Warszawska Okręgowa Rada Lekarska stanowczo reaguje na propozycje Ministerstwa Zdrowia dotyczące ograniczeń w pracy lekarzy i limitów ich wynagrodzeń. W specjalnym apelu samorząd lekarski wzywa do równości zasad i uczciwości w życiu publicznym – postulując, by te same reguły dotyczyły także członków rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa.
Okręgowa Rada Lekarska w Warszawie opublikowała apel, w którym wyraziła sprzeciw wobec nierównego traktowania lekarzy w kontekście planowanych przez Ministerstwo Zdrowia ograniczeń dotyczących ich pracy i wynagrodzeń. Samorząd lekarski zwraca uwagę na głęboki rozdźwięk między rygorystycznym podejściem państwa wobec lekarzy a przyzwoleniem na kumulowanie funkcji i wysokie zarobki w spółkach Skarbu Państwa.
W stanowisku czytamy, że z jednej strony rząd mówi o konieczności limitowania dochodów lekarzy i ograniczania ich swobody zawodowej, z drugiej zaś „akceptuje się kumulowanie funkcji i wielotysięczne wynagrodzenia w radach nadzorczych”. Lekarze domagają się, aby zasady te były jednakowe dla wszystkich grup wykonujących funkcje publiczne.
Prezydium ORL w Warszawie, przyjmując apel, podkreśla, że jego celem nie jest walka o dodatkowe przywileje, lecz o równość reguł obowiązujących w państwie. Dr n. med. Artur Drobniak, prezes ORL w Warszawie, mówi jasno:
Nie chodzi o przywileje dla lekarzy, lecz o równość zasad i uczciwe reguły. Nie można jednocześnie ograniczać swobody pracy tych, którzy ratują ludzkie życie, i tolerować kumulacji funkcji w spółkach państwowych. Państwo powinno wymagać najwyższych standardów etycznych od wszystkich – zarówno od lekarzy, jak i od członków rad nadzorczych.
Reklama
Jak dodaje prezes Drobniak, tylko etyczne państwo i przejrzyste zasady mogą budować zaufanie obywateli do instytucji publicznych.
Etyczne państwo i zaufanie do instytucji publicznych buduje się nie przez mnożenie funkcji, lecz przez ich rzetelne i odpowiedzialne pełnienie – zaznacza ORL w Warszawie.
Samorząd lekarski sprzeciwia się też – jak to określa – „fałszywej narracji o kontraktowcach-milionerach”, która przerzuca winę za problemy systemu ochrony zdrowia na lekarzy.
Decydenci winę za niedomagania systemu cedują na lekarzy, podczas gdy to niewydolna organizacja i chroniczne niedofinansowanie od lat pozostają jego główną przyczyną – podkreśla Okręgowa Rada Lekarska w Warszawie.
Reklama
Lekarze zwracają uwagę, że rzeczywistym problemem ochrony zdrowia w Polsce nie są indywidualne dochody specjalistów, lecz strukturalne braki kadrowe i finansowe.
Nie zgadzamy się na utrwalanie fałszywej narracji o kontraktowcach-milionerach – podkreśla Prezydium ORL – bo narracja ta ma jedynie odwrócić uwagę opinii publicznej od braku spójnej i długofalowej strategii naprawy ochrony zdrowia.
Warszawska ORL nie poprzestaje na krytyce. W apelu kierowanym do Prezesa Rady Ministrów, Ministra Aktywów Państwowych oraz parlamentarzystów lekarze przedstawiają konkretne postulaty zmian legislacyjnych. Chcą wzmocnienia transparentności i jawności powoływania członków rad nadzorczych oraz wprowadzenia kryteriów opartych na kompetencjach, etyce i odpowiedzialności.
Co istotne, samorząd lekarski proponuje, aby analogicznie do planowanych przez resort zdrowia limitów dla lekarzy, ograniczyć wysokość wynagrodzeń członków rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa do 39 tys. zł brutto miesięcznie, a w wyjątkowych przypadkach do 49 tys. zł. ORL postuluje także wprowadzenie zakazu zasiadania w więcej niż jednej radzie nadzorczej.
Warszawska ORL kończy swój apel mocnym przesłaniem o odpowiedzialności i moralnej spójności państwa. Instytucje publiczne – jak podkreślają lekarze – powinny dawać przykład etyki, przejrzystości i odpowiedzialności.
Instytucje publiczne powinny być przykładem przejrzystości i odpowiedzialności – czytamy w dokumencie. – Dlatego apelujemy, aby – analogicznie do postulatów resortu zdrowia wobec lekarzy – wprowadzić podobne ograniczenia dla członków rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze