Reklama

Lekarze dostaną mniej bloczków z drukami L4 od ZUS. Może być problem

Polityka Zdrowotna
02/02/2018 10:15

W lutym lekarze dostaną tylko cztery bloczki z drukami, a w marcu trzy. Może ich zabraknąć w okresie grypy - ostrzegają lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego.

Dotąd na początku roku lekarz brał z ZUS po 10, a czasem nawet 20 bloczków na zwolnienia. A styczeń, luty i marzec to standardowo już w Polsce szczytowy okres zachorowań na grypę i inne choroby górnych dróg układu oddechowego. W tym roku w przeddzień wdrożenia elektronicznego systemu wystawiania zwolnień lekarskich ZUS zaczął ograniczać lekarzom dostęp do druczków ze zwolnieniami. W lutym mają dostać tylko cztery bloczki po 25 zwolnień, w marcu trzy, w kwietniu dwa, a w maju i czerwcu już tylko po jednym.

 

Reklama

Tylko e-zwolnienia?

Jak informują oddziały ZUS-u, wprowadzane ograniczenia wiążą się z tym, że od lipca lekarze będą mogli wystawiać tylko zwolnienia drogą elektroniczną. W informacji dla lekarzy ZUS „nadmienia”, że nie można mieć większej liczby druczków. Porozumienie Zielonogórskie alarmuje: ograniczenia są zbyt drastyczne, bo nie wszyscy mają w swoich gabinetach systemy informatyczne gotowe do sprawnego wystawiania e-zwolnień. W wielu przychodniach trwają jeszcze prace nad ich wdrożeniem, więc restrykcyjne zasady wprowadzane przez ZUS mogą odbić się negatywnie na pacjentach, których stan zdrowia wymaga przerwy w pracy.

Reklama

- Ograniczenia ZUS są tym bardziej zaskakujące, że dotykają nas w pełni sezonu „grypowego”, gdy mamy zwiększoną liczbę infekcji – podkreśla Wojciech Pacholicki, wiceprezes Porozumienia Zielonogórskiego.- W tym okresie zdarza się, że dziennie wystawiamy po kilkanaście zwolnień. Tymczasem jeden bloczek zawiera 25 druków. Nietrudno sobie wyobrazić sytuację, gdy lekarzowi zabraknie formularzy, a jednocześnie nie jest jeszcze przygotowany do wystawiania e-zwolnień, zwłaszcza że ma na to czas do lipca.

 

Reklama

 

Wymuszanie zmiany

Najgorsza sytuacja będzie miała miejsce od maja, gdy lekarz zostanie na cały miesiąc z jednym bloczkiem, który może wykorzystać w ciągu kilku dni. Co wtedy? Zawodowa odpowiedzialność nie pozwala na wysłanie do pracy chorego pacjenta. W takim przypadku możemy jeszcze skorzystać z druku Mz-L-1 i zapewne wielu kolegów sięgnie po tę możliwość. Problem w tym, że jest to tylko usprawiedliwienie nieobecności w pracy, natomiast nie upoważnia do otrzymania zasiłku chorobowego. Zatem straci pacjent. Porozumienie Zielonogórskie stoi na stanowisku, że e-zwolnienia, obowiązujące od lipca, powinny mieć formę fakultatywna, a nie obligatoryjną. Federacja zwróciła się w tej sprawie do minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Reklama

AK

Nasz komentarz: Informatyzacja w ochronie zdrowia jest niezbędna, ale problemem może się okazać nie tylko wola lekarzy czy koszty przestawienia się na e-zwolnienia, ale też wiek medyków. Wielu jest w przedemerytalnym lub już przekroczyło 65 rok życia, ale nadal leczą. I trudno byłoby ich zastąpić. Nie wszyscy zaś korzystają z komputerów. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości