Wbrew temu, co dotychczas mówiono, kar za nieprzekazanie pacjenta na SOR w ciągu 15 minut nie będzie. Wiceminister Marek Kos odpowiedział na pytania do projektu nowelizacji ustawy o ratownictwie medycznym w Sejmie.
Jak zauważył wiceminister Marek Kos w swoim wystąpieniu, „W artykule 33 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym już teraz zawarty jest zapis, który nakłada na służby ratunkowe obowiązek niezwłocznego przekazania pacjenta na SOR. Dlatego zasada 15 minut nie jest nowością, lecz precyzowaniem i uszczegółowieniem obecnego zapisu.” Według niego, choć wprowadzenie tego zapisu może budzić pewne kontrowersje, „jest to bardzo dobra wartość z punktu widzenia statystyk”. Minister wskazał, że na chwilę obecną ponad 72% pacjentów jest przyjmowanych na SOR w czasie do 15 minut, a w ciągu 30 minut czas oczekiwania dotyczy już ponad 92% pacjentów. Zatem problem dotyczy jedynie kilku procent osób, które muszą czekać dłużej.
Decyzja o określeniu 15 minut jako czasu na przyjęcie pacjenta na SOR, jak powiedział Marek Kos, ma na celu przede wszystkim poprawę przepływu pacjentów i lepszą organizację pracy w szpitalach. Minister podkreślił, że w „przeciążonych SOR-ach” często zdarza się, że karetki muszą czekać na przekazanie pacjenta nawet 2-3 godziny, co blokuje dostęp do pomocy innym pacjentom.
- Ta karetka jest blokowana na SOR-ze i czeka, podczas gdy inny pacjent nie ma do niej dostępu tylko dlatego, że pacjent jeszcze nie został przekazany - tłumaczył wiceminister zdrowia.
Dlatego wprowadzenie 15 minut ma pomóc w zmniejszeniu czasu oczekiwania i zapewnieniu lepszego dostępu do karetek w całym kraju.
Z kolei, jak wyjaśnił wiceminister, w ustawie nie ma mowy o karaniu za przekroczenie 15 minut oczekiwania na SOR.
- Nie planujemy kar. Jeżeli są kary (w ustawie - przyp. red.), to one są za całkiem inne przypadki i są nakładane przez Narodowy Fundusz Zdrowia - podkreślał Marek Kos.
Reklama
Jak tłumaczył, kary mogą być nałożone tylko w przypadku, gdy pacjent nie zostanie przyjęty w ogóle, a karetka zostanie odesłana na inny SOR. Minister zaznaczył, że takie kary mają na celu wyłącznie zapewnienie odpowiedniego poziomu opieki i w żadnym przypadku nie chodzi o nałożenie sankcji za krótkie opóźnienia.
Minister zapewnił również, że w 2024 roku środki na zakup nowych motocykli ratunkowych oraz rozwój zespołów trzyosobowych w systemie ratownictwa medycznego zostały już zabezpieczone przez Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ). Minister zaznaczył, że w Polsce działa obecnie 1464 zespołów podstawowych, a 53 z nich są już zespołami trzyosobowymi, co wciąż stanowi zaledwie 3,6% całkowitej liczby zespołów w kraju.
Jednym z kluczowych elementów reformy jest utworzenie Krajowej Izby Ratowników Medycznych.
- Rejestr ratowników jest już prowadzony przez Izbę Ratowników. Wiemy, że pracują nie tylko w zespołach ratownictwa medycznego, ale również w szpitalnych oddziałach ratunkowych, w Państwowej Straży Pożarnej i innych służbach - mówił w Sejmie Marek Kos.
Nowa ustawa ma na celu również lepszą koordynację działań oraz wsparcie dla ratowników w formie obowiązkowych szkoleń i wsparcia finansowego. Jak podkreślił minister, "W 2024 roku planujemy uruchomienie nowych zespołów ratownictwa medycznego oraz dalsze inwestycje w sprzęt i szkolenia.”
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze