W Polsce działają zaledwie dwie poradnie seksuologiczne dla dzieci. Teraz może zostać tylko jedna. Powód? Pieniądze – a raczej ich brak. Warszawska Poradnia Seksuologiczna przy Szpitalu Bródnowskim jest na granicy zamknięcia. Narodowy Fundusz Zdrowia płaci zbyt mało, a lekarze nie chcą pracować za głodowe stawki. To nie kryzys. To systemowa porażka, informuje "GW".
W czasach, gdy 10-letnie dzieci mają pierwszy kontakt z pornografią, a wiele z nich korzysta z niej regularnie już w wieku siedmiu lat – zamykanie poradni specjalistycznej jest po prostu dramatem społecznym. Tego nie da się inaczej nazwać. Z raportów Państwowej Komisji ds. Przeciwdziałania Wykorzystywaniu Seksualnemu Małoletnich wynika jasno: kontakt z pornografią w młodym wieku to tykająca bomba. Ryzykowne zachowania, zaburzenia emocjonalne, uzależnienia, przemoc – to wszystko zaczyna się wcześniej, niż wielu dorosłym się wydaje.
Poradnia przy ul. Kondratowicza działa jako część Centrum Zdrowia Psychicznego. Z pomocy korzystają dzieci z całego Mazowsza i nie tylko – także z innych części kraju, gdzie dostęp do seksuologa dziecięcego jest fikcją. Mimo to przyszłość ośrodka wisi na włosku. Powód? NFZ płaci grosze, a specjaliści wolą odejść do sektora prywatnego, gdzie mogą liczyć nie tylko na wyższe wynagrodzenie, ale też lepsze warunki pracy.
Szpital nie kryje rozczarowania.
– Bardzo byśmy nie chcieli zamykać poradni, ale rzeczywistość jest trudna – mówi Piotr Gołaszewski, rzecznik Szpitala Bródnowskiego.
I trudno mu się dziwić. Seksuologia dziecięca to nie szybka wizyta i gotowa diagnoza. To godziny rozmów, pracy z rodziną, delikatności, zrozumienia i interdyscyplinarnego podejścia. A to wszystko kosztuje – także czas i emocje personelu.
Choć petycje, listy i interwencje płyną z różnych stron – w tym od Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzeczniczki Praw Dziecka – państwo nie spieszy się z pomocą. Ministerstwo Zdrowia milczy lub reaguje połowicznie. A przecież to nie jest temat marginalny – to kwestia fundamentalna dla zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży.
Poradnia Seksuologiczna w Warszawie to ostatnia deska ratunku dla dzieci doświadczających przemocy seksualnej, problemów z tożsamością płciową, uzależnień czy lęków związanych z seksualnością. Wielu rodzin po prostu nie stać na prywatną opiekę. Jeśli ośrodek zostanie zamknięty, najbliższa bezpłatna pomoc będzie w… Poznaniu.
– Zamiast ograniczać dostęp, powinniśmy rozbudowywać sieć pomocy – mówi Justyna Kotowska z Państwowej Komisji.
Potrzebujemy nie dwóch, ale dwudziestu takich poradni. A tymczasem mamy jedną – i to na wylocie.
W debacie publicznej wiele mówi się o ochronie dzieci. O „bezpiecznym internecie”, „właściwym wychowaniu”, „tradycyjnych wartościach”. Ale kiedy przychodzi do realnej pomocy – milczenie. Brak decyzji to również decyzja – taka, która może kosztować dzieci ich zdrowie, a czasem nawet życie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Reszta polski nie ma wcale takich poradni. Poradzicie sobie w warszafce
Reszta polski nie ma wcale takich poradni. Poradzicie sobie w warszafce