Nie zastosowaliśmy sztywnych rozwiązań, tylko pozwoliliśmy na dopasowanie do sytuacji w danej szkole - podkreślał minister edukacji Dariusz Piontkowski w piątek podczas konferencji prasowej mówiąc o wytycznych dla szkół związanych z koronawirusem.
Jak mówił, ministerstwo przygotowało plakaty i poradniki dotyczące organizacji nauki w warunkach epidemii, "tak, aby jeszcze raz przypomnieć np., jak szkoły mają się przygotować do ewentualnego kształcenia na odległość".
Do udziału w konferencji zaproszeni zostali samorządowcy, którzy "chwalili" opracowane w resorcie wskazówki dla edukacji i pozytywnie oceniali przygotowania do nowego roku szkolnego. Robert Szydlik, wicestarosta powiatu wołomińskiego chwalił wytyczne i pomoc z ministerstwa np. przekazanie do szkół termometrów. - Szkoły nie w takich warunkach funkcjonowały w poprzednich epokach - mówił R. Szydlik. Jak przekonywał, w związku z tym, że szkoły od marca nie pracowały normalnie, jego powiat mniej wydawał np. na energię elektryczną, pomoce naukowe czy środki czystości. - U nas te oszczędności wynosiły kilkaset tysięcy złotych - szacował.
Tymczasem wiele samorządów i dyrektorów szkół nie kryje obaw związanych z uruchomieniem nauki w szkołach od 1 września i wskazuje na brak jasnych wytycznych, brak wsparcia ze strony MEN i rządu oraz zrzucenie odpowiedzialności na samorządy. 26 sierpnia prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wspólnie z innymi samorządowcami wezwał rząd do konsultacji ws. otwarcia szkół.
- Rządzący próbują przerzucać na samorządy coraz większą odpowiedzialność i koszty związane z edukacją w czasie pandemii - mówił wówczas R. Trzaskowski. Samorządowcy wskazywali też na problemy z jasnymi wytycznymi, finansowaniem, ograniczoną liczbą inspektorów sanitarnych, ale też limitami powierzchni na jedno dziecko w przedszkolach.
Kiedy zdalne nauczanie
Minister przypomniał, że warunkiem ewentualnego przejścia na nauczanie zdalne jest opinia inspektora sanitarnego. Jak dodał, inspektor podejmując decyzję, musi brać pod uwagę szczególne warunki na terenie placówki i gminy, warunki organizacyjne w danej szkole.
Jak wyjaśniał, jeżeli jeden z uczniów zachoruje na koronawirusa, to zostanie poddany izolacji, a po dochodzeniu epidemiologicznym inspektor zdecyduje o tym, kto zostanie objęty kwarantanną z powodu bezpośredniego kontaktu z chorym.
Minister przypomniał, że uczniowie na kwarantannie będą kształcić się w systemie zdalnym. Pytany o ewentualne prowadzenie zajęć zdalnych przez nauczycieli na kwarantannie, minister stwierdził, że jeśli nauczyciel będzie czuł się dobrze i wyrazi na to zgodę, może prowadzić takie zajęcia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!