Przesunięcie terminu wprowadzenia obowiązku wystawiania zwolnień lekarskich z 1 lipca na 1 grudnia br. zapowiedziała minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Odpowiedni zapis w tej sprawie znajdzie się w projekcie ustawy o identyfikacji cyfrowej, przygotowany przez Ministerstwo Cyfryzacji. Co na to lekarze?
Minister Rafalska zapewnia jednocześnie, że to tyko przesunięcie terminu, a nie wycofanie się z projektu. Zmiana daty ma służyć wprowadzeniu tego rozwiązania „bez niepokojów dla pacjenta”. Dodała też, że wciąż są regiony, gdzie lekarze wystawiają mało e-zwolnień.
Pięć miesięcy to za mało
Przesunięcie terminu wejścia w życie tego obowiązku jedynie odsuwa problem w czasie, ale go nie rozwiązuje - uważa Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego - Niezmiennie stoimy na stanowisku, że powinno to być rozwiązanie fakultatywne, a nie obowiązkowe. Lekarze powinni mieć jednocześnie możliwość wystawiania zwolnień w formie elektronicznej i papierowej. Pięć miesięcy, które zyskamy, niewiele tu zmieni. To także zbyt krótki okres czasu, by udało się doprowadzić do sprawnego działania systemu, którego testowanie zostało lekarzom umożliwione zbyt późno.
Według danych ZUS od stycznia 2018 r. w formie papierowej lekarze wydali prawie 54 mln zaświadczeń, a w formie elektronicznej - ponad 3 mln.
AS
Źródło: FPZ
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!