Samorząd lekarski oburzony tym, że rząd nie zdjął z młodych medyków obowiązku zadawania ustnych egzaminów specjalizacyjnych a przesunął je na maj. Andrzej Matyja, szef samorządu oznajmił, że w akcie protestu kończy współpracę z minister zdrowia
Lekarze są oburzeni, że rząd nie zdjął z medyków przystępujących do egzaminów specjalizacyjnych obowiązku zdawania ustnych egzaminów specjalizacyjnych, tak jak miało to miejsce w sesji jesiennej. Minister zdrowia przesunął termin tych egzaminów na 17 maja. Ze względu na epidemię
-A skąd wiadomo, że w maju liczba zakażeń będzie mniejsza? Zmusza się młodych medyków z przejazdu z Krakowa do Gdańska na egzaminy specjalizacyjne podczas gdy nie ma tam nawet możliwości skorzystania z hotelu. Przecież młoda kadra jest potrzebna do pracy przy zwalczaniu epidemii a zmusza się ją do oczekiwania na egzamin- alarmował podczas środowej konferencji prasowej oburzony Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.
Prezydium Naczelnej Izby Lekarskiej wystąpiło z pismem do premiera aby zwolnić młodych ludzi z egzaminów ustnych-Ci młodzi ludzie są potrzebni. Tymczasem przebywają na różnych urlopach szkoleniowych. -Przy tych marnych zasobach kadrowych, powinni wrócić do szpitali- wskazywał prof. Matyja
Andrzej Matyja odchodzi
Zaznaczył przy tym, że równolegle do decyzji w sprawie egzaminów lekarze zostali upokorzeni zmianą systemu wynagrodzeń-W środowisku lekarskim wrze. Polska młodzież lekarska wyjedzie i zasili inne rynki niż polskie- dodał prof. Matyja
Oznajmił, że w akcie protestu składa rezygnację z prac zespołu ds. wprowadzenia zmian w ochronie zdrowia jaki działa w Ministerstwie Zdrowia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!