Reklama

Lekarze: Projekt ustawy o POZ nie spełnia naszych oczekiwań

Polityka Zdrowotna
06/04/2017 15:57

W ubiegłym tygodniu w MZ odbyła się konferencja uzgodnieniowa dotycząca projektu ustawy o POZ. W spotkaniu uczestniczył wiceminister zdrowia Zbigniew Król oraz m.in. przedstawiciele Kolegium Lekarzy Rodzinnych i Federacji Porozumienie Zielonogórskie. Wszyscy są zgodni – zmiany są potrzebne. Ale propozycja MZ na razie nie spełnia oczekiwań lekarzy. Na zmiany najbardziej czekają pacjenci.

W badaniu Fundacji MY Pacjenci, większość respondentów negatywnie ocenia funkcjonowanie POZ. Badanie wskazuje na bariery w dostępie do lekarza pierwszego kontaktu, brak nowoczesnych metod komunikacji oraz znikomą rolę lekarza w zakresie edukacji i profilaktyki. Nadal panuje przekonanie że lekarz POZ nie jest wstanie kompetentnie prowadzić pacjentów z chorobami przewlekłymi. 93 proc. badanych opowiada się za leczeniem tych schorzeń u lekarza specjalisty. Respondenci, w zespole POZ widzieliby także poza lekarzem, stomatologa - 73 proc., ginekologa - 65 proc., dietetyka - 56 proc. czy edukatora zdrowotnego - 25 proc. Badanie nie rozróżnia jednak wyraźnie lekarza rodzinnego, na co zwraca uwagę w wypowiedzi dla nas Michał Sutkowski z Kolegium Lekarzy Rodzinnych. Publikacja mówi o lekarzu pierwszego kontaktu, który nie zawsze jest lekarzem rodzinnym, „…tego ani pacjenci, ani cześć mediów nie rozróżnia. Specjalista medycyny rodzinnej jest tylko w 1/3 placówek POZ”, puentuje.

Badanie nie do końca reprezentatywne

Reklama

Michał Sutkowski wyraźnie kwestionuje wyniki badań oraz samą ich metodykę. - Absolutnie się z nim nie zgadzam, nie zgadza się całe środowisko. Uważamy przede wszystkim, że zostało ono przeprowadzone na bardzo niereprezentatywnej grupie osób. Lekarze rodzinni pracują za innych specjalistów, nie dlatego że chcą, czy że uważają się za mądrzejszych, tylko dostępności do pozostałych kolegów nie ma w tym kraju. Uważamy to za absolutnie niesprawiedliwe. O tej samej godzinie, w tym samym dniu zostało zorganizowane spotkanie z organizacjami pacjenckimi, gdzie podpisaliśmy list intencyjny, mówiący o współpracy z pacjentami, którą traktujemy bardzo poważnie. Każdy ma prawo do swojej oceny, nie uważamy, że w POZ wszystko doskonale działa. Z drugiej strony grupa ta nie może dobrze wypowiadać się o lekarzach rodzinnych. Absolutnie to szanujemy, ale większość nie ma pojęcia jak wygląda rzeczywistość POZ w dużych miastach i małych miasteczkach czy na polskiej wsi - to jest zupełnie nie taki obraz. Takie ankiety nie dotarły na pewno do takich miejsc. Według innych, dużych badań, 43 proc. pacjentów ufa lekarzom, samemu lekarzowi rodzinnemu zaś 86 proc. Myślę że jesteśmy dobrze postrzegani, co nie oznacza, że nie mamy poczucia, że może być lepiej.

Lekarze chcą współpracować z pacjentami

Reklama

W ubiegłym tygodniu także Stowarzyszenie Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce wraz z organizacjami, fundacjami i stowarzyszeniami pacjentów podpisało list intencyjny. Dokument wyraźnie mówi o wzmocnieniu współpracy „w zakresie poprawy publicznego systemu ochrony zdrowia i w rozwiązywaniu problemów dotyczących jego działalności oraz reprezentowania interesów pacjentów pozostających pod opieką lekarzy rodzinnych”. Chodzi tu przede wszystkim o poprawę organizacji i funkcjonowania POZ, w tym dostępu do tamtejszych specjalistów oraz poprawy i jakości bezpieczeństwa świadczeń. Opieka ma być skoncentrowana na chorym, oparta na zaufaniu - pacjent jako najważniejszy podmiot w systemie. Poprawić ma się skuteczność komunikacji, lekarz rodzinny powinien być przewodnikiem po systemie. W tym też celu zapewniono organizację szkoleń dla specjalistów medycyny rodzinnej i pacjentów.

Projekt znacznie różni się od pierwotnego

Reklama

KLR podobnie jak w uwagach do projektu, nadal stanowczo opowiada się za otwarciem POZ na specjalistów medycyny rodzinnej. Kolegium popiera utworzenie zespołu POZ składającego się z lekarza, pielęgniarki i położnej. Zespół ten miałby być koordynowany przez lekarza oraz działać w oparciu o wspólną listę pacjentów, bo tylko taka forma organizacji może zapewnić sprawną współpracę zespołu oraz efektywną i kompleksową opiekę.

Na konferencji poruszono także kwestie opieki koordynowanej oraz budżetu powierzonego. Taka opieka miałaby funkcjonować od lipca 2020 r. Zmiana będzie poprzedzona jednak pilotażem, który trwać będzie do grudnia 2019 r. Nowe propozycje mają opierać się na szeroko zakrojonych działaniach informacyjnych-edukacyjnych. Organizacje pacjencie poparły postulaty, wyrażając wolę współpracy.

Reklama

W 2025 r. jedna lista aktywna

Jak informuje nas Jacek Krajewski, prezes FPZ ministerstwo  ma pewne propozycje zmian, dotyczące projektu o POZ. Doprecyzowano, kto kierować ma zespołem - musi być osoba odpowiedzialna za zespół i tu wskazany został lekarz. Wydłużono także okres, kiedy wprowadzona ma zostać koordynacja. W opinii ekspertów to nadal za krótko, bo takie rozwiązania wdrażane są latami. Jak deklaruje Krajewski są jednostki przygotowane do opieki koordynowanej, ale większość nie. Gotowe placówki mogłyby wejść do systemu, ale tylko w sposób fakultatywny.

Reklama

W 2025 r. ujednolicony ma zostać sposób działania POZ, poprzez instrument jednej listy aktywnej. W tej chwili pielęgniarki mające działalność gospodarczą mają swoich pacjentów. Jedna lista pacjentów skupi aktywność - lista musi być wspólna. Wtedy też znacznie łatwiej przebiegać będzie komunikacja. Pacjent jest podmiotem naszego działania, dla niego jesteśmy, on nas skupia, nie może być tak, że chory biega pomiędzy fachowcami. Ten zapis ustawy, nie budzi kontrowersji, komentuje prezes Krajewski. W swojej wypowiedzi dla nas, zwraca on też uwagę na brak kadr. Osobom chcącym się specjalizować w medycynie rodzinnej należy stworzyć taką możliwość, uważa.

Czekamy na ostateczny kształt ustawy

Reklama

- Liczymy że MZ odpowie na nasze postulaty, liczymy że jest to krok w dobrym kierunku, natomiast ten krok powinien być zdecydowany. Trwają rozmowy. Zobaczymy jaki będzie tego ostateczny kształt. Patrzymy uważnie, bo mamy wrażenie, że projekt ten różni się od tego, co byśmy sobie wymarzyli - chodzi o jak najlepszą jakość podstawowej opieki dla wszystkich, uważa Michał Sutkowski.

Prezes Porozumienia Zielonogórskiego uważa ustawę za ogólną, konieczne dlatego są akty wykonawcze, podsumowuje.

 

Anna Grela

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości