- Na pierwszej liście bezpłatnych leków dla seniorów znajdą się te najpotrzebniejsze. Żeby ograniczyć ryzyko nadużyć nie będzie na niej antybiotyków. Bezpłatne leki mają kosztować budżet ok. 500 mln zł - mówi w wywiadzie dla Wprost Krzysztof Łanda, wiceminister zdrowia. Łanda zapowiedział także duże zmiany w koszyku świadczeń gwarantowanych i skrócenie kolejek.
Bezpłatne leki dla osób powyżej 75. roku życia to teraz jeden z priorytetów Ministerstwa Zdrowia. w tym tygodniu projekt ustawy w tej sprawie prawdopodobnie trafi do konsultacji. Krzysztof Łanda zapowiedział, że będą się starać, by na listę darmowych leków trafiły w większości te, do których seniorzy muszą dziś dopłacać 30 lub 50 procent. Nie trafi tam natomiast większość antybiotyków. – Pacjenci są przekonani, że antybiotyk jest panaceum na wszystko, i mogliby wywierać presję na lekarzy, by im je przepisywali, nie tylko dla nich, ale też dla ich znajomych – mówi wiceminister. I dodaje, że na liście zabraknie też leków OTC, czyli dostępnych bez recepty, suplementów diety i tych leków, które nie posiadają udowodnionej efektywności klinicznej.
W rozmowie poruszono również temat kolejek do lekarzy, a tym samym zbyt długiego czekania na wizytę u specjalisty. – Niewiele mogę zrobić na kilka tygodni przed końcem roku. Szykuje plan długofalowy i mam na niego 13 miesięcy. Dosypywanie pieniędzy do budżetu na ochronę zdrowia i wielomilionowe oszczędności, nic nie zmieniły w systemie i zdawały się ginąć w czarnej dziurze. Kolejki jak były, tak są nadal – powiedział Łanda. Rozwiązaniem problemu i pilną potrzebą do zrealizowania jest, wg wiceministra, zdefiniowanie koszyka świadczeń gwarantowanych za pomocą technologii medycznych, czyli interwencji medycznych z bardzo określonym wskazaniem.
Wiceminister dodatkowo zapewnił, że do grudnia przyszłego roku ministerstwo ma sobie poradzić z całym koszykiem nielekowym. – Zmiana taryf powinna spowodować to, że NFZ będzie w pierwszej kolejności kontraktował nie świadczenia luksusowe, ale te, do których kolejki są najdłuższe, takie jak zaćma czy endoprotezoplastyka, gdzie na zabieg czeka się ponad dwa lata.
Źródło: Wprost
AP
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!