Osoby żyjące z rdzeniowym zanikiem mięśni (SMA) nie kryją oburzenia po tym, jak Ministerstwo Zdrowia ogłosiło negatywne stanowisko wobec refundacji tabletkowej postaci leku na SMA i odmówiło włączenia jej do programu lekowego. Decyzja ta budzi szczególne zdziwienie, ponieważ doustna forma terapii przynosi wymierne korzyści zarówno pacjentom, jak i systemowi ochrony zdrowia. W odpowiedzi trzy organizacje działające na rzecz osób z SMA - Fundacja SMA, Polskie Towarzystwo Chorób Nerwowo-Mięśniowych oraz Fundacja Pomocy Chorym na Zanik Mięśni im. Piotra Karlińskiego - wystosowały do minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy oficjalny apel o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Jak podkreśla środowisko pacjentów, doustna postać leku nie jest kosmetyczną zmianą. To narzędzie, które umożliwia prowadzenie aktywnego życia - pracy, nauki, mobilności społecznej.
Katarzyna Kozłowska z Polskiego Towarzystwa Chorób Nerwowo-Mięśniowych obrazowo opisuje sytuację osób pracujących czy uczących się, które co dwa miesiące muszą przerwać swoje życie, aby odebrać lek w szpitalu:
- Tabletki oznaczają mniej przerw, mniej absencji i więcej niezależności. Jeśli chcemy, by osoby z SMA były aktywne, musimy usuwać bariery, a nie je mnożyć.
Reklama
Zdaniem Doroty Raczek, prezes Fundacji SMA, postać tabletkowa to przykład innowacji, która może odciążyć system ochrony zdrowia, nie generując dodatkowych kosztów po stronie płatnika.
Zmniejszenie liczby wizyt w szpitalach to oszczędność czasu personelu, lepsza organizacja pracy ośrodków i krótsze kolejki dla wszystkich pacjentów. Jak podkreśla, obecna forma leku zmusza tysiące osób do regularnych, częstych wizyt, co wpływa zarówno na ich życie prywatne, jak i na funkcjonowanie placówek.
Prof. Anna Kostera-Pruszczyk, kierownik Kliniki Neurologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przypomina, że Polska jest dziś w wyjątkowo dobrej sytuacji diagnostyczno-terapeutycznej w zakresie SMA, nowoczesne leki są dostępne, a program przesiewowy noworodków działa wzorowo.
Jednak brak refundacji tabletek to poważna luka. Obecnie chorzy, którzy stosują lek doustny, otrzymują go w postaci zawiesiny - bardziej uciążliwej i wymagającej częstych wizyt w szpitalu. Tymczasem tabletkowa postać risdiplamu jest już zarejestrowana i oczekiwana przez pacjentów oraz środowisko lekarskie:
- Tabletki pozwolą na większą mobilność pacjentów i zmniejszą obciążenie ośrodków. To rozwiązanie racjonalne i korzystne na każdym poziomie.
Organizacje i pacjenci mówią wprost - decyzja Ministerstwa Zdrowia jest niezrozumiała, niekorzystna i cofająca jakość opieki nad pacjentami z SMA.
Brak refundacji tabletek oznacza dla chorych dodatkowy stres, większe koszty i utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu, a dla ośrodków - niepotrzebną biurokrację i przeciążenie.
Środowisko apeluje, by Polska kontynuowała nowoczesną, efektywną i pacjentocentryczną politykę leczenia SMA, której fundamenty już istnieją, wystarczy je rozszerzyć.
Dlaczego dostęp do postaci tabletkowej jest tak ważny? Zwiększa samodzielność pacjentów, zmniejsza liczbę wizyt w szpitalach, odciąża personel medyczny i skraca kolejki, nie zwiększa kosztów po stronie państwa, ułatwia edukację, pracę i codzienną aktywność osób żyjących z SMA
Fundacja SMA, PTCHNM oraz Fundacja Pomocy Chorym na Zanik Mięśni apelują o zmianę decyzji i ponowne rozpatrzenie kwestii refundacji tabletkowej formy leku. Ich zdaniem Polska stoi przed wyborem:
albo utrzyma system leczenia SMA na światowym poziomie, albo cofnie się o krok, tworząc pacjentom zbędne bariery.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze