Minister planuje podpisać porozumienie z środowiskiem przychylnych mu medyków. To oznacza, że podpisze je de facto ze sobą - stwierdziła podczas wtorkowej konferencji prasowej w Białym Miasteczku Krystyna Ptok, szefowa OZZPiP.
Medycy z Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia we wtorek odnieśli się do wypowiedzi ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, który stwierdzić miał, ż e protestujący odrzucili ofertę porozumienia „bez głębszego uzasadnienia”.
– Nie potrafię powiedzieć, jakie motywacje za tym stały. To już jest kolejna sytuacja, w której namawiamy do rozmowy, zapraszamy do stołu, przedstawiamy bardzo merytoryczne, przemyślane propozycje, a to jest niestety kontestowanie, bez żadnej argumentacji, odrzucane – stwierdził w poniedziałek minister.
W obliczu przedłużających się rozmów, resort zdrowia zdecydował, że o przyszłości porozumienia zadecydują przedstawiciele Zespołu Trójstronnego w Radzie Dialogu Społecznego.
Jak podkreślali we wtorek przedstawiciele Białego Miasteczka, strona protestująca zrezygnowała z udziału w rozmowach w Zespole, gdyż czuli, że ich postulaty są przez stronę rządową ignorowane.
- Przedstawiony (przez resort zdrowia -przyp. red.) dokument nie ma nic z porozumieniem wspólnego, dlatego określamy go (nie)porozmieniem. Chcemy realnych rozwiązań w ochronie zdrowia, a spłaszczanie naszych postulatów jedynie do kwestii wynagrodzeń jest nieporozumieniem - komentowała Krystyna Ptok.
Przewodnicząca OZZPiP oceniła także, że pojawiające się w przestrzeni medialnej informacje o planowanym podpisaniu dokumentu proponowanego przez resort zdrowia niczego nie zmieni. W Zespole Trójstronnym pozostać miała strona przychylna resortowi, co de facto oznaczać ma, że "minister podpisze porozumienie sam ze sobą", a protest trwać będzie nadal. Przypomniała, że Komitet reprezentuje ponad 560 tys. pracowników ochrony zdrowia, tych samych, którzy przeszli pierwszego dnia protestu ulicami Warszawy - przypomniała.
Przedstawiciele Białego Miasteczka odnieśli się także do udziału w rozmowach wiceministra Piotra Brombera, który w ich ocenie -pomimo chęci - jest osobą niedecyzyjną. Zamierzają do rozmów z rządem powrócić, gdy po drugiej stronie stołu zasiądzie właśnie decyzyjny przedstawiciel rządu, czyli, albo minister Adam Niedzielski, albo premier Mateusz Morawiecki - czego jak podkreślają, od początku oczekiwali.
Przejrzystość rozmów
W ocenie strony protestującej, komunikaty resortu zdrowia wprowadzają opinię publiczną w błąd, dlatego też w najbliższych dniach Komitet protestacyjny opublikuje propozycję porozumienia, którą przedłożyło Ministerstwo Zdrowia, wraz z opinią prawników Komitetu.
W najbliższych dniach poznać mamy także propozycję porozumienia, którą przedkłada strona protestująca. Do negocjacji, strony powrócą dopiero, gdy do rozmów dołączą osoby decyzyjne w rządzie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!