Reklama

Ł.Szumowski: Ruszyła sieć szpitali zakaźnych jednoimiennych

Polityka Zdrowotna
16/03/2020 12:50

Minister zdrowia Łukasz Szumowski przypomniał, że dziś ruszyła sieć szpitali zakaźnych jednoimiennych, które zostały zaopatrzone w sprzęt ochrony osobistej i zabezpieczone finansowo. Ponadto kolejne laboratoria, w sumie 19, wykonują testy na koronawirusa, a testy wykonywane będą szerszej grupie potencjalnie zarażonych. Jak ocenił, efektów decyzji, które podjął rząd, można oczekiwać za 7-10 dni, a ograniczenie kontaktu między ludźmi i transmisji wirusa powinno wpłynąć na spadek tempa wzrostu zachorowań.

Jak poinformował, mamy już 150 osób z potwierdzonymi wynikami koronawirusa, ok. 800 hospitalizacji i ok. 8 tys. osób w kwarantannie decyzją służb sanitarnych. - Ta liczba w tym tygodniu będzie rosła w podobnym tempie, jak to się działo w innych państwach Europy - ocenił.

Jak mówił, efektów decyzji rządu można oczekiwać za 7-10 dni, a ograniczenie kontaktu między ludźmi powinno wpłynąć na spadek tempa wzrostu liczby chorych, co da szanse na leczenie pacjentów, którzy tego potrzebują.

- Mamy w tej chwili sieć szpitali zakaźnych jednoimiennych. W każdym województwie jest co najmniej jeden taki szpital.  Dzisiaj zostanie dostarczony do każdego z tych szpitali sprzęt ochrony osobistej. Każdy dostanie 1 tys. sztuk kombinezonów, 1 tys. maseczek i odpowiednią ilość gogli - mówił minister zapewniając, że będzie to wystarczająca liczba biorąc pod uwagę obecną liczbę zakażonych.

Reklama

Ponadto jak dodał, zabezpieczone zostanie finansowanie tych szpitali. - Zatrzymają one ryczałt, który miały, a dziś uruchomiony zostanie dodatek za gotowość w zależności od liczby łóżek i łóżek respiratorowych - wyjaśnił. Dodatkowo za każdego chorego pacjenta NFZ bezie płacił 460 zł. To około 6 mln zł miesięcznie dla szpitala - poinformował.

- Musimy mieć te szpitale działające z załoga, ze sprzętem. Gdy potrzebny będzie sprzęt, to te szpitale będą w pierwszej kolejności na liście do finansowania dodatkowych zakupów - zapewnił.

Reklama

 

Nie wszyscy chorzy będą hospitalizowani

- Przechodzimy w tryb kolejnej drabinki epidemicznej. Pacjenci zakażeni niewymagający hospitalizacji będą mogli przechorować w izolacji domowej lub innej izolacji - poinformował. Dodał, że każdorazowo jest to decyzja lekarza, a nie decyzja administracyjna.

 

Więcej laboratoriów i testy, dla pacjentów z objawami 

- Na dziś będziemy mięli już 19 laboratoriów wykonujących testy, co oznacza zwiększenie przepustowości badań do ok. 3 tys. na dobę. Robimy tych badań coraz więcej – mówił minister i tłumaczył, że "w miarę zwiększania się potencjalnie zakażonych pacjentów liczba wykonywanych testów rośnie".

Reklama

- W momencie, gdy Polska wchodzi już w etap transmisji poziomej, jeszcze nie tak dramatycznie wyrażonej jak gdzie indziej, ale na pewno już mamy transmisję poziomą wirusa w Polsce, wtedy tak naprawdę większość pacjentów, która się zgłosi z objawami, będzie miała wykonywane testy - wyjaśniał.. 

Laboratoria, które włączono do testowania pod kątem koronawirusa to Białystok, Bydgoszcz, Kraków, Instytut Kardiologii w Aninie i Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku.

- Te testy wykonywane są też w domach i kwarantannie. Mamy 70 karetek, które pobierają wymazy od pacjentów w domach - wyjaśnił.

Reklama

- Wykonaliśmy tych testów ok. 8 tys. do tej pory i ich liczba będzie rosła. Rozdysponowano już ponad 40 tys. testów do laboratoriów - dodał.

- Do tej pory badaliśmy pacjentów wysokiego ryzyka i tak samo będziemy działać teraz. Tylko zmienia się definicja wysokiego ryzyka. Do tej pory były to osoby mające bezpośredni kontakt z zakażonymi lub przebywające za granicą. Teraz przy transmisji poziomej wirusa większość osób z objawami będzie mieć wykonywane testy - wyjaśnił minister.

Zwrócił uwagę, że gdy w innych krajach wprowadzano szerszy dostęp do testów, to znacznie rosła liczba wykrytych zakażeń. 

Reklama

 

Coraz więcej wykrytych zakażeń

- W najbliższym tygodniu spodziewam się ponad 1 tys. pacjentów z dodatnim wynikiem COViD. Mam nadzieję, że tempo wzrostu w pewnym momencie spowolni i będziemy mieli czas na reakcję, na leczenie pacjentów - mówił.

Podziękował za odpowiedzialność Polaków, akcję "Zostańmy w domu", a także całemu personelowi medycznemu, służbom sanitarnym, straży granicznej i policji.

Pytany o decyzję Wielkiej Brytanii, która nie odwołała imprez masowych stwierdził: - Ja bym takiej decyzji nie podjął. Poinformował, że do władz wielkiej Brytanii został wystosowany list podpisany przez ponad 200 ekspertów i przypomniał, że zgodnie ze strategią WHO i opiniami ekspertów, należy pozostawać w izolacji.

Reklama

BPO

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości