Rząd przygotowuje pilne rozmowy o kryzysie finansowym w ochronie zdrowia, do których – jak ustalił money.pl – mają zasiąść premier Donald Tusk, kierownictwo NFZ oraz ministrowie zdrowia i finansów. Spotkanie odbędzie się w czwartek 4 grudnia i ma zdecydować, czy rząd sięgnie po nowe podatki, przesunięcia budżetowe czy głębsze cięcia w systemie.
Z informacji money.pl wynika, że po najbliższym posiedzeniu rządu dojdzie do spotkania, w którym udział wezmą premier Donald Tusk, minister finansów Andrzej Domański, minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda oraz kierownictwo Narodowego Funduszu Zdrowia.
Rozmowy są zaplanowane na czwartek 4 grudnia.
Jak podaje portal, rozmowy mają dotyczyć narastającego kryzysu finansowego w ochronie zdrowia. Jeden z rozmówców potwierdza nieoficjalnie:
Nie jest to spotkanie, o którym oficjalnie informujemy, ale rzeczywiście jest planowane.
Reklama
Z kolei w piątek 5 grudnia swój szczyt medyczny organizuje prezydent Karol Nawrocki. Został nazwany „Na ratunek ochronie zdrowia" i rozpocznie się o godzinie 10 w Pałacu Prezydenckim.
„To efekt spotkania Prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasza Jankowskiego, jakie odbyło się dziś w Pałacu Prezydenckim. Spotkanie zorganizowano w odpowiedzi na apel, jaki Naczelna Izba Lekarska wystosowała do polskich władz w związku z pogarszającą się sytuacją w ochronie zdrowia” – informowała Kancelaria Prezydenta, gdy zapadła decyzja o zwołaniu szczytu.
Reklama
Resort zdrowia chce wdrożyć zestaw działań, które w 2026 roku mają obniżyć wydatki Funduszu o ponad 10 mld zł. Wśród proponowanych oszczędności znalazły się m.in.:
likwidacja współczynnika korygującego dla świadczeń kardiologicznych,
zmiana finansowania koordynatora w POZ,
nowa taryfikacja w obszarach takich jak elektrofizjologia, badania obrazowe czy chirurgia kręgosłupa,
ograniczenia dla leków z listy D („65+” i „18-”),
nieprzedłużanie programu pilotażowego „Dobry posiłek w szpitalu”.
Według money.pl brakuje jednak pewności, że cały plan uda się zrealizować – głównie z powodu spodziewanych protestów lekarzy i pacjentów.
Na przyszły rok zabraknie w systemie aż 23 mld zł, z czego do pokrycia nadal pozostaje około 13 mld zł. Jak ujawnia rozmówca money.pl, rząd widzi trzy możliwości:
przesunięcia środków w budżecie,
zwiększenie dochodów – np. przez wyższą składkę zdrowotną lub nowy podatek,
dalsze cięcia w systemie.
Proste dosypanie pieniędzy niewiele zmieni, pomoże tylko na chwilę i będzie zagrywką pod publiczkę – mówi źródło z Kancelarii Premiera, podkreślając, że ogromne podwyżki wynagrodzeń dla kadr medycznych stanowią realne obciążenie dla systemu.
Reklama
Według danych Ministerstwa Zdrowia, pensje w podmiotach leczniczych rosną w ostatnich latach bardzo szybko:
w 2022 r. średnio o 30 proc.,
w 2023 r. o 12 proc.,
w 2024 r. o 12,75 proc.,
a w 2025 r. mają wzrosnąć o 14,34 proc.
Rozmówca z rządu podkreśla:
Proszę mi pokazać drugą grupę zawodową, która ma w ten sposób waloryzowane wynagrodzenia.
W ocenie części ekspertów to właśnie kosztowne ustawy z czasów poprzedniego rządu – o najniższych wynagrodzeniach oraz o finansowaniu ratownictwa przez NFZ – doprowadziły Fundusz do obecnego stanu.
Środowisko lekarskie protestuje przeciw obciążaniu ich odpowiedzialnością za problemy systemu. Dr Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, w rozmowie z mediami mówił:
Zamiast dosypać pieniędzy i zapewnić pacjentom opiekę, rządzący pytają, kto zawinił. A winni są właśnie oni – politycy, którzy od lat nadzorują ochronę zdrowia w taki sposób, że system się po prostu zawalił.
Jednocześnie szpitale w całej Polsce informowały jesienią o konieczności przesuwania planowych przyjęć i ograniczenia programów lekowych przez opóźnione rozliczenia z NFZ.
Pod koniec listopada Senat przyjął nowelizację ustawy o Funduszu Medycznym, która ma poprawić płynność finansową Funduszu. Zgodnie z informacjami money.pl NFZ otrzymał dodatkowe 922 mln zł ze sprzedaży obligacji skarbowych i 400 mln zł dotacji z budżetu państwa.
Te środki mają umożliwić realizację zabiegów i badań, które były zagrożone przesunięciem, ale nie rozwiązują narastającej strukturalnej dziury – która według MZ w 2025 r. wyniesie ponownie 23 mld zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.