Testy antygenowe w kierunku SAR-CoV-2 będą dodane do koszyka świadczeń podstawowej opieki zdrowotnej. Ministerstwo Zdrowia zaproponowało nowelizację rozporządzenia. Na konsultacje przeznaczyło zaledwie 2 dni, a sam projekt skierowało tylko do czterech podmiotów.
Nowelizacja rozporządzenia
Jak czytamy w projekcie rozporządzenia, testy antygenowe będą realizowane w ramach świadczeń POZ “w celu nieprzerwanego zabezpieczenia dostępności do testów antygenowych w kierunku koronawirusa”. Ministerstwo tłumaczy, że takie rozwiązanie jest zgodne z rekomendacjami WHO. Zmiana ta nie była jednak konsultowana z głównymi zainteresowanymi, czyli placówkami POZ. Projekt nowelizacji otrzymały tylko Naczelna Izba Lekarska, Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych, Naczelna Izba Aptekarska oraz Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych.
Prezes Porozumienia Zielonogórskiego Jacek Krajewski informuje, że nie jest to pierwszy raz, kiedy Ministerstwo Zdrowia działa w taki sposób. Zwraca również uwagę, że w ciągu ostatnich 2 tygodni wprowadzono dużo zmian prawnych i organizacyjnych w ochronie zdrowia, jeśli chodzi o walkę z epidemią. Przypomnijmy, że
Naczelna Izba Lekarska w swoim stanowisku w sprawie projektu rozporządzenia wskazuje, że “wiele podmiotów udzielających świadczeń z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej nie ma możliwości lokalowych i osobowych, by wykonywać testy antygenowe”.
Finansowanie testów
W OSR do projektu rozporządzenia Ministerstwo wskazuje, że świadczenie będzie finansowane z budżetu państwa. Lekarz POZ będzie mógł skierować pacjenta na test w kierunku koronawirusa, który następnie świadczeniodawca będzie mógł bezpłatnie zamówić w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Wartość produktu rozliczeniowego “wykonanie testu antygenowego SARS-CoV-2”, bez kosztu testu, oszacowano na 23,24 zł (zgodnie z wyliczeniami AOTMiT).
Według Naczelnej Izby Lekarskiej zapisy o możliwości bezpłatnego zamawiania testów z RARS nie jest dla świadczeniodawcy równoznaczne z zapewnieniem stałego źródła finansowania wykonania tego świadczenia gwarantowanego. Projekt rozporządzenia nie określa również, co będzie w przypadku, kiedy w magazynach Agencji zabraknie testów.
- Jeśli w RARS testów nie będzie – to lekarze POZ będą musieli je po prostu, na własny koszt kupić. Albo w hurtowniach, albo w aptekach. I jeśli będzie taka konieczność – na własny koszt taki test w poradni POZ wykonać. Jeśli nie będzie takiej możliwości – brak personelu czy problemy organizacyjne – lekarz może to zlecić np. punktom diagnostycznym, ale zapłaci za to... z własnych środków – mówi Joanna Szeląg, ekspert Porozumienia Zielonogórskiego.
Jak dodaje Wojciech Pacholicki, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie, wiele placówek POZ nie dysponuje obecnie takimi testami.
Procedowanie rozporządzenia
Ministerstwo w OSR tłumaczy, że projekt rozporządzenia był procedowany w trybie odrębnym, z pominięciem etapu uzgodnień oraz konsultacji publicznych i opiniowania z uwagi na "konieczność pilnego wejścia w życie przepisów projektu rozporządzenia, w celu nieprzerwanego zabezpieczenia możliwości zlecania i wykonywania szybkich testów antygenowych na obecność wirusa SARS-CoV-2. Większość obostrzeń w Polsce została jednak zniesiona, coraz mniej osób choruje na koronawirusa, więc pośpiech Ministerstwa co najmniej dziwi. Projekt ten nie został również opublikowany na stronach RCL ani na stronach ministerialnych.
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!