Reklama

Kształcenie lekarzy. Co oznacza poprawka PiS?

Polityka Zdrowotna
14/10/2021 10:09

Sejmowe komisje Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Zdrowia zajęły się w czwartek poprawkami KO dotyczącymi kształcenia lekarzy. Jednocześnie wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski wyjaśnił, co oznacza poprawka uniemożliwiająca kształcenie w wyższych uczelniach zawodowych. Według opozycji, to "wytrych", który otwiera drzwi dla wielu uczelni, które nie są w stanie zapewnić wysokiego poziomu nauczania na wydziale lekarskim lub stomatologii. Według S. Gadomskiego, to "poluzowanie" dla ok. 20 uczelni, które potencjalnie będą mogły otworzyć kierunek lekarski.

 

 

Przypomnijmy, że chodzi o projekt ustawy, który umozliwiał wyższym uczelniom zawodowym otwieranie kierunków lekarskich. We wtorek poseł Bolesław Piecha w uzgodnieniu z Ministrem Zdrowia złożył poprawkę, która wycofuje taką możliwość. 

Jednak pozostał w projekcie inny zaproponowany przez B. Piechę zapis, który budzi wątpliwości opozycji.

W środę Jerzy Hardie-Douglas (KO) złożył poprawkę o wykreśleniu całkowicie z projektu zapisów dot. kształcenia lekarzy. Przypomniał, że na ostatnim posiedzeniu komisji po poprawce B. Piechy pytał o to, dlaczego skoro przewiduje ona rezygnację z kształcenia lekarzy na uczelniach innych niż akademickie, pozostaje inny zapis zaproponowany przez B. Piechę.

Reklama

- Czułem, że jest tu jakiś haczyk. W państwa propozycji zapisu jest powiedziane, że pozwolenie na studia na kierunkach lekarskim lub lekarsko-dentystycznym może uzyskać uczelnia akademicka, która posiada kategorię naukową A, A+ lub B+ w dyscyplinie nauki medycznej lub dyscyplinie nauki o zdrowiu. To wynika z definicji uczelni akademickiem w obowiązującej ustawie o szkolnictwie wyższym - mówił J. Hardie-Douglas.

- Więc jak rozumieć punkt drugi, że uczelnia posiada kategorię naukową A+,A albo, B+ lub prowadzi studia na co najmniej jednym kierunku przygotowującym do wyonywania zawodu, o którym mowa w art. 68 ust.1 punkt 1-8 i posiada kategorię naukową w dyscyplinie nauki medycznej lub nauki o zdrowiu? - pytał.

Reklama

 

Wyłom czy poluzowanie?

Jak sam wyjaśnił, "należy to czytać tak, że mimo iż w obowiązującej ustawie jest zdefiniowane, że uczelnia akademicka musi posiadać kategorię A, B lub B+, to robicie wyłom umożliwiając uczelniom bez kategorii A+ albo A albo B+ otwarcie studiów na wydziale lekarskim lub stomatologii. To jest nieuczciwe.

- To wytrych, który otwiera drzwi dla wielu uczelni, które nie są w stanie zapewnić wysokiego poziomu nauczania na wydziale lekarskim lub stomatologii. Dlatego jesteśmy za skreśleniem tego zapisu i żeby w tej kwestii obowiązywały zapisy z ustawy obecnie obowiązującej - stwierdził  poseł KO.

Reklama

Wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski zapewniał, że tu nie ma mowy o wprowadzaniu w błąd, bo poprawka była posłom znana. - Ja też mówiłem, że w uzgodnieniu z MEiN i posłem Bolesławem Piechą zdecydowaliśmy się wykreślić wyższe szkoły zawodowe - wyjaśniał.

Jednocześnie odniósł się do drugiego z zapisów. - To poluzowanie dla uczelni o profilu ogólnoakademickim następuje wyłacznie dla tych uczelni, które już dziś kształcą w zawodach medycznych. Tych uczelni mamy dziś ok. 20, które mogłyby według tych kryteriów aplikować o otwarcie kierunku lekarskiego - mówił.

Reklama

Dodał, że formalnie niektóre uczelnie, już dziś są wyposażone w podstawową infrastrukturę do kształcenia zawodów medycznych, bo np. kształcą fizjoterapeutów czy pielęgniarki. Jak mówił, będą one jednak musiały przejść tę samą ścieżkę uzyskania zgody i pozwolenia MEiN i MZ, państwowej  komisji akredytacyjnej, jaką dziś przechodzi każda uczelnia, która chciałaby kształcić lekarzy.

- Z punktu formalnego te kryteria są poluzowane, ale nadal obowiazywać będzie kontola jakości, a uczelnia będzie musiała spełnić określone kryteria - przekonywał.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości