej chwili nie ma danych potwierdzających, że istotne przyrosty zakażeń pochodzą z wyjazdów wakacyjnych. Raczej są to imprezy i duże spotkania. Dodał, że wszystko zależy od tego, jak te wyjazdy wakacyjne będą wyglądały. Przywołał zdjęcia z restauracji w kurortach, gdzie widać zbity tłum, co zwiększa istotnie ryzyko roznoszenia zakażenia. Jak mówił, stąd kontrole noszenia maseczek, czy kontrole odległości między stolikami w restauracjach.
Minister zdrowia pytany o pojawiające się teorie, że to fałszywa pandemia, stwierdził, że "jest to obrażające pamięć tych ponad 1,8 tys. osób które zmarły". Jak przypomniał, "w sezonie grypowym, grypa nie jest tak brutalna i nie zabiera tylu osób z tego świata".
Z kolei odnosząc się do pojawiających się teorii, iż testy są skuteczne tylko w 60 proc., ocenił, że jest to "teoria wyssana z palca, która jest na prawdę szkodliwa, a na sumieniu może mieć nawet zdrowie ludzi, nie mówiąc o życiu". Jak wyjaśnił, "testy przesiewowe są faktycznie niskiej czułości, natomiast testy genetyczne, które robimy w celu wykrycia wirusa, mają skuteczność, wykrywalność znacznie powyżej 90 proc". Jak dodał, "być może ktoś pomylił coś, czegoś nie doczytał".
Polecamy także:
Wzrasta transmisja pozioma
Z kolei pytany o przyczynę dużych dziennych przyrostów w ostatnich dniach, przyznał, że transmisja pozioma zwiększyła się. - Niestety poziom transmisji poziomej się zwiększył i oprócz ognisk, zwiększyła się transmisja pozioma, jeszcze nie w sposób jakiś dramatyczny, ale się zwiększyła. Jeżeli na Pomorzu mieliśmy kilkanaście przypadków, a teraz mamy ok. 50, to pokazuje, że tam też to wzrasta. Zmniejszone dystansowanie, brak maseczek, pewna beztroska i niestety wesela, imprezy rodzinne i kluby, które nie powinny działać, to są ewidentnie te źródła, które rozsiewają wirusa" - mówił. Dodał, że np. na weselu nikt nie trzyma dystansu tańcząc ze sobą.
- Trudno powiedzieć, co się może wydarzyć, bo to zależy od tego, czy rygory będą przestrzegane - mówił. Pytany o potrzebę wprowadzenia ogólnopolskich zaostrzeń przy utrzymującej się dużej liczbie nowych zakażeń, stwierdził, że to, czy wirus rozniesie się na całą Polskę zależy od przestrzegania zaleceń.
- Im więcej będziemy lekceważyć zasady sanitarne, tym jest większa szansa, że ta czerwień (powiaty oznaczone na czerwono z dużą liczbą zakażeń, gdzie obowiązują zaostrzone obostrzenia - przyp. red.) na mapie będzie się rozlewała coraz szerzej, aż w końcu obejmie cały kraj i będziemy mieli znowu obostrzenia dosyć istotne w całej Polsce - podkreślił minister zdrowia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!