Po krótkiej przerwie Komisja Etyki Lekarskiej Naczelnej Rady Lekarskiej ponownie zabiera głos w sprawie Kodeksu Etyki Lekarskiej. Tym razem na celowniku znalazł się artykuł 19 – przepis, który w praktyce codziennej medycyny ma znaczenie znacznie większe, niż mogłoby się wydawać.
„Na życzenie pacjenta oraz w razie wątpliwości diagnostycznych lub leczniczych lekarz powinien w miarę możliwości umożliwić pacjentowi konsultację innego lekarza.”
W tych kilku zdaniach zawarto istotę partnerskiej relacji lekarz–pacjent. Artykuł 19 nie jest jedynie regulacją – to przypomnienie, że pacjent ma prawo do drugiej opinii. To wyraz szacunku dla jego autonomii, potrzeby informacji i bezpieczeństwa terapeutycznego.
Wbrew stereotypom, skierowanie pacjenta na dodatkową konsultację nie oznacza braku kompetencji. Wręcz przeciwnie – to dowód zawodowej dojrzałości, etycznej pokory i odpowiedzialności. Lekarz, który dostrzega granice własnej wiedzy lub wątpliwości w danym przypadku, działa w najlepszym interesie chorego, szukając potwierdzenia lub uzupełnienia swojej diagnozy i zaleceń.
Takie podejście zmniejsza ryzyko błędu i zwiększa bezpieczeństwo pacjenta – a to fundament dobrej praktyki lekarskiej.
Zapis „w miarę możliwości” nie jest furtką do unikania konsultacji. Oznacza, że lekarz powinien zrobić to, co realne – w ramach ograniczeń systemowych czy lokalnych zasobów. Jeśli konsultacja na miejscu nie jest możliwa, obowiązkiem lekarza jest poinformowanie pacjenta o alternatywach i nieutrudnianie dostępu do innej opinii.
Oczywiście nie każde życzenie pacjenta musi być spełnione. Lekarz ma prawo odmówić, gdy żądanie nie znajduje uzasadnienia medycznego – ale musi to zrobić taktownie i z pełnym wyjaśnieniem.
Współpraca między lekarzem prowadzącym a konsultantem to delikatna kwestia odpowiedzialności. Opinia konsultanta ma charakter doradczy – decyzję podejmuje lekarz prowadzący. Jednak konsultant nie jest wolny od odpowiedzialności: musi zadbać o rzetelność opinii, opartą na aktualnej wiedzy, dokumentacji i – jeśli to możliwe – osobistym kontakcie z pacjentem. Pobieżna ocena czy brak uwzględnienia stanu klinicznego może zostać uznany za naruszenie etyki.
Dobra praktyka? Traktowanie konsultanta jako partnera, a nie „dodatkowego głosu”. Taka współpraca szczególnie w trudnych przypadkach przekłada się na lepsze efekty leczenia i buduje zaufanie – zarówno w zespole medycznym, jak i w oczach pacjenta.
Oficjalny komentarz można przeczytać pod tym linkiem
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze