Rzecznik Praw Pacjenta wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie śmierci 2-letniej Wiktorii. Lekarz miał odesłać dziewczynę z podejrzeniem grypy żołądkowej do domu. Następnego dnia dziecko zmarło. Prawdopodobnie przyczyną zgonu była sepsa.
Z medialnych przekazów wynika, że rodzice 2-latki zabrali swoją córkę do lekarza na początku września. Dziecko miało gorączkę i skarżyło się na ból brzucha. Lekarka na podstawie przeglądu jamy ustnej 2-latki miała stwierdzić, że dziewczynka ma grypę żołądkową. Dziecko zostało odesłane do domu. Następnego ranka dziewczynka zrobiła się sina i zimna, a objawy się nasiliły. Rodzice 2-latki wezwali karetkę, na którą mieli czekać 40 minut. Dziecko zostało przewiezione do szpitala w Brodnicy, ale nie udało się go uratować. Prawdopodobnie przyczyną śmierci była sepsa.
Szpital w Brodnicy wydał w tej sprawie oświadczenie. Zgodnie z jego treścią, relacja rodziców zmarłej dziewczynki jest nieprawdziwa. Przyjęcie małej pacjentki na Oddział Dziecięcy miało nastąpić w ciągu 17 minut od przyjęcia zgłoszenia. Podkreślono też, że zarzut błędnej diagnozy nie może dotyczyć brodnickiego szpitala. Dziewczynce, w ciągu ostatniego roku, nie udzielono żadnych świadczenia w tej placówce.
Rzecznik Praw Pacjenta zaniepokojony doniesieniami medialnymi o sytuacji 2-letniej dziewczynki wystąpił do szpitala z wnioskiem o wyjaśnienia. 10 września br. Rzecznik Praw Pacjenta poprosił m.in. o przekazanie informacji o podjętych czynnościach i świadczeniach zdrowotnych jakie zostały udzielone małej pacjentce zarówno przez personel szpitala w Brodnicy jak i zespół ratownictwa medycznego, który ją przywiózł. Rzecznik wystąpił także do Prokuratury Rejonowej w Brodnicy, która prowadzi śledztwo w sprawie ustalenia przyczyn śmierci Wiktorii. Poprosił o przekazanie informacji odnośnie podjętych działań i poczynionych ustaleń w jej sprawie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!