Likwidację najbardziej dotkliwych dla pacjentów kolejek m.in. w endokrynologii, kardiologii, specjalizacjach pediatrycznych, a także do badań: tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego - zapowiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski.
Minister złożył takie deklaracje dziś na konferencji prasowej, ale wymienił je też wśród swoich priorytetów w rozmowie z dziennikiem Fakt.
- Naszym celem są przede wszystkim endokrynologia, kardiologia, specjalizacje pediatryczne, prawdopodobnie dojdzie do tego neurologia. Chcemy także skrócić czas oczekiwania na tomografię komputerową i rezonans magnetyczny. Gdy ktoś dostaje informację o tym, że może mieć nowotwór, czekanie na tomografię jest przecież katorgą i chcielibyśmy to zmienić. I zmienimy. Do tego dojdzie jeszcze nielimitowany dostęp do rehabilitacji, co wynika z ustawy o niepełnosprawnych.
Szumowski podkreślił, że resort już skraca kolejki m.in. w zakresie wszczepiania endoprotez stawu kolanowego i stawu biodrowego czy operacji zaćmy. Poinformował, że trwa obecnie opracowywanie obiektywnych kryteriów i zasad kwalifikowania do operacji zaćmy tak, aby w kolejce oczekiwali pacjenci faktycznie potrzebujący zabiegu, a nie zapisani "na zapas". - Planujemy także przeznaczenie dodatkowych pieniędzy na wizyty u okulistów i operacje zaćmy - zapowiedział.
Według ministra, to, co boli Polaków najbardziej – to trudny dostęp do lekarzy specjalistów, którzy wyemigrowali do prywatnych przychodni. Ł.Szumowski zapowiedział, że resort będzie starał się część z nich przyciągnąć na nowo do pracy w publicznych przychodniach.
Zmiany w dostępie do rehabilitacji
Minister przypomniał, że od lipca wprowadzony będzie dla osób niepełnosprawnych nielimitowany i poza kolejnością dostęp do lekarza rehabilitacji oraz fizjoterapeuty, co wynika z ustawy o niepełnosprawnych. - W tym celu zwiększamy nakłady na rehabilitację oraz podpisujemy nowe kontrakty - mówił.
Zapewnił, że takie rozwiązania nie wydłużą kolejek dla pozostałych pacjentów, ponieważ podpisane zostaną umowy z nowymi przechodniami i zwiększone zostaną wydatki na rehabilitację.
Czy będą zmiany w składce zdrowotnej
Minister pytany o pomysł szefa NFZ, by wprowadzić zapis o gwarantowanym czasie oczekiwania na wizytę do lekarza w zamian za zwiększenie składki zdrowotnej, ocenił, że jest to bardzo hipotetyczny pomysł. - Musielibyśmy np. bardzo mocno przebudować zasady rozliczeń ze szpitalami i przychodniami. Nie zajmujemy się tym dzisiaj. W tej chwili jednym z głównych problemów w sektorze zdrowia są braki kadrowe. Przede wszystkim pielęgniarskie, a potem lekarskie. Na 250 tysięcy pracujących pielęgniarek tylko ok. 30 tys. jest poniżej 40. roku życia. W związku z tym za ok. 10 lat średnia wieku pielęgniarki wyniesie 60 lat, czyli już wiek emerytalny. To jest bardzo poważne wyzwanie - wskazał minister.
Dodał, że resort nie pracuje obecnie nad podwyżką składki zdrowotnej. - Nie ma ani takich planów, ani pomysłów w Ministerstwie Zdrowia i, z tego co wiem, w rządzie - zapewnił.
Ustawa o 6 proc. PKB
- Natomiast potrzebna jest publiczna debata z Polakami dotycząca tego, na co wydajemy pieniądze pochodzące ze składki. Bo to są pieniądze każdego z obywateli. Oczywiście koszt ochrony zdrowia rośnie i dlatego uchwaliliśmy ustawę podnoszącą nakłady do 6 proc. PKB (obecnie to 4,7 proc. – red.). Ta ustawa spowoduje, że na zdrowie będziemy wydawać więcej pieniędzy, nawet jeśli trzeba dołożyć z budżetu państwa. W latach 2018–2024 wydamy na zdrowie ponad 830 mld zł, a w latach 2008–2014 wydano tylko 465 mld zł - wskazał minister.
Jak podkreślił, wzrost wydatków na zdrowie do poziomu 6 proc. PKB to jednocześnie deklaracja, że zdrowie jest jednym z priorytetów tego rządu.Według niego, potwierdzają to także: nadwyżka budżetowa przeznaczona na zdrowie, ustawa podnosząca nakłady na służbę zdrowia, zgoda na podpisanie porozumienia z rezydentami czy błyskawiczna decyzja premiera w trakcie protestu niepełnosprawnych podwyższająca rentę socjalną.
Jakie leki bezpłatnie dla kobiet w ciąży?
Minister pytany o to, jakie leki znajdą się na liście bezpłatnych leków dla kobiet w ciąży poinformował, że będą to leki hormonalne, przeciwzakrzepowe, przeciwbólowe. - Kobiety ciężarne będą dostawały te i inne leki, które przyjmują i które są dopuszczone do stosowania w ciąży, za darmo - wskazał. Zapowiedział, że rozwiązanie takie wejdzie w życie prawdopodobnie pod koniec tego roku.
AK
źródło: Fakt
Polecamy również:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!