Mam nadzieję, że wyłoniony w konkursie Główny Inspektor Farmaceutyczny będzie sprawował pełnię obowiązków, a nie tylko pełnił obowiązki. Na tym stanowisku potrzebna jest koordynacja z innymi instytucjami – mówi w rozmowie z nami Paweł Trzciński, były rzecznik prasowy GIF.
Długie „bezkrólewie” w GIF to sukces czy porażka?
Paweł Trzciński: Uważam, że to jednak sukces, a składa się na niego to, że wreszcie udało pokazać się złożoność tej instytucji, nagłośnić ją, i pokazać rzeczywistą sytuację. Mogę to porównać do Churchilla, który wygrał wojnę, a stracił stanowisko. My, wspólnie z Panem Niewójtem, od lat chcieliśmy zmienić strukturę inspekcji i pokazać, że przy rosnących zadaniach, np. w 1991 r. było 4 tysiące aptek, a obecnie jest ich 4 razy więcej, a podobnie jest z hurtowniami, nie zmieniła się liczba inspektorów i ich zarobki. Naszym sukcesem jest także i to, że to wreszcie wybrzmiało i zainteresowali się tym rządzący.
No tak, zainteresowali, ale poza konkursem, zrobili chyba niewiele?
Paweł Trzciński: Podjęcie decyzji o konkursie, to bardzo dobre posunięcie i mam nadzieję, że wkrótce GIF zostanie wyłoniony i że będzie to człowiek, który będzie sprawował pełnię obowiązków, a nie tylko pełnił obowiązki. Na tym stanowisku potrzebna jest koordynacja z innymi instytucjami.
A jak przyjął pan odwołanie swoje i Zbigniewa Niewójta?
Paweł Trzciński: Traktuję je jako wypełnienie misji, która, mam nadzieję, będzie kontynuowana. A przede wszystkim jest konieczność stworzenia nowoczesnej inspekcji, bazującej na wzorcach europejskich, która będzie w skoordynowany sposób działać na terenie kraju.
Pewnie Pan nie odpowie, ale zapytam, jaka była przyczyna dymisji?
Paweł Trzciński: Przyznam, że nawet nie umiem odpowiedzieć, bo nie znam kulisów decyzji, ale to dla mnie nie koniec, czekam na propozycje pracy, jestem otwarty na nowe wyzwania.
Rozmawiał Janusz Maciejowski
Polecamy także:
O konkursie na szefa GIF pisaliśmy tutaj.
O odwołaniu Z.Niewójta ze stanowiska pisaliśmy tutaj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!