Reklama

Lekarze o opiece koordynowanej: wszystko czyli nic

Polityka Zdrowotna
06/02/2017 10:12

Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL porównuje Koordynowaną Opiekę Zdrowotną do wczasów zakładowych z czasów PRL. Jakość pozostawia wiele do życzenia, ale na tle kondycji całej ochrony zdrowia, opieka koordynowana może być dla pacjentów luksusem.

Zakładowe wczasy wydawały się wówczas luksusem, bo gwarantowały „kompleksowość”, którą trudno było zorganizować indywidualnie, gdy wszystkiego na rynku brakowało.  Jakość tej „kompleksowej” usługi była z reguły niska ale na tle zupełnego braku towarów i usług kupowanych na normalnych zasadach nawet ta bylejakość okazywała się luksusem – pisze Krzysztof Bukiel, szef OZZL.

Pacjent ma dostać "wszystko w jednym"

Bukiel twierdzi, że tak właśnie, jak te wczasy resort zachwala koordynowaną opiekę zdrowotną, która ma zapewnić kompleksową obsługę pacjenta. Pacjent ma dostać „wszystko w jednym”, np. w przypadku zawału serca:  pobyt w szpitalu, parę poszpitalnych wizyt w AOS oraz niektóre zabiegi rehabilitacyjne. KOZ ma być odpowiedzią na kolejki i brak dostępności. Do tej pory, jak pisze Bukiel, musieli sami organizować sobie poszczególne etapy leczenia. „Minister zdrowia przedstawia KOZ jako wielki sukces, nieomal szczytowe osiągnięcie myśli reformatorskiej w ochronie zdrowia. Zdaje się przekonywać, że bez systemu opieki koordynowanej wymyślonego i zorganizowanego przez państwo, nie ma sposobu aby chorzy byli zaopatrywani kompleksowo” – uważa K. Bukiel i twierdzi, że to myślenie jest podobne do tego, jak w czasach PRL przedstawiano zakładowe wczasy. „Obecny minister zdrowia i obecny rząd, podobnie jak ich poprzednicy najwyraźniej nie wyobrażają sobie, że możliwa jest taka organizacja i takie finansowanie  publicznego lecznictwa, które pozwolą na wystarczającą podaż wszystkich świadczeń zdrowotnych, z których każdy pacjent może sobie złożyć (samodzielnie lub przy pomocy doradcy np. lekarza) dowolnie kompleksową opiekę medyczną” – komentuje Bukiel.  

Reklama

Taki system, zdaniem ekspertów, będzie segregował pacjentów, bo faworyzuje tych, którzy po opuszczeniu szpitala, wrócą do pracy. Ponadto są zdania, że na opiekę koordynowaną może wkrótce zabraknąć pieniędzy.

 

Janusz Maciejowski

Źródło: OZZL

Polecamy także:

O tym, że eksperci krytykują opiekę koordynowaną dla chorych po zawale serca, pisaliśmy

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości