To może być jedna z największych zmian w systemie wynagrodzeń chorobowych od lat. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przygotowało projekt ustawy, który zakłada, że ZUS przejmie wypłatę zasiłku chorobowego już od pierwszego dnia niezdolności do pracy. Zmiana ta ma zlikwidować obowiązek pracodawców do finansowania tzw. „chorobowego” przez pierwsze 33 dni zwolnienia. Co dalej z projektem? Wszystko zależy od decyzji Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów (KERM).
Dziś obowiązujące przepisy jasno określają: za pierwsze 33 dni nieobecności pracownika z powodu choroby płaci pracodawca. Dopiero od 34. dnia zwolnienia świadczenie wypłaca Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W przypadku osób powyżej 50. roku życia – ZUS wchodzi już od 15. dnia.
Nowa propozycja zakłada całkowitą zmianę tego modelu – zasiłek chorobowy miałby być finansowany przez ZUS od pierwszego dnia zwolnienia. To rozwiązanie było zapowiadane jeszcze w zeszłym roku i znalazło się w umowie koalicyjnej obecnego rządu, jednak dotąd nie trafiło na ścieżkę legislacyjną.
Resort rodziny i pracy podkreśla, że projekt jest gotowy, a wraz z nim przygotowano ocenę skutków regulacji. Ministerstwo zaznacza jednak, że wejście ustawy w życie musi być powiązane z innymi reformami, w tym:
modernizacją orzecznictwa lekarskiego,
zwiększoną kontrolą nad wykorzystaniem zwolnień,
oraz dodatkowymi zabezpieczeniami dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS).
– Trudno byłoby zapewnić stabilność finansową Funduszu bez wzmocnienia kontroli i reform w systemie lekarskich zaświadczeń – tłumaczy resort.
Reklama
W 2024 roku ZUS zarejestrował aż 27,4 mln zaświadczeń lekarskich, co przełożyło się na 290 mln dni absencji chorobowej. Koszt? Imponujące 31 miliardów złotych.
Te liczby pokazują skalę problemu i potencjalne obciążenie, jakie przejęcie całkowitego finansowania zwolnień może stanowić dla budżetu państwa. To również jeden z powodów, dla których projekt długo nie trafiał do konsultacji publicznych, mimo że był gotowy wcześniej.
Projekt ustawy trafi pod obrady Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów. Jeśli uzyska pozytywną rekomendację, zostanie skierowany do:
uzgodnień międzyresortowych,
konsultacji społecznych,
oraz dalszych prac legislacyjnych.
Nieoficjalnie mówi się jednak, że temat budzi kontrowersje – głównie ze strony organizacji pracodawców i części ekspertów, którzy obawiają się wzrostu kosztów systemowych oraz ryzyka nadużyć.
Choć zmiana wydaje się korzystna głównie dla pracowników – bo ZUS będzie płacić już od 1. dnia L4, nie tylko oni mogą na tym skorzystać. Pracodawcy zyskaliby mniejsze obciążenie finansowe, zwłaszcza w sektorach o wysokiej rotacji kadr i dużej liczbie krótkoterminowych zwolnień. Ale warunek jest jeden: system musi być szczelny, a kontrole skuteczne.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze